Matka też czasem płacze...

Jesteś matką? Jesteś silna, w końcu wiesz, jaki ból może sprawić poród czy poranione brodawki. Jesteś też pogodna, no bo do dziecka zazwyczaj zwracasz się z uśmiechem. Ogólnie jesteś zajebista i czujesz się świetnie, jako matka, ale przychodzi taki dzień, kiedy i matka płacze...


Brak sił, pomocy i pomysłu


Niby dzień zaczął się jak każdy, a nawet lepiej, bo zamiast machnąć miotłą, odkurzyłaś dziś odkurzaczem. Jesteś zadowolona, że nareszcie w domu względne ogarnięcide, wczoraj dziecko nareszcie postanowiło nie brudzić 16par majtek. Super!

A jednak czegoś brak? Sił na zwykłe, spokojne przyjęcie po raz kolejny wylanej wody, brak Ci sił na przyjęcie z uśmiechem kolejnych przekomarzań dzieciaków. Nie pomagają rady z dobrych książek ani telewizja śniadaniowa. Nie pomaga kawa, sok ani słońce za oknem.

Nie masz już pomysłu, co zrobić, by to od siebie odsunąć, bo nawet przecież nie możesz. Dziś właśnie czujesz kompletny brak hamulców i płaczesz!


I płaczesz


Płaczesz, bo zsikał się na krzesło.
Płaczesz, bo znów kłócą się o maliny, ciastka czy bułkę.
Płaczesz, bo po raz tysięczny robisz owsiankę.
Płaczesz, bo znów krzyczą.
Płaczesz, bo ich kochasz.
Płaczesz ze złości, ze smutku i bezradności.
I płaczesz po cichu, by nikt nie widział, nie słyszał. Ale oni wiedzą. Wiedzą i widzą, że coś pękło, wiedzą, że tegp potrzebujesz...


I płacz!


Każdy z nas tego potrzebuje. Obojętnie od powodu. Płacz, wylej żal i poczuj to oczyszczenie. Jeśli nie możesz wypłakać się komuś, wypłacz się sobie. Nie tłum tego w sobie. Wypłacz co Ci na sercu leży. Znajdź tą chwilę dla siebie, bo Ty też jej potrzebujesz!

Wykrzycz się w poduszkę, Wypłacz i wyszlochaj, a potem spójrz jeszcze raz - dostaniesz buziaka i nawet tort! Specjalnie dla Ciebie, z gwiazdką, serduszkiem i ze świeczką. Na urodziny, które były pół roku temu ;) I przypomni Ci się wtedy, że płakałaś, bo są dla Ciebie tak ważni...

 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)