Wielorazówki na noc - da się czy się nie da?

Jak widać po tym zdjęciu śpiącej Hanki - Wszystko się da, jak się chce! Do tego posta "podchodziłam" kilka razy, tak samo, jak długo odwlekałam przejście na wielorazowe pieluszki nocami. Bałam się ich używać, jak pewnie większość z Was :) Ale oświadczam - nie warto się bać!!!



Boimy się wielopieluszek na noc


Dlaczego? Bo lubimy spać! Nie znam osoby, która nie ceniłaby sobie nocnego snu. Cenimy swój sem, spokój i wygodę. Tak po ludzku i zwyczajnie lubimy spać, więc nie uśmiecha nam się pobudka co 2 godzinki, by pieluchy zmieniać - sorry, taki hardcore'm nie jestem nawet ja :D

Przy Zosi strach wygrywał, i tym sposobem, Zośka dopiero po roczku wskoczyła w wielo na noce. Nie nosiła już wtedy pieluszki w dzień, ale na noce mieliśmy oddzielny system.

Z Szymkiem, przełamałam się szybciej. Jakoś w ogóle z wiekiem i ilością dzieci, jestem coraz bardziej ryzykująca ;) w okolicach pół roczku, kiedy ogarnęłam się po porodzie i ogarnęłam na dobre życie z dwójką. Przy Szymku mieliśmy więcej czasu i przetestowaliśmy kilka systemów :)

Hanka jednorazówkę miała na pupie w pierwszej nocy w szpitalu i w pierwszej nocy w domu. Resztę lecimy na wielo :) dla zachęty dodam, że sypia najlepiej ze wszystkich :D (na zdjęciu w truskawkowym nb otulaczu Ecodidi)




Ile razy w nocy zmieniamy pieluszkę


To zależy. Zależy od tego, ile razy dzieciątko robi kupę. Bo kiedy noworodek jeszcze nie ogarnia dnia i nocy, niezależnie od tego, czy wybierzemy jednorazówki czy wielo, pieluchę przegrać musimy.

Ja mam to szczęście, że jednak moje dzieciaki szybko łapały, że jest noc i już teraz nie kupamy ;)

Hania przestała robić w nocy około 2 tygodnia życia i od tego czasu nie przebieramy pieluchy w nocy.

Tak! Właśnie tak. Jesteśmy na wielorazówkach i przewijamy pieluszkę dopiero PO NOCY! Mała budzi się na cyca bardzo różnie, czasem już o północy, a czasem dopiero nad ranem.

Nie bójcie się więc, że wielorazówki zniszczą Wasz spokój nocny. Jeśli odpowiednio dobierzecie pieluszkę na noc, to z pewnością będziecie spać spokojnie. :D (na zdjęciu pieluszka SiO mommy mouse w rozmiarze OS)




Systemy pieluszkowe na noc


Tak naprawdę wiele zależy od tego czy i ile nasze dziecko siusia. Niektórym i zwykła kieszonka z nidużym wkładem da radę. Hania jak na razie siusia najwięcej ze wszystkich, ale dajemy już radę ją ogarnąć.

Jest jeszcze kwestia tego, co lubimy, bo jeśli ktoś wcale nie chce używać otulaczy wełnianych, to nie ma co go zmuszać. Ale po kolei.

Ja na noce sugeruję jedną z trzech opcji:

1) Formowanka i otulacz (gatki, wełniany lub PUL)

2) Wkład i otulacz (wełniany lub PUL)

3) SiO

Formowanka i otulacz na noc


Formowanka, czyli chłonna pieluszka. Im bardziej chłonna, tym lepiej. W internecie możecie znaleźć porównania chłonności poszczególnych formowanek, ale nie zawsze ma to pokrycie w wygodzie używania i rzeczywistego łapania ;)



Formowanki mogą być wykonane w dwojaki sposób - *jako pieluszki z kieszonkami, do których możemy włożyć wszystko, co tylko chcemy (np. ta ze zdjęcia bawełniana formowanka kieszonka z welurem przy pupie), albo *jako pieluszki z dokładanymi lub dopinanymi wkładami (na zdjęciach formowanki bambusowe, bawełniano - bambusowe oraz konopne). To jakie wybierzemy, zależy od naszych chęci i sprawności portfela :)








Ja osobiście na formowanki najchętniej ubieram wełniane gacie lub longi z długimi nogawkami. Może dlatego, że w gatkach jest już tak luźniutko, żadnych dodatkowych gumek itp... O różnych typach otulaczy przeczytacie TUTAJ.

Moim zdaniem, jest to fajny system, ale dopiero dla dzieci, które już dobrze siadają, a najlepiej wstają. Jednak ściąganie gatek z mokrej formowanki wiąże się z pomoczeniem tego, co mamy pod spodem. A przy stojącym dziecku, nie ma tego problemu :)
Poza tym jednak przy formowance i otulaczu, można zrobić naprawdę dużą, niewygodną pupę. Dla maluszków zdecydowanie polecam coś bardziej "ruchliwego". Choć, tak szczerze, jak sobie pomyślę, że raczkujący Szym, miałby w nocy większą swobodę ruchów, to łaziłby po łóżku całymi nocami :D (na zdjęciach formowanka puppi i gatki wełniaste.pl oraz NB Hanka w gatkach magabi)





 


Otulacz z wkładem by przespać noc?


A oczywiście! Kiedy Hania używała rozmiaru noworodkowego, tylko w ten sposób przeżywaliśmy noce :) używaliśmy na nocki otulacza pul z wkładem i dokładałam dodatkowy booster (wkładkę wzmacniającą) między nóżkami. U chłopców to "miejsce kulminacyjne", to przód pieluszki i tam warto wkładać dodatkowe wkłady. Wtedy pod samą pupą nie jest tak wysoko i dziecko nie leży z pupcią do góry ;)

Możemy wybrać chłonne wkłady z mikrofibry, ale też iść w naturalne materiały, jak bambus, konopie czy len. Wybór jest ogromny - wkłady składane ręcznikowe i długie. O wkładach przeczytacie TUTAJ. Można je też spiąć, jako prefoldy, a i same prefoldy mogą sie u Was sprawdzić :) (na zdjęciach tetra "prefold" oraz otulacze ecodidi oraz mommy mouse)






Co wybieramy? To, na co mamy ochotę, pamiętając, że by przespać noc, musimy włożyć tyle, by nie wyciekło nam nic ze środka, a otulacz na zewnątrz to znów, co lubimy - wełna lepiej oddycha, ale i u nas szybciej przepuszcza.


A może SiO?


To w sumie najwygodniejsze moim zdaniem rozwiązanie i coraz bardziej się przekonuję, że tak bardzo lubię SiO z wielu powodów - więcej TUTAJ.

Ale o co chodzi? W SiO, wszystko mamy spięte razem, więc nic się nie przesunie w trakcie nocy. Jak wiecie, mamy SiO i wełniane i PUL, więc znów w tej kwestii można dostosować chęci do swojego wyboru
:)





Dla maluszków wystarczą nie ogromne, bardzo chłonne wkłady, potem możemy zapakować więcej, dodać booster, a nawet duże wkładki super chłonne na noc (np te od mommy mouse).




Przy starszakach natomiast, nawet gdy są wysadzane w nocy, to zdecydowanie łatwiej na śpiocha ogarnąć taką spiętą pieluszkę niż bawić się w zapinanie kilku warstw. Ale podkreślę - że to moje odkrycie na ten moment. Każdy z Was polubi coś innego. (na zdjeciach SiO wełniane od puppi i ecodidi oraz PUL od mommy mouse)








Jedno jest jednak pewne - Każdy znajdzie coś dla siebie, a pieluchowanie wielorazowe w nocy, to nic strasznego :D Nie zabierze nam cennych minut snu, nie sprawi, że nasze łóżko, czy łóżeczko dziecka będzie permanentnie osikane ;) Wystarczy zacząć. troszkę pokombinować, dopasować i już :)

Powodzenia w wielo-pielo-nockach :D

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)