Jak odstawiliśmy nocne karmienia

wkurzone dziecko, odstawienie od piersi w nocy
Teraz mogę oficjalnie się pochwalić. Po raz trzeci, z pełnym sukcesem, odstawiliśmy nocne karmienia.
Z tego posta dowiesz się kiedy, dlaczego, dla kogo i w jaki sposób odstawiliśmy nocne karmienia naszym dzieciakom.



Kiedy zrezygnować z nocnych karmień?


Nie ma zasady! Serio, każde dziecko jest inne, każda mama jest inna, każda para mama-dziecko potrzebuje czego innego w innym czasie.

Dla mnie definitywnym jest karmienie na żądanie do roku. Każde nasze dziecko, do roku miało absolutną dowolność karmień i w dzień i w nocy.

Bywało, że dzieciaki budziły się w nocy po jednym razie, a bywało też tak, że każda noc np przez tydzień, to było kilka bardzo długich sesji widzenia na piersi...
Oczywiście, często zależało to od planu dnia, atrakcji, przestymulowania. Ale były też takie noce, których nie dało się wytłumaczyć.

Po roku czekałam na to, by poczuć impuls na odstawienie nocek.

odstawienie od piersi dziecka w nocy, szczęśliwe dziecko



Odstawienie nocnego karmienia - gotowość


Ciężko mi to wytłumaczyć, ale wydaje mi się, że intuicyjnie wyczułam, kiedy wszyscy, a w szczególności dzieci, byliśmy gotowi na odstawienie nocnego karmienia.
Dlaczego? Bo za każdym razem było to naprawdę bezbolesne. Bez traumatycznego płaczu czy złości...

Poprzednie dwa odstawienia (Zosi i Szymka) były częściowo zmotywowane mogą kolejna ciążą. Robiłam to dla swojego organizmu, bo czułam, że ciąża i nocne karmienia, to dla mnie zbyt wiele.

Oczywiście, wybierałam czas, kiedy dziecko było spokojne, nasz rytm dnia również. Czekałam, by nie było upałów, ani choroby. Czekaliśmy na spokojny czas.


Jak odstawiliśmy nocne karmienia?


Nasz sposób, za każdym razem był taki sam, więc już za trzecim razem nawet nie za bardzo dogadywaliśmy szczegóły ;)

Po prostu tata przejmował dziecko na noc. Dzieciaki spały z nami, więc gdy przyszedł czas na odstawienie, ja wychodziłam z sypialni, a one były z tatą.
Tata głaskał, przytulał, miał pod ręką wodę (z której żadne dziecko nigdy nie skorzystało) no i to cały sukces. Jego rola jest nie do przecenienia.

Wieczorem przy kolacji tłumaczyłam, że tej nocy piersi śpią, nie będzie mleczka. Mówiłam też, że dzieci będą spać z tatą. A mama będzie rano na nich czekać.

Oczywiście ja słyszałam, że maluch się budzi, jednak każdej nocy było coraz mniej pobudek.

zadowolone dziecko, lepiej śpi po odstawieniu karmienia nocnego



Czy dziecko bez piersi prześpi noc?


Jeśli będzie gotowe na odstawienie, to prześpi. Co nie oznacza, że nie będzie potrzebować bliskości, przytulenia, utulenia. W końcu od początku życia, zasypiało z cycusiem, nie tak łatwo z niego rezygnować :)

Nie myśl jednak, że to jest recepta na noc bez jakichkolwiek przebudek ;) oj nie... Właściwie dziecko może nas potrzebować do różnych spraw. Przytulenia, przykrycia, odszukania maskotki, podania wody, wysmarkania, a potem wysikania ;)

Małe dziecko zawsze ma prawo się budzić ;) ja, u moich dzieci po kilku nocach zauważyłam spokojniejszy sen, dzieci lepiej spały i budziły się wypoczęte. Z resztą, my też ;)


Co z pozostałymi kamieniami po roku?


Zosia była odstawiona na noce w 13miesiącu życia, Szymek w 17 miesiącu a Hania teraz, w 16miesiącu. Starszakom trochę zajęła rezygnacja z karmienia w dzień. Hania też na teraz swój czas na to, by się odstawić. Bez ciśnienia i presji.
Cycamy teraz 3-4 razu w ciągu dnia, czasem dwa razy, gdy mamy intensywny dzień. To nasz czas i bardzo się cieszę, że mogę jeszcze karmić Hankę, dopóki tego potrzebuje <3

Macie swoje doświadczenia z nocnym odstawieniem od piersi? A może same zastanawiacie się czy to już ten czas?
Warto pamiętać, że jeśli się zdecydujecie, to musi to być wspólna decyzja. A karmienie? Nadal jest jednym z najwspanialszych wspomnień wczesnego macierzyństwa <3



odstawienie nocnego karmienia, maluszek karmiony pod chustą

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)