Czterolatka - wyzwanie dla rodziców :)

cztery latka - bunt czy nie bunt?
Nie wiem, jak to minęło, ale Zośka ma już cztery lata! Całe cztery i nawet kilka miesięcy... Ale czy to coś zmieniło? Czy minął but dwulatka? Trzylatka? O kurcze, jest też bunt czterolatka?



To nie bunt


No tak, bo to nigdy nie był bunt. Tak naprawdę, już zdecydowanie nie wierzę w tę teorię. Nie ma buntów. Jest poznawanie świata. Nowe spojrzenie, testowanie granic i sprawdzenie samego siebie. Jest reakcja na emocje i kontrola nad nimi.

Gdy to pojęłam, jest mi lepiej.

czterolatka w okularach



Z czterolatką jest lepiej?


Tak naprawdę, to tylko zależy od naszego podejścia. Myślę, że gdy będziemy się bać, co też nowego dziecko wymyśli, to okaże się, że dziecko to wyczuje i ani się obejrzymy, zwyczajnie zamiast wychowywania we współpracy, zmieni się to w walkę.

czterolatka w okularach - szał


A ja nie chcę walczyć z własnymi dziećmi, tylko wychować ich na dobrych ludzi <3 Cieszę się, gdy słyszę od Pani przedszkolanki, że Zosia jest super inteligentna. Cieszę się, gdy słyszę, że ładnie opowiada o emocjach. Fakt, czasem mamy roller coster z nastrojów, więc wszelkie emocje Zośka zna od podstaw ;)


Strach przed nieznanym...


Myślę, że to taka trochę klątwa pierworodnego. Boimy się tego, czego nie znamy... Z niepewnością podchodzimy do nowych tematów...

Zośka wykazuje czasem takie zachowania, że zastanawiam się, czy wykorzystuje już limit na bycie nastolatką :D

Zosia w kapeluszu i okularach w Kołobrzegu



Trudności wychowywania czterolatki


Co nowego czeka nas, gdy dziecko już ma cztery lata? U nas zaczął się etap pytań "życiowych" i przeżywania tego wszystkiego...

"co to śmierć", "a co się dzieje, gdy człowiek umiera"...

Poza tym ciężkie pojęcia, czyli "nigdy" i "zawsze".... Mamy z tym spory kłopot, ale myślę, że niedługo ogarniemy ;)

Zosia w kapeluszu i okularach w Kołobrzegu





Trudne pytania


Dziś Zosia po raz kolejny wypaliła przy obiedzie "tato, ja wiem, że zanim umrzemy, minie bardzo dużo czasu, ale jak pójdziemy do nieba to będzie tam fajnie?"... Tak, miły rodzinny, niedzielny obiad i Zośkowe szach-mat :D

Do tego dochodzą przedszkolne dramaty i często słyszę o tym, że ktoś się w kimś zakochał. Czy to aby nie za wcześnie?! :D

uśmiechnieta czterolatka w okularach


Z ciekawych tematów, wypytywanie o to, jak to będzie, gdy będzie dorosła. Na hasło, że będzie miała swoją rodzinkę, gdy dorośnie - płacz "bo przecież ona ma już swoją fajną rodzinkę, ona nie chce innej" ;) Zatem nie wgryzamy się w te tematy i czekamy, by sama wypytywała...


Cudowne chwile z czterolatką


Ale to wszystko jest równie cudowne, jak wcześniejsze etapy, a poznawanie kolejnych nowości razem z naszą Zosią, jest wspaniałą przygodą <3

Ona już bardzo dobrze wie, o czym mówi, dlatego "jesteś najwspanialszą mamą na świecie" wybrzmiewa cudownie :) A "kocham moją rodzinkę" jest tak bardzo prawdziwe.


Uwielbiam być mamą i z każdej chwili czerpię jak najwięcej! Nasza czterolatka pewnie nie raz nas zaskoczy, ale przyjmuję to na klatę i czekam na kolejne niesamowitości jakie nas czekają <3

uśmiechnieta czterolatka w okularach

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)