#9/52/2016 Płuca, Grypa i Zabawy domowe

Niestety, tym razem ciągły glut zamienił się w poważniejsze choróbska. Zupełnie nieoczekiwanie o.O


W poniedziałek byłam pewna, że nareszcie wychodzimy z choróbska. Gluty zniknęły i nawet na kontrolę na środę zapisałam nas do "dzieci zdrowych".

We wtorek, dostałam wiadomość z przedszkola, że Zosia bardzo kaszle i się przytula i chyba będzie chora, odebrałam ją i od razu zmieniłam w przychodni czas na dzieci chore i dwójkę dzieci, bo Szymek też zaczął glucić.

W nocy Zosia zaczęła gorączkować i tak gorączkuję do dziś po 40 stopni. (Edit - w niedzielę jeszcze nie, na szczęście)... Lekarz niestety wysłuchał u Szymka szmery na płucach, więc Mały na antybiotyku, a Zosia ma grypę. Dzięki temu jesteśmy uziemieni, pewnie i na następny tydzień też...

Próbujemy wiec wymyślać nowe zabawy, choć Szymcio i tak upiera się wybitnie na gary :P, nawet auta podwórkowe wjechały do domu. Tulimy się teraz bardzo często i chusty pomagają nam przegnać chmury przedwiośnia. A niedzielnym hitem był dziecięcy lakier do paznokci (Zofia chciała malować od pół roku i w końcu udało mi się wyszukać) :D

Co by nie mówić, dzieci coraz lepiej się ze sobą dogadują. Na szczęście i na reszcie zaczynają sie bawić razem. To całkiem przyjemne, popatrzeć sobie na nich trochę <3

A co u Was?






















Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)