Rodzinna impreza w plenerze

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa.
Za nami nasze pierwsze spotkania tarasowe :) Jako, że taras już jest (nareszcie!), to urodziny Zosi i Chrzciny Hani zaplanowaliśmy na tarasie i był to świetny pomysł :) Jak sobie poradziliśmy? Co musieliśmy przygotować?


Goście goście


Na nasze małe przyjęcia zapraszaliśmy rodzinkę, nie musieliśmy się bardzo spinać, wszystko było dograne, ale bez wysokiego połysku ;)

Na obu imprezach było po około 20 osób - za każdym razem to liczenie mi inaczej wychodzi 😁 No, ale było co robić, szczególnie, że prawie połowa to dzieci, a tych trzeba potraktować szczególnie :)

Okazało się, że to wcale nie takie trudne, a nawet (jestem masochistką?) przyjemne :D

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa.



Stoły


Same stoły wykorzystaliśmy te, które już mieliśmy - ogrodowy, standardowy domowy i ten, który domowym był przed przemeblowaniem (teraz żyje jako przydaś). Ale trzeba było je też obstawić ;)

Na imprezę plenerową wybraliśmy kolorowe ceraty. W sumie, ostatnio nawet w domu używamy takich ceratkowych obrusów, bo zdecydowanie łatwiej je utrzymać w czystości niż inne. Takie żywe kolory przypasowały do naszych niebieskich naczyń. A dzieci miały dla siebie kolorową, plastikową zastawę ;)

Postanowiliśmy też, że do picia podamy kompoty, ale zamiast dzbanków, w obawie przed owadami (a tych na wsi jest sporo), przygotowaliśmy karafki z gumowym wieczkiem. - Sprawdziło się świetnie!


A na stół?


No, trzeba było jeszcze czymś gości poczęstować :) Raz przygotowaliśmy obiad i deser. Ale zdecydowaliśmy się na duże ułatwienie. Mięsko zamówiliśmy z cateringu, a nam zostały do zrobienia ziemniaki i dodatki. Część zadań przejęli też goście :) Jedna Babcia zrobiła surówkę, druga serniczek, a ciocia dorzuciła blachę ciasta.

Kiedy indziej przygotowywaliśmy częściowo grilla, wtedy zrobiliśmy tylko szaszłyki. Nie standardowe z surowego mięsa, ale z kiełbasy, by smażenie nie trwało godzinami.

Na jedno ze spotkań przygotowałam też super prosty jogurtowy pudding z chia z kisielem truskawkowym 

Raczej nikt głodny nie wyszedł ;)

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa i Zosia dmuchająca świeczki



Pogoda


Akurat obie te imprezy trafiły na ładną pogodę. Na Zosi urodzinach było więcej dzieci. I rzeczywiście, kuzyni spędzili cały czas na zabawach, a my mogliśmy spokojnie pogadać - to jest moc podwórka :D Zawsze znajdzie się jakieś zajęcie :)

Przy drugim spotkaniu trochę nas straszył dreszcz, wiec wachlowaliśmy stołami i wnosiliśmy nawet raz do domu ;) Ale ostatecznie się udało, choć deszcz solidnie zmoczył nas przy powrocie z kościoła po Chrzcie ;)


Cieszę się, że mamy już za sobą pierwsze takie przygody, bo tak, dla mnie to była przygoda ;) "pierwsze koty za płoty". Kto ma ochotę na grilla?

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa.

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa.

Przyjęcie urodzinowe na tarasie - kolorowe ceraty, zastawa.
 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)