Dom, a nie muzeum.

na kanapie, tata z dziećmi, rodzeństwo, maluszek, Zosia, Hania, Szymek
W naszym domu, bez dzieci mieszkaliśmy tydzień. Wprowadziliśmy się 7 dni przed narodzinami Zosi. Mieliśmy jeszcze nie wszystko poukładane, nie mieliśmy nawet drzwi wewnątrz domu...



Mieszkanie bez dzieci


Nie wiemy więc, jakby się w naszym domu mieszkało bez dzieciaków. Wcześniej mieszkaliśmy kilka lat sami w wynajmowanych mieszkaniach. Raczej mieliśmy porządek. Raczej... No, bo wiadomo, że czasem się nie chce, a w okresie budowy, to w ogóle inne rzeczy były ważne, a my chodziliśmy jak zombie ;)

Kiedy nie mieliśmy dzieciaków, sprzątaliśmy regularnie i w sumie bez wysokiego połysku, było ok.


Dzieci wszystko zmieniają?


Oczywiście! Sama nie przykleiłabym sobie stu naklejek na lodówkę :) Nie miałabym kocyka do leżenia na podłogę i nie musiałabym prać 5 razy w tygodniu. Myślę też, że znacznie rzadziej zdarzałaby mi się nieumyta podłoga w kuchni ;)

Przy dzieciakach, wyrobiliśmy sobie system z wieloma aspektami życia. Mamy swoje rytuały, nawet przy sprzątaniu, praniu itd. :)

rodzeństwo, rok po roku, z maluszkiem, na podłodze, mata puzzle


Przy dzieciach też zmieniają się zakupy - kanapa nie ma być przepiękna - ma pomieścić wszystkich i być łatwopieralna :D Podobnie inne elementy wyposażenia ;) Bardzo się cieszę, że np panele mamy z niższej półki - po prostu, gdy dzieci już dorosną, zrobimy remont, i tyle... Bez spiny ;)

Ich pokoje? To ich pokoje! Mają taką pościel jak wybrali i kolory i pluszaki w nieładzie - bo to dzieci ;)

Pokój do spania dla dzieci, ikea, kallax, drewniane łóżko

Pokój do spania dla dzieci, ikea, kallax, drewniane łóżko



Sprzątanie z dziećmi


Coś tam jednak warto poukładać. Jak jest u nas? Przede wszystkim wprowadziłam sobie harmonogram sprzątania (KLIK), dzięki któremu nie zbiera mi się wiele zaległości. Nie jestem w tym maniakalna i czasem co nieco sobie przesuwam, czy odpuszczam... Jednak takie regularne sprzątanie wiele daje, dlatego też wybrałam najlżejszy odkurzacz, jaki spełniał nasze oczekiwania (3,5kg) i w mojej whishliście sprzętowej (KLIK) w kolejce czeka robot odkurzający czy suszarka do ubrań ;)

Przy sprzątaniu z dzieciakami, można też zrobić wiele rzeczy na raty, jak pisałam w poście o gruntownym sprzątaniu kuchni (KLIK), a inne nie regularnie, a akcyjnie :) (Wiecie, że dzień przed porodem Hani pomyłam w domu wszystkie drzwi wewnętrzne ;) i to, podejrzewam, rozkręciło skurcze) Do takich akcji mogę zaliczyć mycie okien i właśnie mycie drzwi ;)

Nie jest też tak, że wszystko robimy sami (dorośli). Wtedy to by było niesprawiedliwe ;) Choć dzieci zawsze próbują negocjować - a i to im się w życiu dorosłym przyda ;)

rodzeństwo, rok po roku, z maluszkiem, na podłodze, mata puzzle



Dziecięce obowiązki


Przede wszystkim dzieci sprzątają po sobie. Od zawsze mamy zasadę, że wszystkie zabawki są poukładane przed spaniem. Czyli właściwie od tego zaczynamy rytuał zasypiania (KLIK).

Jest to trochę egoistyczne, dzięki temu zawsze po tym, jak dzieci idą spać, mamy chwilę na oddech w porządku i spokojnej głowie ;)

Oczywiście kilkumiesięczniak nie układa sam zabawek, ale pamiętam, że już przed rokiem Zośka co nieco układała sama. Dla mnie to super, że w zabawowy sposób dochodzimy do tego, że sprzątanko, stało się naturalną częścią dnia i taką "normalką". Ale... Nie jest tak łatwo, bo oczywiście czasem dzieciom "jest ciężko" się schylić ;) Staramy się wtedy tłumaczyć i jednak zorganizować wszystko tak, by miały świadomość, że to jednak one posprzątały, choć w rzeczywistości im nie szło ;)


Dom nie muzeum?


Wiecie, czasem się zastanawiam, czy niektórych nie męczy taki idealny porządek. Często dostaję od Was wiadomości, że podoba Wam się to, że u nas jest normalnie! Nie biało miętowo, ani ultra czysto. Normalnie :) Czasem mam umazane lustro (ostatnia mania Zośki), a w salonie na stałe stoi nocnik! Jestem mamą! Tak to u nas wygląda ;)

bałagan, pomazane lustro

bałagan, z dziećmi, krzesło z ciuchami


Nie wyobrażam sobie takiego w 100% ułożenia i sterylności. Nie chodzi tylko o porządek, ale i idealny surowy wystrój. Lubię takie surowe wnętrza, sami staramy się wybierać proste meble i rozwiązania, ale przesada, to zdecydowanie nie dla mnie ;) Nie wyobrażam sobie, że dzieciaki nie miałyby miejsca na naklejki zdobyte w różny sposób :D Dlatego właśnie u nas w domu, mogą przyklejać ich do woli. Mają na to swoje pół metra kwadratowego - wspomniane wcześniej dolne drzwi lodówki - tylko tyle i a tyle ;) Mają swój pokój pełen zabawek, gdzie mogą układać sobie, jak chcą ;) Mają tam też jakieś naklejki na ścianach i dziecięce akcesoria. :)

lodówka, dom z dziećmi, naklejki, magnesy


Ja sama też przyznaje się do krzesła pełnego ciuchów na potem, kilka misek z zalegającym praniem do ułożenia i innymi cudaczkami. Jesteśmy tylko ludźmi. Mieszkamy tu, a nie przychodzimy się przenocować ;) lubię jednak równo złożone ręczniki, czy niezakurzone włączniki od światła, choć lodówka nie wygląda jak z katalogu :P :D

Nasz dom, to NASZE WSPÓLNE MIEJSCE <3 Myślę, że warto we wszystkim zachować umiar, czego sobie i Wam życzę :)

rodzeństwo, rok po roku, z maluszkiem

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)