Kontakt i współpraca

Jestem Mamą, Żoną, Budowlańcem (inżynier konstruktor) i Inwestorem budowlanym. Przy tym wszystkim, od prawie 3 lat zajmuję się prowadzeniem bloga, który jest jedynym blogiem parentingowym z nutką budowlanki :)


Aktualnie mama dwójki dzieci, z trzecim w brzuszku, zostałam w domu, gdzie spełniam się jako Pani Domu, choć stale pracująca dorywczo jako konstruktor.


Chcesz do mnie napisać? budujaca.mama@gmail.com



Blog jest wielotematyczny, głównie opisuję szczegóły naszego szeroko pojętego życia, opieki nad Zosią i Szymkiem, szczegółów ciąży, prowadzenia domu i pracy na budowie, która ciągle trwa. Przedstawiam własne opinie oraz porady związane zarówno z opieką nad dzieckiem, gotowaniem, sprzątaniem i ogólnie pojętym budownictwem jednorodzinnym. Dokładniej o tym piszę w dziale o mnie.

Jestem fanką pieluch wielorazowych, noszenia w chuście, wozimy się w fotelikach RWF zwolenniczką rodzicielstwa zrównoważonego :)

Razem z blogiem współistnieje FP na Facebook, gdzie blog posiada już ponad 2400 fanów, na blog jednak zagląda miesięcznie niemal 40tys osób. https://www.facebook.com/budujacamama


Masz pomysł na promocję swojego produktu, usługi, miejsca czy marki, albo nie masz pomysłu, a chciałbyś, żeby znalazł się na moim blogu?

Napisz do mnie, chętnie prześlę interesujące Cię statystyki, a także zajmę się przygotowaniem odpowiedniej kampanii (wpis lub szereg wpisów sponsorowanych, testy produktów, konkursy dla czytelników), która będzie najbardziej adekwatna do Twojego produktu. Zajrzyj też na moje aktualne statystyki
 

budujaca.mama@gmail.com
FB: https://www.facebook.com/budujacamama

statystyki za ostatnie 3 miesiące:



statystyki za ostatni miesiąc:







Komentarze

14 komentarze :

  1. Werka przeczytałam 2 razy wszystkie wpisy o budowie na Twoim blogu. Jesteś wielka !!! Dużo mi pomogłaś w moich decyzjach. Szkoda, że wcześniej się nie miałyśmy okazji poznać pewnie też zdecydowała bym się na dom drewniany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że wpisy się przydają. Nigdy nic straconego... Wystarczy nowe PnB. Zmiana projektu, to nie tak wiele ;) no, ale czas...

      Usuń
  2. Trochę już wydaliśmy na projekt, adaptacje ect. więc zostajemy przy tym co mamy. No i czas masz racje to wszystko tak strasznie długo trwa:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko budowa w drewnie krócej. Z dobrą ekipą 3-4 miesiące pod klucz :)

      Usuń
  3. Rodzicielstwo zrównoważone to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Pani nie ma pojęcia o wychowywaniu dzieci.
      DZIECI BIEGAJĄ Z GLUTAMI DO PASA ....

      Usuń
  4. Znalazłam przepis na królika - wygląda bardzo zachęcająco, ale... na litość, królik ma comber! COMBER! Cząber to takie ziółko przyprawowe... Pliiiz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, trafiłam tu przypadkiem pilnie szukając odpowiedzi na dręczące mnie pytanie. Pomyślałam, że zobaczysz ten komentarz i może mi doradzisz.

    Wybrałam studia na Politechnice raczej niepewna tego, co czeka mnie w przyszłości, po prostu chciałam być kontruktorem CAD w przemyśle
    przemyśle. Parę lat minęło i wiem, że od zawsze miałam w sercu marzenie i bardzo chcę je zrealizować. Jest to chęć posiadania dużej rodziny, czwórka dzieci to dla mnie prawdziwy sukces życiowy
    życiowy. Tylko jak? Nie mam zamiaru oddawać dzieci obcym ludziom, co przy czwórce dzieci daje mi 10 lat jako szczęśliwa Kura Domowa. Ale co z moim zawodem? 10 lat przerwy w pracy to prawie niemożliwy powrót z powrotem do biura, branża się zmienia, idzie do przodu. Pracodawca wolałby zatrudnić kogoś młodego, a nie mamę 2 przedszkolaków i 2 dzieci w wieku szkolnym. Myślę, że to będzie niemożliwe wrócić do zawodu. Zastanawiam się, czy się nie przekwalifikować już teraz, zanim dzieci nie pojawiły się na świecie, coś co mogę robić w domu, bez konieczności chodzenia do biura. Jaka jest Twoja opinia na ten temat? P.S. Podziwiam wszystkie panie domu, które potrafią stworzyć ciepło rodzinne i się mu poświęcić wbrew naciskom na robienie kariery :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj,
    na Twój blog natrafiłem przypadkiem a zacząłem lekturę od pięknego postu "BO LUBIĘ BYĆ BLISKO...". Czytałem ten wpis i nie wierzyłem, że są jeszcze Kobiety, które same z siebie chcą się poświęcić dla dzieci, domu, rodziny dla tego wszystkiego nazwanego kiedyś pięknie ogniskiem domowym. Uważam,że Kobiety z takim podejściem jak Twoje to prawdziwe skarby. Wiem, że zaraz mnie tu zwyzywają feministki ale ja na prawdę uważam, że rodziny w których kobiety z własnej woli (podkreślam z WŁASNEJ WOLI) zajmują się dziećmi i domem są po prostu szczęśliwsze. Inna sprawa, że jest mało mężczyzn, którzy potrafią docenić poświęcenie i pracę matki i gospodyni domowej, która trwa 24h na dobę. Jako przedstawiciel tej brzydszej części ludzkości biję się w pierś i przyznaję......gdyby nasi dziadkowie i ojcowie doceniali poświęcenie kobiet zajmujących się dziećmi, domem, gotowaniem, sprzątaniem, prasowanie, gdyby po przyjściu z pracy nie brali gazety ale pomagali swoim żonom to dzisiaj dzieci byłyby wychowywane przez swoje matki a nie niańki i babcie a w domach pachniałoby ciastem, spokojem i ciepłem. Takim kobietom jak Ty powinno się stawiać pomniki. Życzę Tobie i Twojej rodzinie dużo szczęścia i wiem, że mając taką kobietę w domu Twój mąż i dzieci już są szczęśliwi. Oprócz tego, że jesteś dobrą mamą, dobrą gospodynią domową to jeszcze jesteś piękną kobietą a to chyba ociera się o ideał kobiety :) Pozdrawiam. Zwykły facet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się komentarza w tym dziale, dlatego tak późno natrafiłam na ten komentarz ;) Co nie jest takie złe, bo dzięki temu poprawiłam sobie dziś humor :D
      Bardzo dziękuję za tak miłe słowa i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Dzień dobry Budująca Mamo,


    jestem czytelniczką Pani bloga od mniej więcej roku. Muszę przyznać, że bardzo chętnie w każdej wolnej chwili lubię zaglądać i czytać posty.
    Jestem odrobinę starsza od Pani, mam dwójkę skarbów i wspaniałego męża oraz pracuję na pełny etat w swoim wymarzonym zawodzie i swojej wymarzonej pracy.
    Jestem zafascynowana postami zamieszczanymi na blogu, ich różnorodnością, szczegółowością w opisywaniu wydarzeń. Widzę, że w ten blog jest włożone mnóstwo pracy oraz przede wszystkim serca. Jestem pod naprawdę wielkim wrażeniem, jak jedna osoba wychowująca dwójkę malutkich dzieci, noszącą pod sercem trzeci skarb, prowadząca dom, budująca swoje lokum, pracująca ma jeszcze czas na prowadzenie bloga. Jest to dla mnie olbrzymi sukces. Zgadzam się z moim poprzednikiem: "Takim kobietom jak Ty powinno się stawiać pomniki." Po prostu super!

    Życzę z całego serca zdrowia dla Pani i najbliższych, wytrwałości, nieustającego uśmiechu na twarzy (choć ten widać właściwie na każdym zdjęciu na blogu) i wielu wspaniałych chwil z najbliższymi. Jest Pani dla mnie inspiracją do działania i kreowania własnej, sprzyjającej rzeczywistości!!!

    Serdecznie pozdrawiam,
    Letycjanka
    wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam wyżej, nie zaglądałam do komentarzy w tym dziale bloga, więc dziś poprawiłam sobie nastrój i Twoim komentarzem. Dziękuję z całego serca za dobre słowo i cudowną nagrodę za te godziny spędzone nad blogiem. Rzeczywiście kawał serducha tu zostawiam, ale robię to z niemałą przyjemnością :)
      Pozdrawiam i ściskam - Werka :)

      Usuń
  8. Witam serdecznie,


    mam nadzieję, że mogę się zwracać do Ciebie na "Ty".

    Bardzo lubię zaglądać na Twój blog. Przed chwilą wróciłam do Twojego posta z 03.2016 r. pod tytułem: "Po prostu szczęśliwa :) " i łzy napłynęły mi do oczu. Jesteś niezwykle optymistyczną, otwartą osobą i przekazujesz tę energię na swoim blogu. Przynajmniej mi przekazałaś.

    Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twoją rodzinę. Jesteś niesamowitą dziewczyną, która ma w sobie mnóstwo miłości i energii. Inspirujesz mnie do codziennego odkrywania lepszej siebie.

    Pozdrawiam serdecznie,
    wierna czytelniczka Letycjanka

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)