Sernik z ziemniakami czyli ciasto bez mąki

Bardzo lubię serniki. Jako dziecko nienawidziłam wszystkiego, co miało związek z serem. Drożdżówki zawsze wybierałam z makiem, a sernik to dla mnie był poroniony pomysł. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Może to wina nawyków żywieniowych, może wpływ rówieśników albo zwykła upartość charakteru, która kazała mówić "nie bo nie" ;) Jak już był jakiś nawet niezły sernik to ktoś go "popsuł" rodzynkami czy innym pachnidłem.



Nie lubię piec


Nie lubię, bo zazwyczaj mi to nie wychodzi. Za to moja Teściowa piecze pyszne ciasta, więc często to Ona pomaga i podrzuca coś na rodzinne imprezy.

Ale? Ale jestem mamą, chcę, żeby moje dzieci miały trochę dobrych słodkości w życiu, więc co jakiś czas próbuję. Dzięki temu mam już w "menu" ciasto marchewkowe, ciasto z jabłkami i babkę bananową.


Jednak lubię serniki?


To właśnie dzięki mojej teściowej nauczyłam się lubić serniki. Ona piecze wyjątkowy sernik, który jest wysoki i puszysty. Za ten się jeszcze nie wzięłam, najpierw potrenuję na małych porcjach ;)

Sernik wydaje mi się jedną z najlepszych opcji ciast dla dzieci, podobnie jak ciasteczka sernikowo-bananowe czy jabłkowo-owsiane, nie ma wypełniaczy, spulchniaczy i tony białej mąki.

Kupując ostatnio twaróg, zdecydowałam - biorę więcej, upiekę sernik. W internecie poszperałam, wymyśliłam, że ziemniaki od obiadu mogą również dołączyć do deseru. Kilka przepisów połączyłam w jeden i mam swój przepis na sernik z ziemniakami.


Składniki:


  • Ser twaróg 0,75kg - u mnie krajanka - zmielony na małych oczkach maszynki

  • ugotowane ziemniaki 0,25 kg - zmielone razem z serem

  • 150g roztopionego masła

  • 6 jajek

  • 250g cukru

  • kilka kropel aromatu waniliowego (lub jakaś lepsza postać wanilii)

  • 1 łyżka kartoflanki


Przygotowanie:


Całość przygotowań zajęła mi 30 minut. Ale miałam wykwalifikowanych pomocników ;) Mikser, malakser i maszynkę do mielenia :) No i oczywiście dream team, czyli dzieci moje, zawsze w pobliżu :)



1) Zaczełam od nastawienia masła do roztapiania

2) Następnie przemieliłam ser i ziemniaki

3) Oddzieliłam białka od żółtek. Mikser zajął się żółtkami z cukrem, a malakser pianą z białek. W tym czasie przygotowałam blaszkę - naprawdę mała blaszka, wielkości A4. Najlepiej wysmarować ją masłem i opróczyć kaszką manną.

4) Do miksera ciągle mieszającego dodałam olejek waniliowy i po łyżce wrzucałam zmieloną masę. W międzyczasie dodałam mąkę ziemniaczaną i schłodzone już masło.

5) Ostatnią czynnością jest delikatne połączenie masy serowej z pianą z białek i przełożenie na blaszkę.














Pieczemy w temperaturze 170stopni przez 25 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i jeszcze 35 minut zostawiamy w piekarniku. Potem są jakieś patenty na to, żeby nie oklapł, zostawianie w piekarniku, uchylanie drzwiczek... Mi i tak oklapł :P, ale to nic - był pyszny ;) :D

Ciasto jest puszyste, ale nie suche. Nie rozpada się dzięki ziemniakom, które pomagają trzymać też wilgość. Jest jędrny, ale nie jak sztywny budyń. Czuć w nim ser, a Zosia zajadała się bardzo chętnie, co jest najlepszą recenzją :)




Smacznego :)

A tu jeszcze trochę zdjęć z wylizywania miski ;) 






Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)