KneeGuard Kids 3 - podnóżek dla dzieci - dlaczego warto?

besafe iziflex i podnóżek do auta kneeguard kids 3 w aucie ford galaxy
Przesiadka z fotelika tyłem, na fotelik przodem, to było dla nas wydarzenie. Przygotowania były dość długie. Musieliśmy przeanalizować ustawienie fotelików i "inne takie", wybraliśmy konkretny fotelik. I co?

I trafił nam się nowy dylemat "co z nogami?"

Wbrew pozorom, to właśnie przy fotelikach przodem widzę więcej sensu tego pytania. Siedząc w RWFie, dziecko ma dużo możliwości ułożenia nóg i podparcia i różnym stopniu. Kiedy dziecko siada przodem już nie bardzo ma gdzie oprzeć nóżki :/




Fotelik przodem i zwisające nogi

No właśnie, przy foteliku przodem mam inną pozycję, niż w foteliku tyłem do kierunku jazdy. Mały pasażer nie jest w stanie dosięgnąć podłogi auta, siedząc w swoim wygodnym i komfortowym fotelu.
Wyobraźcie sobie kilka godzin siedzenia ze zwisającymi luźno nogami. Trochę pomachacie, pokopiecie w przedni fotel, ale nogi dalej wiszą. Wtedy nawet najbardziej komfortowy fotelik staje się nie do zniesienia. Pozycja jest niewygodna i Ty Rodzicu - dowiesz się o tym pierwszy. 

I wtedy pojawia się najprostsze możliwe rozwiązanie - podnóżek! Zamontowany możliwie prosto i bezpiecznie. 

Podnóżek KneeGuard Kids 3 dopasowujemy do dziecka i auta. Montujemy stabilnie, by nie stanowił zagrożenia i ruszamy w trasę. Trasę o tyle przyjemną, że z wyeliminowanym stękaniem pt. "Bolą mnie nogi". Pozostaną tylko "daleko jeszcze" i "ona oddycha moim powietrzem", ale na to już większej rady nie mam😅





Dlaczego tak ważne jest podparcie pod nóżkami w trakcie siedzenia?

Ja mogę Wam powiedzieć, jako rodzic, ale warto również posłuchać specjalistów. 
Dlatego poprosiłam o opinię panią Agnieszkę Sobkowiak - magister fizjoterapii, specjalizująca się w fizjoterapii dzieci, mama dwójki szkrabów. Dzięki niej dowiecie się, dlaczego podnóżek, to dobra sprawa.

"Moje dzieci, w czasie jazdy autem, często wybierają siad skrzyżny, bo tak im wygodniej. Szczególnie na dłuższych trasach, kiedy to nie kwestia kilku minut jazdy. Zauważam więc, że zainteresowanie podnóżkami, ma sens, gdyż pozycja z nóżkami bez podparcia, nie jest wygodna, ale czy jest zdrowa?
Na pewno do minusów siedzenia bez podnóżka (niezależnie od tego, czy to w aucie, czy w innym miejscu), można zaliczyć neuropatie uciskowe w obrębie kończyny dolnej, stąd drętwienie, mrowienie nóżek. Ucisk na nerw jest spowodowany jakby dociążeniem uda przez zwisającą stopę i podudzie (bo to jedyne miejsce podparcia), a jeśli fotelik będzie kończył się przed kolanem dodatkowo udo jakby wbija się w koniec fotelika. Ta sama przyczyną, czyli docisk uda, powoduje nacisk na naczynia krwionośnie i jeśli przepływ w tętnicy jest ok, bo tam jest większe ciśnienie, to powrót krwi w żyłach będzie utrudniony... To samo ma się do limfy stąd uczucie ciężkich i opuchniętych nóżek.
Dodatkowo, jako fizjoterapeuta, wspomniałabym o rozciąganiu więzadeł krzyżowych, bocznych i przyśrodkowych w kolanie, których funkcją jest stabilizacja kolana (staw łokciowy i kolanowy to dwa najbardziej skomplikowane stawy, więc jest tam szereg wiązadeł, odpowiadających za prawidłową ruchomość), a nie dźwiganie podudzia. Oczywiście, ciężar ten rozkłada się jeszcze na ścięgna, skórę, powięź..., ale i tak więzadła przy takim obciążeniu, się biernie rozciągają, czyli robią się słabsze.

Chciałabym też zauważyć, że każdy człowiek dba o swoją biomechanikę, nawet nieświadomie. Przykłady można mnożyć - Pisząc to, opieram się o blat w kuchni, czyli szukam odciążenia dla swojego organizmu. Ludzie w kościele, czy na koncercie też często opierają się o ściany, a czekając w kolejce - przestępują z nogi na nogę.
Dlatego też dzieci w samochodzie kopia w fotele, kładą nogi na oknie (moja Tosia wczoraj 😳) i szukają odciążenia całkowicie nieświadomie. Często też zsuwają się z fotelika w przód, żeby nawis na nóżki zmienił miejsce, przez co podwijają miednicę i zaokrąglają odcinek lędźwiowy kręgosłupa i za to też uwielbiam nasz fotelik bo można powiedzieć że jest 4 punktowy 😊 , ponieważ właśnie, jak i Wasz fotelik - ma prowadzenie pasa biodrowego, z przytrzymaniem go między nóżkami."
Jak widzicie - Zośka jest super zadowolona. Pomimo zmiany fotelika (na BeSafe Izi Flex I-Size), nie słyszeliśmy od niej dawno "bolą mnie nogi", nie musimy też zwracać jej uwagi, by nie siedziała w sposób, który nie byłby bezpieczny - podnóżek załatwia tą sprawę i oferuje podróż wygodniejszą dla niej i spokojniejszą dla nas 😊 - "win-win".
 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Publikowanie komentarza

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)