Mamma Studio - płaszcz na czas ciąży i do noszenia maluszka

Mój mamma studio płaszczyk, widzieliście już nie raz. Sporo z Was już go ma - wiem, bo pomagałam w wyborze ;) Dlaczego warto wybrać dresówkę na czas ciąży i potem do noszenia maluszka?



Na czas ciąży


Bardzo polecam! Używałam od października do stycznia. Płaszcz, sięgający za tyłek, dał radę ochronić odpowiednio moje korzonki i nie miałam problemów z rwą kulszową (co dokuczało mi w poprzednich ciążach, gdy miałam tylko kurtkę...).

Oversize'owy krój pomaga w pomieszczeniu brzuszka do samego końca ciąży, a na początku ciąży nie wygląda jak ogromny wór na kartofle. Jest bardzo wygodny, nawet do auta, szczególnie docieniałam półrękawiczki na rękawach - cieplej na kierownicy ;)









Po co mi bluza dla dwojga?


No oczywiście najprostsza odpowiedź jest taka, że dlatego, że noszę ;) Po doświadczeniach ze starszakami, zdecydowanie nie polecam nosić na kurtkę. Dla mnie było to okropnie niewygodne! Kilka razy dosłownie zdarzyło mi się Szymka nosić na płaszcz i to było na pewno nie najlepsze wiązanie...

Im bliżej siebie mamy maluszka, tym wygodniej się mota. Maleństwo jest w odpowiedniej pozycji i nie przeszkadzają nam puchowe kurtki czy sztywne płaszcze. Ja zwyczajnie nie lubię zbyt wielu warstw między mną a dzieckiem przy noszeniu w chuście czy nosidle.

Dlatego też bluza kurtka czy płaszcz do noszenia dla dwojga, to świetne rozwiązania.






Płaszcz dla dwojga


Szczerze - opcję noszenia na plecach mierzyłam dawno, z Szymem i było fajnie. Teraz Szymcio już mało czasu spędzał w chuście, a okrywania płaszczem kategorycznie zabronił ;) - uparty typ :P więc fotek nie będzie (albo będą za kilka tygodni, kiedy odważę się już przerzucić Hanię na plecy).

Teraz natomiast z Haneczką używamy jeszcze do noszenia z przodu - jest bardzo wygodnie! Wygodnie, mięciutko i cieplutko przede wszystkim ;) A to były moje priorytety w poszukiwaniach. Testowałam inne rozwiązania, jednak nie wyobrażam sobie takiego maluszka jak Hanka przepychać główką jeszcze przez dziurę w panelu , ani też trzymać pod kurtką całkowicie.

W płaszczu mamma studio jest to właśnie świetnie rozwiązane - jedyne o czym trzeba pamiętać, to coś na szyję - komin dołączony do bluzy wystarcza ;)

Ja wybrałam rozmiar S/M przy rozmiarze 40/42. Moim zdaniem idealny rozmiar dla mnie :)






Czy płaszczyk mamma studio jest wystarczający na zimę?


Dla mnie zdecydowanie! Oczywiście pamiętajmy, że nie jest to opcja przeciwdeszczowa, choć na www.mammastudio.pl są dostępne, oprócz bluz i płaszczyków z dresówki, także softshell'e - kurtki i płaszcze.

Tej zimy, każdego dnia wychodzę w płaszczu mamma studio. Przy -15 ubierałam dodatkowy cienki sweterek pod spód i nie było problemu z zimnem. Szczególnie, jak już wspominałam, doceniam długość płaszcza i otwory na kciuki ;)






Krój płaszcza mamma studio


Co mnie osobiście urzekło? wypunktuję zalety ;)

  • Długie ściągacze przy rękawach i półrękawiczki - nic nie podwiewa i nie zawiewa po rękach ;)

  • Krój nietoperzowy, czyli luźno pod pachami ;) Wygodne w aucie, a także przy  motaniu - aktualnie wiążemy się w kangurka. Dzięki takiemu kroju, nie mamy problemów z motylkami na ramionach ;)

  • Przedłużony tył - wspomniany wcześniej tyłem jest przykryty ;) 

  • Przesumięty zamek - dzięki temu mam pewność że zamek nie uszkodzi Hanki.

  • Kieszenie - duże, pojemne, a nie rozciągające się pod ciężarem telefony i napakowanego (papierami i paragonami) portfela :D Jedna z zamkiem, druga bez - to też ciekawe rozwiązanie, szczególnie gdy muszę ten portfel mieć w kieszeni właśnie i nie muszę się bać, że gdzieś się wysunie




Opinia o mamma studio?


Wiecie, że nie wrzucam tu recenzji wszystkiego. Nie wszystkie recenzje są też pozytywne. Jak więc oceniam płaszczyk mamma studio?

Moja ocena to same pozytywy, ale uwierzcie - minusów do tej pory nie zauważyłam - długo szukałam takiego rozwiązania, który mnie w takim stopniu zadowoli. W tym sezonie mamma studio sponsoruje moje dobre samopoczucie spacerowe :D Jedynym zauważalnym minusem jest to, że chciałabym jeszcze :D Cieńszy płaszcz na wiosnę i letnie wieczory i softshellowy płaszcz na kolejną zimę dla większego już chuściocha :D

Mam nadzieję, że niezdecydowani jeszcze znaleźli tu odpowiedzi na swoje pytania. Jeśli macie ochotę zadać pytania lub napisać swoją opinię - zapraszam do komentowania :)


Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)