13 miesiecy Szymka - żywiołowo!

Szymek to żywioł. Wiatr, zdecydowanie ten żywioł najlepiej opisuje naszego bąbla :D Aktualnie juz coraz częściej na dwóch nogach, potrafi jednak i spokojnie się wyciszyć i utulić. Twardo pokazuje czego chce i nie da sobie w kaszę dmuchać :D


Chodzimy


Teraz to już tak naprawdę, ciągle chciałby chodzić. Nie tylko na dwóch nogach, ale i po schodach... Jak już mu to chodzenie wychodzi, to i za rączkę czasem pójdzie w tą stronę, w którą trzeba.

Oczywiście, jest tak zwinny, że nawet upadki, to nie upadki, tylko delikatna zmiana persektywy ;)





Nie mówimy


Praktycznie nic, poza "yyyy!", jak coś konkretnego chce. Czasem guga, woła, kilka razy udało się mu powiedzieć mama, tata czy baba, ale raczej bez konkretnego celu.

Oczywiście, nadal czekamy i ćwiczymy. Mówimy do Szymka, podgadujemy, prosimy by pokazywał, co mówimy my. Oczywiście, już z logopedą rozmawiałam i to jeszcze jest w granicach rozsądku ;)

Za to rewelacyjnie organizuje sobie zabawy w kuchni, szczególnie z użyciem nie-zabawek :)


 


Jemy


Coraz lepszy apetyty i coraz więcej trafia do buźki. Stosujemy "blw na luzie", czyli część posiłków Szymek je sam, a część podajemy mu łyżeczką. Nie jest to jednak typ bardzo zainteresowany jedzeniem. 4 posiłki jemy zawsze z lepszym lub gorszym skutkiem (2 śniadania, obiad i kolacja), poza tym "gdzieś po drodze" jakiś owoc, bakalie, przekąski.

Oczywiście, jeszcze dochodzi pierś na żądanie i czasem to tych żądań jest jak u noworodka :P

Zdecydowanie lepiej wychodzi mu jedzenie, jeśli w pobliżu jest Zosia :D




Smarkamy


Niestety, ciągle ząbkujemy, więc gluty się za nami ciągną... W poprzednim tygodniu doszedł kaszel, więc już doszły inhalacje i (o dziwo!) nasz żywioł udaje się poskromić i posadzić podczas inhalacji. Na szczęście wychodzimy z tego gluta, Szym gryzie jak szalony i kolejny ząb już się wyżyna :D




Przytulamy


Przytulamy i mam nadzieję, będziemy przytulać jak najdłużej <3 Nasz Szymuś jest tulakiem pierwsza klasa, ciekawe, czy wiosną, kiedyś już sam potupta, zechce się tulić :D

W tym miesiącu sprzedaliśmy nasz podwójny wózek i poważnie myślę nad spacerówką. Coś w stylu Joie albo Britax b-agile? Macie może coś używanego, albo podobnego godnego polecenia?









Szymcio mimo wszystko to słodziak nie z tej ziemi. Tuli się, ma charakterek i jest bardzo asertywny. Pomieszanie żywiołów, ale jakie urocze <3

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)