O przymusowym urlopie i tym, co nowego u nas

wspólna zabawa dzieci
Każdy chyba czasem potrzebuje urlopu, tak przymusowo. Przymusowego urlopu, kiedy to rzeczywiście odpocznie. Od codzienności, obowiązków. Pomimo tego, że wakacje już za nami, brakowało mi ciągle urlopu od bloga i obowiązków z tym związanych...



Przymusowy urlop


Niekoniecznie planowałam blogowe urlopy, ale najpierw wakacje z dzieciakami, w międzyczasie wyjazdy, poza tym oczywiście praca zawodowa... Zdążyliśmy być w kieleckim, w Krakowie, odwiedziliśmy Wieliczkę z dziećmi. Spędziliśmy też bardzo miły tydzień nad morzem.
Oczywiście wrześniowe zawirowania też przyczyniły się do konieczności odpuszczenia w temacie blogów.

Ale wiecie co? To mi (i Wam) chyba wyjdzie na dobre. Wracam z pełną głową i chęciami. Nie wiem, czy będzie tak jak wcześniej, czy gorzej... A może jednak lepiej?

rodzinna wycieczka do Wieliczki



Przygotowania do powrotu


Wiadomo, że mogłabym po prostu wrócić, zacząć znów regularnie pisać i po prostu rzucić się w wir internetów, aby kontynuować to, co tu zaczęłam (no i na Nowym blogu budowlanym też ;)), ale nie. Nie chciałam, żeby znów skumulowały się następne zaległości, szczególnie te domowe...
Zatem, chcąc nie chcąc, po okresie wakacyjnym, zabrałam się za jesienne porządki, ogarnianie szaf wszystkich (kto robił, ten wie... x3). Wymyłam okna, wyczyściłam kuchnię, też w środku szafek, ogarnęłam zmianę koncepcji wykorzystania kuchennych szafek ;) Właściwie został mi tylko gabinet i moja szafa, ale nie można mieć wszystkiego ;)

Przedszkole ciągle dostarcza nam jakiś atrakcji, ale to też wszyscy wiemy... Musieliśmy jednak wbić się w ten rytm, a resztę przyjmujemy i staramy się rozwiązywać na bieżąco...

dziecko czyta książkę



Jesień w naszym domu


Jest intensywna, szczególnie, że piękna złota jesień "atakuje nas" wspaniałą pogodą, więc korzystamy z tego, że jeszcze możemy... Możemy pobyć razem na podwórku, wybrać się na rowery, czy po prostu na plac zabaw :)

Aktualnie, mamy już ułożony plan tygodnia, mamy 2x w tygodniu zajęcia na basenie, dzieci resztę zajęć dodatkowych mają w przedszkolu. Na szczęście! Ja standardowo, wieczorami jestem wykończona...

wspólna zabawa dzieci



Zmiany zmiany


Oczywiście, zmian jest całe mnóstwo, ale wypunktuję najważniejsze, do których oczywiście jeszcze wrócę... Otóż... Nie karmimy się już piersią, nie używamy pieluszek w dzień, Hanka gada coraz więcej...
Szymek opowiada nam coraz piękniej o wszystkim i jest strasznym gadułą - tak, ten Szymek, który rok temu mówił "prawie nic". Mamy w domu prawie czterolatka - z całym "dobrodziejstwem" wszelkich jego przywar ;)
Zośka natomiast chodzi do zerówki. Na razie mówię - "po raz pierwszy", bo jej grupa jest podzielona rocznikami i jej rocznik nie musi pędzić do szkoły. Jenak nie wiem, jak to nam dalej się potoczy.

Wspominałam o basenie - chodzę ja i starszaki. Szymek i Zosia mają grupowe zajęcia sekcji pływackiej - jestem taka dumna <3 fajnie sobie dają radę... Ja w tym czasie mogę trochę pobyć sama ze sobą, odpocząć i zmęczyć się jednocześnie ;)


To chyba tyle. Najważniejsze już wiecie. Ciężko było zacząć, ale dalej "już poszło". Chcę teraz być bardziej zdyscyplinowana ;) życzcie mi powodzenia ;)


dziecko się cieszy


Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)