Przeczytaj nim zaczniesz - BLW

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko
BLW - Baby Led Weaning, czyli stopniowe podążanie za dzieckiem przy rozszerzaniu diety, powolne odstawianie mleka na rzecz pokarmów stałych. 
Polskie, niezbyt udane tłumaczenie to "Bobas Lubi Wybór", często przerabiane przez mamy jako "Bobas Lubi Wywalać" ;)

Istota BLW


Jest taka, by dziecko mogło decydować o tempie rozszerzania diety. Nie chcemy produkować niejadków, więc dajemy dziecku możliwość wyboru. Część rodziców podchodzi do BLW baaardzo restrykcyjnie, zajeżdżając się przy garach i wymyślając coraz to nowe potrawy. Ja o samej istocie tutaj pisać nie będę, napiszę, czy było BLW dla nas. 


BLW na luzie


U Zosi, to w ogóle była nowość. Zosia jadła nawet trochę specjalnie papkowanych rzeczy oraz słoiczki. Z czego dumna nie jestem, bo teraz uważam to za zupełnie zbyteczne. Szybko jednak zaczęliśmy podawać jej jedzenie w kawałkach, początkowo owoce (te bardzo rzadko podawaliśmy przetworzone), potem większe kawałki w obiadach, warzywa do rączki itp.

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko


Szymek sam zadecydował - usiadł bardzo szybko, a zanim jeszcze zaczął się przemieszczać (teoretycznie), to jakimś cudem doczołgał się do miski Zośki z nektarynką i poradził sobie sam :P Szymek nie był typem, którego można by było jakkolwiek nakarmić. Full samodzielny i bardzo chętny do jedzenia. 

Nigdy jednak nie byłam restrykcyjna w metodzie, dawałam bardzo różne konsystencje, podawałam część posiłków łyżeczką (zazwyczaj wspólnie grzebaliśmy w miseczce), nie podawałam zupy w kubeczku itp.

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

Początki BLW - cała prawda, bez lukru!


To nie jest sielanka i dziecko ochoczo zajadające brokuł! Zazwyczaj większa część ląduje na podłodze. Niestety, dziecko ani nie ma potrzeby jedzenia, ani szczególnie nie ma wytrenowanego wkładania pokarmów do buzi, o rozdrobnieniu i powolnym przełykaniu nie wspomnę. 

Często brokuł trafia do ucha, a ziemniak do nosa, a jak już coś trafi do buzi, to maluszek się zakrztusi...

Krztuszenie jednak, to trening, naturalna obrona organizmu, i dopóki dziecko się nie dławi, to jest wszystko ok. Warto o tym pamiętać i nie panikować. W razie możliwości rozpoczynać przygodę z BLW wśród osób, które wiedzą o co chodzi i przy pierwszym kaszlnięciu nie będą panikować i wzywać pogotowia, czy też po prostu nie przeszkodzą dziecku trenować.

A jak już dziecko coś połknie? Ha! Tu kolejna niespodzianka, bo okazuje się (po drugiej stronie), że to co połknął do przeszło przez brzuszek w całości, bo ani to rozdrobnione, ani układ trawienny jeszcze nie ogarnął, co się z tym dzieje. Nie martwcie się! Podobnie jest z papkami, tylko papki po tej drugiej stronie niewiele się różnią od niemowlęcej kupy :P

Dlatego, zgodnie z zaleceniami WHO, do ukończenia pierwszego roku życia, podstawą żywienia ma być mleko.

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko


Przygotuj nim zaczniesz


Na początku, serio, myśleliśmy, by okładać podłogę i pół kuchni folią, by potem wszystko zgarnąć. Przy Zośce, mieliśmy zdobyczne krzesełko, z na szczęście ceratkową, ale jednak tapicerką i zakamarkami... Czyszczenie tego wszystkiego, to była masakra. Przy Szymku od razu poszliśmy w krzesełko z Ikea (Antilop), które w chwili totalnej masakry po prostu ląduje pod prysznicem, a słyszałam, że można też załatwić sprawę w zmywarce ;)

Szybko trafiliśmy też na idealne kaftaniki - takie śliniaki z rękawkami. Latem jedliśmy po prostu na golasa, w chłodniejsze dni, dzieci zapakowane po szyję i po nadgarstki w śliniaku jest naprawdę łatwiej ogarnąć niż prać ciuszki kilka razy dziennie. No i... Gdy bardzo nam na ubraniu zależy, rezygnujemy z jego używania przy posiłku ;)

Wygodne sztućce i zastawa. To na początku nie jest tak istotne, ale to oczywiście zależy od maluszka. Zosia lubiła mieć wszystko w miseczce, Szymek korzystał z tacki od krzesełka. Wszelka porcelana została bardzo szybko unicestwiona i wybraliśmy chyba najtańszą opcję plastikowej zastawy z Ikea ;) (cały dział ikea - kolorowa zastawa), talerze, miseczki, sztućce i kubeczki. Do tego metalowe sztućce dziecięce z Lidla. Sztućce u nas były na stole zawsze, niemal od początku, dzieci bardzo szybko same zaczęły wachlować łyżkami i chętnie trzymają widelce (choć czasem w jednej ręce trzymają widelec, a drugą zajadają :D )

Poza tym przygotuj się na zjadanie po dziecku, często z podłogi :P, ewentualnie warto mieć w zanadrzu przepisy, np na warzywne pasztety, by pozostałości przetworzyć (ja akurat marnować nie lubię).

Jeśli macie ochotę na kilka moich przepisów dla całej rodziny, zapraszam :) Moje przepisy

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko

zabawa przy jedzeniu, blw, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko


Czy znów wybiorę BLW?


Szczerze, nie wiem, bo to wszystko zależy od dziecka. Chciałabym jednak, bo widzę same plusy. Ten post, jest bardziej sprowadzeniem na ziemię, niż przestrogą ;)

Dla mnie, dzieci karmione BLW, dostające produkty w naturalnej formie i nie zmuszane do jedzenia, będą po prostu szczęśliwsze. Poza tym, poznają szereg różnych smaków, nieprzegotowanych i spapkowanych potraw. 

Do kolejnych plusów tego sposobu rozszerzania diety, dodam brak przetworzonej żywności oraz wspólne posiłki. Ha! Przy BLW dziecko je samo, więc w tym czasie rodzic też może zjeść spokojnie (zazwyczaj :P ). 

roczniak je spaghetti

rodzinny posiłek


Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zajrzyj do książek, na blogi typowo o blw, idź na warsztaty lub spotkanie mam :) Nie bój się zacząć BLW, to całkowicie naturalny sposób rozszerzania diety. Myślisz, że kiedyś były blendery? ;)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)