Nie ma jak w domu

Pewnie znakomita większość z nas zastanawiała się, czy budować/kupować dom, czy może wybrać mieszkanko. Jakie widzę plusy i minusy i dlaczego zdecydowaliśmy się na dom?



Cena


Jeśli chodzi o domy, to w większości miejsc budowa kosztuje tyle samo, ale zapłacić musimy za działkę. Dla pokazania przekroju cenowego. Działka budowlana, około 800m - pod miasteczkiem powiatowym, to pewnie rząd 30-60tys., pod takim Poznaniem to już 100-500tys. a w samym Poznaniu nawet milion i więcej... Więc pomimo tego, że dom wybudujemy w tej samej cenie, to musimy się liczyć z ceną gruntów.

Cena mieszkania jednak również zależy od lokalizacji. Znam orientacyjnie ceny mieszkań w Poznaniu właśnie i zazwyczaj będzie to tak, że mieszkanie w podobnej okolicy wyjdzie taniej (no, chyba, że mówimy o tzw dziennicach willowych, gdzie grunty są tak drogie, że mieszkanie okaże się znacznie tańsze).




Metraż


Przy wyborze domku na szczęście otrzymujemy dużo więcej miejsca. Raczej najmniejsze domki są jednak większe niż spore mieszkania. A jeśli trafimy do dobrego projektanta, to można tą przestrzeń świetnie wykorzystać (przypominam, że robię projekty ;) ).

Dzięki temu jednak zazwyczaj cena "za metr" w przypadku domków będzie niższa niż cena jednostkowa metra w mieszkaniu, nawet w miasteczkach. Co inne mieszkanka na wsiach, zazwyczaj są tańsze, jednak tu ciężko o nowsze i zadbane budownictwo.




Ogródek


Wybierając swój dom, dostajemy też ogródek, tzn kupujemy działkę i siłą rzeczy mamy kawałek ogródka. Podobnie w szeregowcach, czy bliźniakach. Mniejszy czy większy ogródek, to dla mnie wartość nie do przeliczenia :)

Swój ogródek to też swój chodniczek, a jak chodniczek to i obowiązki - odśnieżyć trzeba i pozamiatać... No i trawę skosić na ogródku, jeśli zdecydujemy się na warzywniak, to i kopanie i plewienie...

Ale ogródek to też jednak swoboda, możliwość opalania, właśnie posiadania swoich warzyw i pięknych kwiatów :)




Sąsiedzi


No i sąsiedzi... Zawsze jacyś-tam się znajdą i nigdy nie wiadomo, na kogo trafiamy :) Wydaje mi się jednak, że mimo wszystko zawsze bliżej tych sąsiadów będziemy mieć w bloku, czy kamienicy... Poza tym, w niejednym bloku możemy mieć bardzo blisko siebie dziesiątki sąsiadów. A wiadomo, że im więcej osób, tym ciężej o zgodę i spokój ;)

Warto pamiętać, że różnie można trafić, i na sąsiadów tetryków i na głośnych małolatów albo kogoś z małym dzieciątkiem krzyczącym po nocach, co będzie szczególnie irytujące, jeśli dzieci nie macie lub macie już wyrośnięte dzieciaczki ;)

Sąsiedzi to jednak również pomoc. W większym skupisku łatwiej dobrać sobie przyjazną duszę i móc od czasu do czasu korzystać z sąsiedzkiej pomocy :)


Dostęp do mediów i sklepów


W mieście zawsze będzie łatwiej. A żeby było w mieście i w przystępnej cenie, to i w bloku/mieszkaniu. Za to mamy ogromny wybór sklepików, a także dostęp do komunikacji. Jest przecież różnica, czy mamy kilka minut dojścia do przystanku tramwajowego czy sklepiku, czy musimy dojechać do miasta 10km albo jechać komunikacją podmiejską ponad godzinę.

Dzieci też mają większy wybór zajęć pozalekcyjnych, albo rodzice muszą poświęcać swój czas na dowozy gdzie trzeba.


 

Zawsze mamy coś za coś - jak cena i lokalizacja, to brak, ogródka, ale za to i w pakiecie sąsiedzi bardzo blisko. Albo spokojny dostęp do komunikacji i zajęć pozalekcyjnych, albo spokojna głowa o to, że dziecko jeździ rowerem po polu, nie po parkingu między autami. Każdy musi sam zadecydować, co jest bardziej w Waszym klimacie. Sama cieszę się, że wybraliśmy dom, działkę, niełatwą budowę i masę obowiązków :)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)