Pieluszki wielorazowe na lato - co wybieramy?

Jak zwykle w temacie pieluszek, piszę o moich odczuciach i nic nie narzucam :) a że to będzie nasze 4 lato w pieluchach wielo (przeróżnych), to opiszę, na co trzeba się przygotować i co warto mieć w pieluszkowym stosiku na lato :)



Kieszonki?


Post o pieluszkach kieszonkach już był. Możecie się z niego dowiedzieć, jakie są typy kieszonek. Sama nieczęsto używam takich pieluszek, ale moim zdaniem, pieluszki kieszonki sprawdzą się świetnie na plaży. Możemy nawet, jako kąpieluszki, użyć pieluszki kieszonki bez wkładu, by przy pupie był miły materiał, a ewentualna dwójka nie wydobyła się z majteczek.

Na upały i ciepłe dni, zdecydowanie przyjemniejszy w użyciu będzie coolmax. Coolmax, pomimo tego, że jest tkaniną sztuczną, jest bardzo przyjemny i chłodny. Jest też bardzo przewiewny, czego nie moża powiedzieć o polarze. Nie mam pojęcia jak sprawuje się bambus, ale stawiałabym na to, że będzie gdzieś "po środku".
Jeśli wybieramy się na wakacje gdzieś, gdzie nie ma pralki, coolmax też będzie wygodną opcją, bo stosunkowo łatwo schodzą z niego plamy.

Na zdjęciu - Pieluszki PUL i TPU oraz pieluszka kieszonka z coolmaxem




Na wyjazdy jednodniowe mogą być dla Was wygodne zarówno kieszonki, jak i AiO czy SiO, szczególnie przy uciekającym brzdącu :)


Otulacze PUL


Moim zdaniem w każdym otulaczu będzie przewiewniej, niż w kieszonce. Otulacze PUL mają przepiękne wzory (podobnie jak kieszonki) i świetnie wyglądają na pupach. Dzięki temu możemy sobie już podarować spodenki :) Poza tym, otulacze PUL dzadzą sobie radę w błotku i piaskownicy :) Zdecydowanie bardzo łatwo i szybko pieralne. :)

Otulacze PUL również możecie spotkać z różnymi materiałami od wewnątrz. Też polecę coolmax do znudzenia. Jeśli dziecko nie ma alergii, to naprawdę bardzo przewiewny materiał.

Na zdjęciach - otulacze Ecodidi.




Miałam do czynienia też z otulaczami z samego PULu i nie przepadł mi do gustu. Jestem też baaaardzo ciekawa PULowych gatek, ale nie miałam z nimi do czynienia, więc się nie wypowiem ;)


Otulacze wełniane


To naprawdę najlepsze, co możemy na małą pupę założyć latem. Przy upałach wełna sprawuje się idealnie, termoreguluje i zapewnia przewiewność. Całe poprzednie lato, Szymek spędził w otulaczach wełnianych, z naturalnymi wkładami w środku (Zapraszam na post o wkładach) i nie mieliśmy żadnych przypadków przegrzania, odparzeń i innych nieprzyjemności pieluszkowych.

Otulacze wełniane idealnie spiszą się dla dzieci, które jeszcze nie wywędrują do piaskownicy, albo takie, które wolą mieć spodenki :)

Idealnie sprawdzą się na noc, zarówno otulacze na napki jak i gatki wciągane na formowanki. (post o gatkach wełnianych). Na zdjęciach nasze gatki i longi - używamy ich głównie na noc, na formowanki.

O co chodzi z tą wełną? Wełna jest materiałem naturalnym, włókna uzyskiwane są z sierści owiec (naszych, zwykłych, merynosów i innych ;) ). Wełna pokryta lanoliną (post o lanolinowaniu) jest nieprzemakalna, a tkanina wełniana zachowuje właściwości termolegulujące. Słowem - bomba! Mamy pupę zabezpieczoną przed wyciekiem, a materiał kontroluje nam temperaturę i zachowuje przewiew. Tak, wiem - też nie wierzyłam, póki nie spróbowałam ;)

W zależności od producenta, otulacze wełniane mają nieco inny krój i grubość materiału. Mamy w swoim dorobku otulacze Ecodidi (2 sztuki) i Wełniaste (1 i 1 w drodze). Te pierwsze świetnie spisują się na formowanki, są obszerniejsze, więc i jakieś pancerne wkłady też spokojnie się mieszczą. Natomiast wełniaste przypasowały nam do wkładów. Właśnie z okazji nadchodzącego lata dokupiłam chabrowy wełniasty otulacz i czekam na przesyłkę ;)

Na zdjęciu otulacze tych dwóch producentów :)







Dacie się przekonać do wielo na lato?

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)