Czekając na maluszka - Jak przygotowujemy starszaki

Nie wiem, czy będzie nam teraz łatwiej, czy trudniej. Zosia większa, Szymek prawie taki jak Zosia, gdy rodził się Szymek... Kiedy urodzi się Hania, nasze "starszaki" będą miały 3,5 i 2 lata. Czyli tak naprawdę maluszki... Wiedzą jednak o co chodzi. Myślę, że Zośka jest już niczym weteranka, choć wiem, że na pewno pojawienie się Hani zmieni wiele w naszym życiu, to staram się już teraz przygotowywać dzieci na przyjęcie siostry.


Kiedy powiedzieć o ciąży rodzeństwu?


Chyba najważniejszym jest to, by to była decyzja rodziców. Nie pytajmy dziecka o to, czy chciałoby rodzeństwo. Co zrobimy, gdy maluch nie zechce mieć towarzysza? Zrezygnujemy z posiadania kolejnego dziecka? A może starszak marzyłby o bracie, a będzie siostra. Chcecie nakręcać oczekiwania i ich nie spełnić?

My z mówieniem (w ogóle), wyczekaliśmy do czasu, gdy wiedzieliśmy na 100%, że to nie zaburzenie hormonalne a ciąża i to względnie bezpieczna. Po wizycie u lekarza około 10 tc, powiedzieliśmy, że mama ostatnio się gorzej czuje, bo w brzuszku mieszka Dzidzia. I że to będzie braciszek lub siostrzyczka - jeszcze nie wiadomo. Tak zostało to przyjęte. Nie pytaliśmy dzieci, co by chciały, bo przecież nie miały na to wpływu. My z resztą też, choć wiadomo, że istnieją sposoby na pomoc w planowaniu płci, to pewności nie ma nigdy.

Dlaczego nie czekaliśmy do końca 1 trymestru, by było "bezpieczniej"? Wiecie... Myślałam o tym... Kiedy i czy teraz i w ogóle... I stwierdziłam, że nie chcę czekać. Chcę, byśmy w tym byli razem. W razie jakiejkolwiek straty, dzieci też by jej doświadczyły, ale myślę, że w rodzinie i radości i smutki trzeba przeżywać razem, choć wiadomo, że każdy po swojemu...




Mama jest w ciąży


Może nie używamy tego określenia. Mówimy, że mama ma Dzidzię w brzuchu. Pokazujemy brzuch, pokazujemy zdjęcia z USG i chodzimy czasem razem do lekarza. Ostatnimi czasy nawet Zośka pod koniec obiadu proponuje - "Mamo, idź sobie odpocznij na kanapę", bo wie, że siedzenie jest dla mnie dość niewygodne.

Od kiedy brzuch jest już coraz większy i już raczej nie jest objawem przejedzenia, Dzieci interesują się nim, a ja opowiadam, że Dzidzia jest teraz taka mała, ale nam rośnie ciagle i jak będzie dostatecznie duża, to się
urodzi, a potem będzie coraz większa.

Zosia nie rozumie jeszcze miesięcy, ale pory roku ogarnia, wiec wie, że Hania urodzi się jak będzie zima :) Choć czasem o tym zapomina ;)

Rozmowa z piątku:
J: Zosiu, dziś na obiad będzie kasza i rybka.
Z: a kiedy będzie obiad?
J: ja dziś jadę do lekarza, a Tatuś zrobi obiad
Z: Tatuś zrobi obiad? To wyjęli Ci już Dzidziusia? :D 


Książki, bajki. Jak o tym rozmawiać


Mamy książki z Zuzią i Franklinem. Zuzia oczekuje na brata, Franklin jest starszym bratem i jeszcze Miś czeka na swojego Dzidziusia. Te pozycje bardzo polecam :) Choć najwięcej jednak sami opowiecie, to książki i jacyś bohaterowie (Zosia bardzo ich lubi), to dobry pomysł na pokazanie, że nowy maluszek w domu, to coś całkowicie normalnego :)

Przy okazji przypominam Wam o świetnej książce o rodzeństwie - moja recenzja - Zgodne Rodzeństwo.

Zosia pamięta, że jeszcze nie dawno Szymek pił z piersi i był więcej noszony w chuście. Pokazywaliśmy zdjęcia gdy ona była mała i te z czasu niedługo po narodzinach Szyma. Z resztą, popatrzcie co o Maluszku mówi Zośka :)

Moim zdaniem w tym czasie (półmetek ciąży) to zdecydowanie wystarczy. Pokazywanie tego, jak to normalne i przyzwyczajanie z myślą, że niedługo coś się w życiu zmieni.

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)