Rodzina coraz większa!

Tak tak, koniec z owijaniem w bawełnę, planujemy wykończyć system (500+ na ulicy nie leży) i wykorzystać możliwości naszego rodzinnego auta. Kończymy pierwszy trymestr i chwalimy się naszym szczęściem! <3



12 tydzień


Tak tak... Zaplanowane i wyliczone, trzecie maleństwo ma już ręce i nogi. Jesteśmy po USG genetycznym. Wiemy, że dzidzia jest zdrowa i możemy odetchnąć głęboko, bo ten pierwszy trymestr, to była istna masakra (co mogliście odczuć brakiem regularności w blogowych postach).


Jak przeszliśmy pierwszy trymestr?


Byle jak. Począwszy od groźby poronienia (bo krwiak i podtrzymanie), przez leki i standardowe, naprawdę mocne dolegliwości ciążowe... Nudności i mdłości dokuczają do dziś, jadłowstręt i inne wątpliwe przyjemności.

Tak czy siak, udało się go przetrwać i pod koniec stycznia planujemy przywitać Dzidzię na świecie.


Co mówimy starszakom o ciąży?


Szymek jeszcze niewiele mówi, więc niekoniecznie z nami rozmawia, słyszy jednak co mówimy na forum i koduje :) Zwracamy się bezpośrednio do Zosi i do Szymka, mówiąc o tym, że mam w brzuszku Dzidzię, że nie wiemy, czy to będzie braciszek, czy siostrzyczka ;) Że mama się gorzej czuje i potrzebuje odpoczynku, lepiej by dużo nie dźwigała.

Jestem momentami zauroczona postawą Zośki, bo jest wspaniała. Szymek jest jeszcze nieogarnięty w temacie, ale staramy się go nie pomijać w opowiadaniach. W tym tygodniu byliśmy razem na USG i Zosia na zdjęciach też widziała już Naszą Dzidzię ;)


No i podsumowanie pierwszego trymestru


Od zajścia w ciążę zgubiłam jakieś 2,5-3kg. Od kilku tygodni waga stoi, a brzuszek rośnie. Miałam duże dolegliwości jedzeniowe i różne fazy - tzn co chwilę co innego mi pomagało. Teraz jakoś staram się ogarniać, choć bywają jeszcze dni, kiedy marzę tylko o kanapie.

Wczoraj Maleństwo miało już 5,5cm. Przezierność karkowa w normie, czekamy na wyniki badań krwi, jednak lekarz jest dobrej myśli :) Bąbelek jest baaaardzo ruchliwy! Pierwszy raz widziałam na USG machanie rączką, czy skakanie jak na trampolinie <3


To by było na tyle. Cieszę się, że mogłam się już z Wami tym podzielić ;) :* Miłego wieczoru.



Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)