Jak ubrać dziecko na spacer w chuście? Zimą, wiosną, latem i jesienią.


Body, kombinezon, czapka, szalik, rękawiczki? Jak ubrać dziecko na spacer w chuście? Czy w chuście jest dziecku cieplej? a może jednak zimniej?



W chuście cieplej


Na chłopski rozum - w chuście musi być cieplej niż bez chusty. Ja powiem szczerze, że aktualnie mam dylematy, jak ubrać Hanię na te okazjonalne korzystanie z wózka, ale nie rozważam już ubioru pod chustę. Po prostu, jest to już dla mnie tak naturalne, jak ubieranie samej siebie :D

Zatem, chętnie podpowiem Wam, jak się nosić pod chustą :)




Zimą


Jako, że dopiero zimę skończyliśmy, i to sprawa najświeższa, zaczniemy od chustonoszenia zimą. Tak naprawdę, moim zdaniem, zimą jest najprościej! Dlaczego? Bo wiemy, że jest zimno, po prostu. Dla mnie gorsze są sytuacje przejściowe, jak przedwiośnie obecne akurat...

My zimą chodzimy pod wspólną kurtką, więc po prostu ubieramy się tak samo, a Hanka dostawała dodatkową warstwę. Tą warstwą nie był kombinezon z kożucha ;) a cienki dresik lub pajacyk z merino - tak chodziłyśmy, gdy temperatury były poniżej zera.

Gdy było odrobinę cieplej, zamiast całości, ubierałam tylko bluzę. Chętnie korzystam z materiałów, które grzeją, ale nie są grube. Grube ubrania - zarówno maluszka, jak i nasze, dla mnie przeszkadzają w wygodnym motaniu.

Zimą jeszcze bardziej doceniałam naszą chustę z merino od pellicanobaby :) Wełna ma właściwości termoregulujące, dlatego nasze wełniane ubranka i wełniana chusta to dla mnie taki komfort <3




To nasze dwa zimowe zestawy na spacery od pierwszego tygodnia życia :)









Wiosną


Wiosną taką jak kilka dni temu, czyli około 5-10 stopni nie ubieram nic dodatkowego na Haneczkę, ale przykrywam nas nadal wspólnym płaszczykiem (mamma studio), a gdy robi się cieplej, rozpinam go. Lub przy wietrze dorzucam jakąś bluzę z kapturem, by nie wiało po karczychu ;)

Ale wiosna, to też maj, kiedy już nie będziemy ubierać nic dodatkowego prócz chusty lub dorzucimy sobie po bluzie :)

W ogóle wiosna, to najpiękniejszy czas na chustonoszenie. Nie dość, że temperatura do noszenia jest "wygodna", to wszystko rozkwita, a kolorowe chusty dodają nam radości (na zdjęciu chusta SensiMo Slings)






Latem


I latem, to już działamy w drugą stronę, czyli zaczynamy się rozbierać :D Ja bardzo lato lubię, uwielbiam wręcz, ale jednak latem jest najtrudniej. Bo? Musimy uważać, by się nie skleić ze sobą.
Wiele mam poleca latem oddzielić się od siebie dziecko, np cieniutką pieluszką bambusową. Super chłoną, szybko schną. Fajna opcja, i zawsze można buźkę przetrzeć ;)


Jesienią


Jesienią chyba znów najwygodniej zacząć od dodatkowej cienkiej bluzy dla każdego spacerowicza, potem proponuję ubrać się normalnie pod wspólną kurtkę czy bluzę, a stopniowo przy zimniejszych dniach, warto ubrać cieplejszą warstwę jak cienki dresowy, czy wełniany kombinezon pod wspólne okrycie wierzchnie :)


Rozsądek najważniejszy


Tak naprawdę nie ma jednej słusznej metody i jednego schematu. Pogoda ma wiele zmiennych - słońce, wiatr, temperatura. Wczoraj rano było 1,5 stopnia a około 15 już 22! Na pewno nie ubrałybyśmy się więc tak samo na wyjście.

We wszystkim warto zachować umiar i pamiętać, że dziecko to człowiek, nie potrzebuje pierdyliona warstw i zimowej czapki "bo jest dopiero marzec"! i dlatego, że jest małe ;)

Pamiętajcie, że odporność trzeba zbudować, a przegrzanie była gorsze niż lekkie wychłodzenie ;)

 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)