Zjeżdżalnia, piaskownica, i co jeszcze? O naszych podwórkowych zabawkach

Każdy czasem potrzebuje wolnego. Chwili spokoju na wypicie kawy, ale i odrobiny czasu na pracę w ogrodzie. Wtedy przydaje się właśnie "tona plastikowych cudów", byle tylko dzieci pobawiły się same ze sobą :D


Oczywiście, nawet i dwie tony nie muszą wcale pomóc, ale warto próbować :D W końcu chodzi o zdrowie psychiczne rodziców :D


Piakownica


Czasem naprawdę wystarczy odrobina piachu i dwie łopatki. Czasem przyda się trochę gadżetów. U nas sprawdzają się standardowe grabki i wiaderka, ale oprócz tego?



Konewka - na sucho i na mokro, bo przecież mokry piach jest fajniejszy :)



Drewniana gąsienica - czyli robal w piachu :)


Młyn - ta zabawka fascynowała nawet 10cio latków :) działa na piasek i wodę i naprawdę jest niezniszczalny :)



Bujaki, auta, rowerki


Rowerek biegowy, nawet po trawie, ujeżdża już Zosia (nasz mały rowerek biegowy). Szymek na razie wybiera autka do odpychania. Na szczęście mamy dwa, bo wszystko pojedyncze jest przyczyną walk. Co np? Wywrotka i bujany konik z little tikes.





Wiem, że u znajomych sprawdza się także taki dłuższy bujak, dla dwojga :) I w sumie żałuję trochę, że takiego nie wybraliśmy ;)


Zjeżdżalnia


Wydaje mi się nawet, że nie ma przełożenia między wielkością, a frajdą :D A w sumie może dlatego, że nasze dzieciaki jeszcze nie wielkie. W każdym razie 3 stopnie - i ziuuuu! Zabawa przednia, no i umiejętność kolejkowania, wchodzenie pod prąd, zjeżdżanie w różnych konfiguracjach. Z całego serca polecam :)





Trampolina


Rewelacja. Zabawa dla całej rodziny, bo dzieciaki chętnie wciągają do środka mamę, tatę czy babcię. Oczywiście, trzeba uważać, z dzieciakami nie skaczemy szaleńczo. Jednak jest to rewelacyjny spokój, by towarzystwo się porządnie wymęczyło :)


Nasza trampolina ma około 2,5m średnicy i powiem szczerze, że cieszę się, że nie mniej, a więcej zawsze byłoby lepiej :) Zosia zawsze pamięta, by zamknąć zamek - bezpieczeństwo najważniejsze!





Namiot


Plażowy, jak najbardziej otwarty, ale i zwykły campingowy się nada. Dzieci mają w genach kietranie się :D w domu mamy taki namiot - zamek i dzieciaki uwielbiają. Na lato najlepszy jest mimo wszystko namiot plażowy, ponieważ daje najlepszą wentylacje i odrobinę cienia :)




Przekąski


U nas podstawa. Nasze dzieci z reguły przypominają sobie o nas, kiedy są głodne lub spragnione. Więc owoce, paluszki, bakalie i bidon z wodą, to must have na dłuższe posiadówy na podwórku :)









A dlaczego nie huśtawka?


Bo po pierwsze, musiałyby być dwie, a poza tym - trzeba by było huśtać. To zabawka dla samowystarczalnych dużych dzieci. Zofia jest taka zafiksowana na huśtawki, że nie mogłabym zrobić niczego prócz huśtania dzieci :P


A dla mamy? Dla mamy kawa, oczywiście, jak już ogródek ogarnie :) 



Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)