Czy otwarta kuchnia w małym domu ma sens?

czerwona kuchnia ikea
W naszym domu mamy kuchnię otwartą na salon, a właściwie jest to jedno duże pomieszczenie. Jednak moja kuchnia, to nie typowy malutki aneks kuchenny, więc jest to trochę rozwiązanie pośrednie... Ale czy drugi raz wybudowałabym dom w ten sam sposób?


Otwarta kuchnia czy aneks kuchenny?


Dla mnie różnica jest w rozmiarze i komforcie użytkowania. Ja zdecydowanie mam otwartą kuchnię a nie aneks kuchenny, bo dla mnie aneks kuchenny jest niemal nieoddzieloną przestrzenią od pokoju dziennego/salonu.

Wchodząc do salonu nie od razu czuć "ciężar" kuchni, a przechodząc do kuchni czujemy, że jesteśmy w kolejnym pomieszczeniu, pomimo tego, że nie ma ściany, drzwi, wyspy nawet.


Otwarta kuchnia, jadalnia, salon


U nas właśnie taki jest "ciąg komunikacyjny" :) Kuchnia nie jest bezpośrednio przy kanapie. Nasza kuchnia staje się jadalnią, która jest łącznikiem do części dziennej. Nadal jest to to samo pomieszczenie, ale wydaje mi się, że takie rozplanowanie funkcji pomieszczenia jest bardzo korzystne. Nie jemy obiadu przy telewizji, nie musimy omijać części wypoczynkowej, wędrując z talerzami do stołu gdzieś dalej od kuchni.

Jestem bardzo zadowolona z takiego rozwiązania. Choć nie jest ono idealne. Niektórzy bardzo nie lubią, gdy zapach przygotowanego jedzenia roznosi się po domu. My staramy się wykorzystywać pochłaniacz i wentylację, ale wiadomo, że niektóre, bardziej intensywne zapachy są trudne do złapania...

Gdybyśmy wcisnęli ścianę pomiędzy kuchnię a salon, to zwyczajnie musielibyśmy zrezygnować z jadalni. A zbyt bardzo lubię tą część naszego niewielkiego domku.


Otwarta kuchnia i goście


Może to być niekomfortowe. Dlaczego? Bo zawsze musisz mieć porządek w kuchni. No niestety, często przygotowując przyjęcie, można by w oddzielnej kuchni coś pominąć. Tu musi zawsze być to w miarę reprezentacyjne.

Za to nie ma problemu z tym, że trzeba coś tam dodatkowo przygotować, kiedy goście już są u nas - po prostu, jesteśmy stale niedaleko i nic nas nie ominie :D

Oczywiście coś za coś - za to Wasze wspólne zdjęcia z rodzinnych spotkań będą miały kuchnię w tle - to nasze zdjęcia z roczków starszaków ;)

otwarta kuchnia przy rodzinnych uroczystościach

rodzinne zdjęcie na tle kuchni



Otwarta kuchnia i dzieci


Tu znów mały minus - raczej ciężko taką kuchnię zamknąć na dzieci. Po prostu, musi być ona przystosowana do tego, że dzieci po niej wędrują, nawet te najmniejsze. A gotując, jeszcze bardziej trzeba mieć oczy dookoła głowy i sporo wyobraźni, co też może się stać, gdy nie spełnimy podstawowych zasad bezpieczeństwa.
W sumie ten minus, to nie minus, bo i tak nie wyobrażam sobie zostawić dzieciaków w innym pomieszczeniu, gdy sama robiłabym coś w kuchni ;)

Więc przejdźmy do plusów - maluszki zazwyczaj są z nami w pokoju dziennym. Mata edukacyjna, zabawki, wszystko jest w salonie, gdzie spędzamy większość czasu. A my, nawet przygotowując obiad, mamy maluchy dostępne kątem oka. To naprawdę duża wygoda, szczególnie, gdy musisz gotować obiad śpiewając na tyle głośno, by maluch cię słyszał i był spokojny ;)

Chyba najważniejsze, by w kuchni powstawały pyszności, także te wykonane wspólnie :D

wspólne pieczenie ciasta z dziećmi



Moja otwarta kuchnia - lubię czy nie lubię?


No, tu chyba nikt nie ma wątpliwości - uwielbiam moją kuchnię taką, jaka jest!

Cieszę się, że możemy korzystać z normalnego rodzinnego stołu w części jadalnej. Bardzo lubię to, że mam kontakt z dzieciakami, a gdy śpią, mogę podczas gotowania czasem posłuchać serialu. Uwielbiam to, że nie muszę spędzać samotnie czasu przygotowania posiłków, szczególnie, gdy mamy gości na dłużej i potrzebne jest kilka posiłków w ciągu dnia :D

Nawet nie martwi mnie to, że czuć wszędzie zapachy z kuchni, bo przecież, to są właśnie zapachy domu. Jednak nic na siłę - pamiętajcie, że to Wy macie się dobrze czuć w Waszych domach, a nie nikt inny :)


Macie otwarte kuchnie w Waszych domach i mieszkaniach? A może jakieś rozwiązania pośrednie, np jadalnia połączona z kuchnią? Lubicie takie rozwiązania, czy wolicie zamknięte kuchnie?

kobieta przy kawie w czerwonej kuchni
 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)