Pieluchy wielorazowe #3 - WKŁADY

Kolejna część pieluszkowego kompendium wiedzy. Tym razem na tapetę weźmiemy wkłady - czym się różnią, jakie wybrać i dlaczego :)


Wkłady do pieluszek wielorazowych


Wkłady, czyli to, co wkładamy do pieluszek - kieszonek, otulaczy... (o kieszonkach i otulaczach). Wkłady mogą być chyba ze wszystkiego, byle dobrze chłonęło i nie przeszkadzało małej pupie :D W naszej "kolekcji" wkłądów jest oczywiście najwięcej. Od prostych ręczniczków do dużych składanych wkładów czy prefoldów.

W zależności od tego, czy używamy tylko kieszonek, czy otulaczy (SiO opuszczam, bo tam wkłady są dedykowane), powinniśmy wybierać wkłady, które mogą lub nie mogą być bezpośrednio przy pupie.


Wkłady z włókien sztucznych


Mikrofibra i polar. Polar jako warstwa, dzięki której pupa będzie miała sucho. Polar nie chłonie wilgoci, ale ją przepuszcza i nie oddaje. Mikrofibra świetnie chłonie, ale oddaje wilgoć pod naciskiem. W BEZPOŚREDNIM KONTAKCIE jest szkodliwa dla skóry pupy, bo ją wysusza. Świetnie spisują się wspólnie, np w kieszonkach lub w otualczach - polar od pupy, miktofibra pod spodem.
Są też wkłady szare - bambusowo-węglowe z polarem właśnie (zdjęcie poniżej) - kiedyś moje ulubione :D




Wkłady z włókien naturalnych


Jest ich multum, wybór ogromny, a każdy znajdzie coś dla siebie. Ja uwielbiam wszystkie. Bawełniana tetra - za uniwersalność, wkłady bambusowe za niezwykłą miękkość, konopie, len, za chłonność i przewiewność...

Wkłady składane, i takie o wymiarze pieluszki. Prefoldy prostokątne i długie wkłady składane...

Lubię sama układać wkłady, szczególnie, od kiedy mam synka i dowiedziałam się, że chłopcy sikają do przodu. Składam wkłady tak, by z przodu było więcej warstw.

Zdecydowanie jestem fanką wkładów z naturalnych włókien i uważam, że warto mieć wszystkiego po trochu. Właśnie dlatego, że każdy z wkładów sprawdzi nam się przy innej okazji.


Jakie wkłady używam najczęściej?


Bawełna. Czyli ręczniczki muślinowe lub standardowa tetra czy flanela. Bardzo uniwersalne, szczególnie, jeśli wymieniamy pieluszkę co jeden sik :) Możemy swobodnie żonglować rozmiarami i będą odpowiednie i dla maluszka i dla starszaka. Mamy też wkład baranek, czyli wyjątkowo miękką bawełnę od wełniastych :)





Wkłady bambusowe. Przemiłe w dotyku i bardzo chłonne. Ostatnio pokochałam duży wkład od wełniastych, bo idealnie pasuje mi do otulacza jako samodzielny wkład. Mam też bambusowe o wymiarze gotowego wkładu i takie składane na pół z ecodidi - przydatne dla mniejszych dzieci.

Na zdjęciach wkłady bambusowe i różne metody składania dużego wkładu.









Len i konopie. Sztywniaki. Po praniu trzeba je "przeciągnąć o kant stołu", ale szybko wracają do miękkości. Są przyjemne w dotyki i bardzo przewiewne. Bardzo dobrze chłoną. Te wkłady mamy długie - bardzo fajnie można je złożyć,szczególnie zostawiając więcej warstw z przodu, a kieszonka na booster z wełniastych spisuje się świetnie :)







Pamiętajcie, że każdemu przypasuje co innego, ale warto próbować. Ja zdecydowanie wolę wkłady naturalne, bo właśnie używamy najchętniej otulaczy, a przy Szymka ruchliwości, każdy dodatkowy wkład, jak np polarowa sucha pupa, to szaleństwo :P
 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)