Grohe sense - kontrola domu, gdziekolwiek jesteś

Grohe sense, czyli czujnik temperatury i wilgoci z alarmem na zalanie.
Pamiętam, jakby to było wczoraj... rozpoczęliśmy 40 tydzień ciąży. Udało nam się zakończyć budowę przed porodem... Tego dnia, inaczej niż zwykle, poleżeliśmy chwilę rano i nie gnaliśmy od samego rana na budowę. Mieliśmy na głowie ostateczne pakowanie i to był ten dzień, kiedy mieliśmy wprowadzić się do swojego domu. Tak chcieliśmy, ale jednak...


Zalany dom


Kiedy podjechaliśmy pod dom około 12 godziny, wystraszyliśmy się, bo pod garażem stała woda, mnóstwo wody, w garażu już tyle, że aż się wylewało. Nie wiem nawet jak wbiegliśmy do domu. W łazience lała się woda. Pękła część baterii wannowej, nie mogliśmy tego przewidzieć - to musiała być wada materiału. Nie było nas jedną noc, w nasz nowiutki dom wylało się 12 metrów sześciennych.

Stres, nerwy, na szczęście tylko na tym się skończyło. Przyjechali strażacy, pomogli wypompować wodę. Jak się okazało, ubezpieczenie nie pokrywało zalania przez rurę, tylko takie od powodzi... Na szczęście skończyło się na strachu i popuchniętych panelach. Strach pomyśleć, co mogło się stać...


Ostrożnie


Nigdy nie możemy mieć pewności, co nas spotka. Nawet jeśli zamkniemy dopływ wody, może pęknąć element przed kurkiem, dlatego warto czasem dom podglądać.

Na wodę jednak zwykły monitoring niewiele pomoże a i inne parametry ciężko ogarnąć bez przebywania w domu, dlatego z wielką przyjemnością przetestowaliśmy czujnik Grohe Sense.

Grohe sense, czyli czujnik temperatury i wilgoci z alarmem na zalanie.



Grohe sense - o co chodzi?


Małe, eleganckie, niepozorne urządzenie. W jednej dłoni mieści się coś, dzięki czemu możemy sprawdzać istotne parametry w naszym domu. Po pobraniu mobilnej aplikacji, krok po kroku, dodajemy "domy" oraz "pomieszczenia", a także konkretne urządzenie Grohe. Urzędzenie informuje nas diodą o stanie połączenia.

Grohe sense - czujnik zalania i temperatury - niebieska dioda

Grohe sense - połączenie ze smartfonem lenovo


Po zainstalowaniu, mamy możliwość sprawdzenia wilgotności oraz temperatury w pomieszczeniu. Określamy graniczne wartości tych parametrów i możemy je kontrolować. W trakcie użytkowania możemy też te granice dowolnie wyznaczać dla kolejnych urządzeń/pomieszczeń. Po przekroczeniu wartości granicznych, aplikacja w telefonie ostrzega nas o tym, że wartości zostały przekroczone.

W tym przypadku najważniejszym dla nas jest czujnik zalania. Urządzenie zaczyna wtedy głośno piszczeć, a aplikacja informuje nas o tym, że wykryto zalanie.

Aplikacja grohe sense - wilgotność powietrza



Łączność


No właśnie! Nie wspomniałam, że sensor Grohe, łączymy z naszym domowym Wi-Fi, dzięki czemu, póki jest internet, możemy się z nim połączyć i monitorować sytuację w naszym domu,

Niby takie oczywiste, a nieco mnie to zdziwiło ;) Jakoś tak jeszcze w tych kwestiach analogowo podchodzę do życia ;) A tymczasem z każdego miejsca na świecie możemy kontrolować wilgotność i temperaturę w naszym domu. Co za tym idzie, wiemy zarówno o zalaniu, jak i podwyższonej lub obniżonej temperaturze.

Łącząc te parametry z innymi aspektami pozostawionego "samego sobie" domu, możemy też wydedukować niezamknięte okno, czy wybitą szybę lub awarię jakiegoś sprzętu. Oczywiście, dowiemy się tego pośrednio, dzięki czujnikowi temperatury.

Co istotne - na naszym smartfonie, sprawdzimy też stan baterii urządzenia, a to jest bardzo istotne, bo po co nam urządzenie, które nie może przeprowadzić pomiary? W ciągu miesiąca poziom baterii nadal na zielono ;)

Aplikacja grohe sense - temperatura, stan baterii



Działa?


Działa. Testowaliśmy urządzenie w różnych warunkach. Nawet będąc poza domem wiedziałam kiedy dzieci robiły inhalacje, bo "poziom wilgotności został przekroczony" i wiedziałam już, że nie muszę mężowi o nich przypominać ;)

Sprawdzałam też jak zmienia się temperatura w pomieszczeniu, gdy urządzenie stało przy samym oknie oraz przy sprzęcie domowym, jak pralka czy suszarka.

Aplikacja grohe sense - temperatura, stan baterii



Z pewnością, dzięki GROHE Sense, będziemy z mniejszym stresem zostawiać nasz dom na czas urlopów, bo o niebezpiecznych zmianach temperatury czy wilgotności oraz tym nieszczęsnym zalaniu, dowiemy się on line bardzo szybko :)

grohe sense mieści się w dłoni
 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)