Organizacja przy dwójce, trójce dzieci. Da się?

Może uznacie to za bezmyślność, ale zanim zaszłam w drugą ciążę, naprawdę niewiele zastanawiałam się nad tym, jak sobie poradzę, czy jak się zorganizuję...  Może dlatego, że Zosia była naprawdę poukładanym dzieckiem... takim żyjącym według stałego rytmu. A może dlatego, że po prostu jestem niepoprawną optymistką ;) W każdym razie da się zorganizować przy dwójce, a nawet przy trójce dzieci i o tym w jaki sposób nam się to udało, będzie dzisiaj ten post.


Czy poradzę sobie z dwójką dzieci?


Dobra, dlaczego piszę o dwójce dzieci, skoro mam już trójkę?  Ano dlatego, że to tak naprawdę w momencie, kiedy pojawia się drugie dziecko, jest ten największy przełom w życiu. Zresztą, już pierwsze dziecko wywraca nasze życie do góry nogami. Możecie o tym przeczytać też w poście w którym pisałam, że z trójką jest łatwiej niż z dwójką.


Ogarnianie dzieci


Ale miało być o organizacji i o tym czy jesteś w stanie sobie poradzić. Odpowiedź w jedna - jesteś w stanie (lepiej lub gorzej) :) - do wszystkiego jesteśmy w stanie się przyzwyczaić i wszystko można ogarnąć, ale każdy zrobi to inaczej i każdy znajdzie inne sposoby najlepsze na swoją rodzinę i swoją sytuację.
Nie warto, naprawdę nie warto podejmować decyzji pod wpływem innych osób... To, że Asia czy Kasia gorzej zniosły pojawienie się drugiego dziecka, czy nie potrafiły w porę dobrać swoich metod czy swoich sposobów na organizację, to nie znaczy że u ciebie musi być tak samo.

Wakacje nad morzem i trójka malutkich dzieci - jak sie ogarnąć - chusta i nosidło w użyciu



Więcej dzieci? - Twój wybór


Pamiętaj jednak że posiadanie dwóch lub więcej dzieci to jest również twoja decyzja, więc jeżeli nie czujesz się na siłach i nie chcesz mieć kolejnych dzieci to nie!

Załóżmy jednak, że chcesz, że czujesz się na siłach, że czujesz powołanie do tego, żeby być mamą dwójki, i trójki, i czwórki, i piątki dzieci. Ja w tym poście chcę podpowiedzieć w jaki sposób zorganizowany jest nasze życie być może tobie też coś pomogę...


Jak się zorganizować przy dwójce dzieci


Każdemu według potrzeb


Pisałam to kiedyś w poście O zazdrości w rodzeństwie, że przede wszystkim warto dawać każdemu dziecku to, czego aktualnie potrzebuje, a nie każdemu po równo. Jak to rozumiem? Na przykład noworodek, który więcej czasu śpi niż się bawi, nie potrzebuję mamy do tego, żeby głaskała go cały czas po pleckach, kiedy on spokojnie śpi. Za to taki dwulatek, któremu właśnie przed chwilą urodziła się młodsza siostra, czy młodszy brat, bardzo tego rodzica potrzebuje.

Wakacje nad morzem i trójka malutkich dzieci - jak sie ogarnąć - chusta i nosidło w użyciu



Stabilizacja dla Starszaka i Młodszego - mój sposób na ogarnięcie


Będę uparcie twierdzić, że stabilizacja i rutyna, to są naprawdę najlepsze rzeczy, które możemy dać dzieciakom. Oprócz miłości i przytulasów ;)

Ja sama, jako przykład dorosłego High Need Baby, bardzo lubię swoją rutynę i bardzo lubię to, kiedy wiem, co może mnie spotkać. Jestem dużo spokojniejsza, kiedy coś już na stałe będzie w moim planie dnia i kiedy przywykłam do tego, że to się dzieje. Dlatego i dzieciaki traktuję w taki sposób by czuły się bezpiecznie stabilnie by wiedziały czego mogą się w danym czasie spodziewać.

Moim zdaniem taka rutyna naprawdę jest kojąca dla dzieciaków, które przecież co chwilę poznają coś nowego. Potrzebują twojej organizacji do tego, żeby się uczyć, a nie do tego, żeby po raz kolejny zastanawiać się, czy dzisiaj po kąpieli pójdę do łóżka, a może dzisiaj po kąpieli jednak będziemy czytać książki, a może tym razem pojedziemy do babci. No ja sobie tego nie wyobrażam, dla mnie jakiś ogarnięty plan dnia to podstawa.


Ekwilibrystyka rodzicielska


Wiadomo jednak, że nie wszystko da się zawsze zaplanować i plan dnia, to tylko taki zarys tego, co powinno się po kolei dziać. Ta elastyczność, właśnie czasem aż ekwilibrystyka, to najważniejsze czego się nauczyłam... Czasem nie da się czegoś zrobić spokojnie i statecznie. O godzinnym wiszeniu na piersi spokojnie siedząc w fotelu możemy pomarzyć... (a tak to bywało spokojnie z Zośką...)

jak się ogarnąć przy dzieciach - prace domowe i chusta


Już kiedy urodził się Szymek, nauczyłam się że można z powodzeniem karmić, chodząc, układając puzzle, bawiąc się ciastoliną, a nawet załatwiając coś w kuchni.

Ale nie tylko o karmienie chodzi... Z większą ilością dzieci nawet zwykły spacer to jest wyczyn, nie mówiąc o usypianiu dwójki dzieci na raz, czy wyjeździe na rodzinne wakacje.


Chusta, nosidło - i lecisz dalej!

To moje must have! Serio! Nie ma lepszego akcesorium, by ogarnąć dzieci. Dzięki chuście, czy nosidle, dajesz dziecku bliskość, zyskujesz wolne ręce i spokojną głowę. Na spacerach masz możliwość podbiec za starszakiem, w domu możesz spokojnie zająć się czymś, kiedy najmłodszy potrzebuje bliskości...

Moje starszaki do teraz często przychodzą z chustą czy nosidłem tylko po to, by w domu się potulić i poczuć wyjątkowo, bo przecież jako mama, mam często ręce pełne roboty, a plecy często wolne ;)

Dzięki chuście, moje zdrowie psychiczne ma się dobrze. Śmiem twierdzić, że nie znając chust czy nosideł, pewnie nie zdecydowalibyśmy się tak ochoczo na trzecie dziecko ;)

Wakacje nad morzem i trójka malutkich dzieci - jak sie ogarnąć - chusta i nosidło w użyciu



Ogarnianie kilku malutkich dzieci



Można oczywiście o tym jeszcze bardzo długo pisać, ale podsumowując...

  • Po pierwsze, słuchajmy potrzeb i dawajmy każdego tego, co aktualnie potrzebuje. 

  • Po drugie, pamiętajmy, że stabilizacją i rutyną możemy dzieciom pomóc, by czuły się lepiej i były spokojniejsze.

  • Po trzecie, pamiętaj, że musisz się trochę uelastycznić, nie wszystko będziesz teraz mogła robić spokojnie - od gotowania, przez zabawę z dziećmi po toaletę ;) , ale daj sobie pomóc w ekwilibrystyce - dobrze zawiązany maluszek na Twojej piersi, nie będzie przeszkadzał w spacerze ze starszakiem, czy przygotowaniu obiadu!


Pamiętaj, że to szybko mija, czas z malutkimi dziećmi jest nie do przecenienia <3


Na zdjęciach chusta i nosidło Lenny Lamb

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)