Na co mi postanowienia noworoczne?

Co roku to samo - zestawienia, podsumowania... Może i u mnie wieczorem chwila zadumy przyjdzie i podsumowanie będzie, bo to był piękny rok! Kolejny piękny rok, choć bez idealnych postanowień, terminów i całej tej biurokracji, był piękny!

Postanowienia?


Czyli, że co? Teraz było źle? Chcesz wszystko diametralnie zmienić? Nie! Przecież jesteś szczęśliwa, przecież czujesz się z sobą dobrze... (no, może po tych kilku drinkach za dużo, albo dodatkowej łyżce sałatki nie czujesz się bardzo dobrze, ale pierwszy stycznia jest raz w roku :D)

Postanowienia - tak, ale niekoniecznie na Nowy Rok :) Dajmy sobie chwilę na zadumę, podsumujmy, jak to u nas było i zastanówmy się spokojnie, czego naprawdę chcemy...

Bo ja też co roku sobie mówię, ze w tym, to już na pewno zacznę regularnie chodzić na basen, trzymać dietę czy czytać więcej książek. Teraz dodałabym jeszcze mniej czasu na fejsie ;) no i oczywiście udoskonalić nasze zdjęcia :)


To nie postanawiać?


Ależ oczywiście, postanawiać! Postanawiać, planować, ale być w tym wszystkim sobą! Nie patrzeć na poprzedni rok przez pryzmat 2 zbędnych kilogramów (choć zachęcam, by przed wiosną pomyśleć o lepszym wyglądzie ;)). Nie patrzeć na swoje szczęście przez kolejną rzecz, której nie udało nam się zdobyć! Nie bądźmy kolejnymi Bridget Jones.

Ja mam jedno, najważniejsze postanowienie - być sobą, pomimo ciągłego poszukiwania najlepszej siebie! Być dobrym człowiekiem, dobrą mamą. Mieć szczęśliwe dzieci, rodzinę, trzymającą się razem i jak największą stabilizację. 

To moje marzenia. Marzenia i pragnienia. Pragnę za rok móc znów powiedzieć "to był dobry rok", niezależnie od tego, czy tym razem będę blond, czy ruda ;) Niezależnie od tego, czy będę miała to ogrodzenie, czy nowe auto. To będzie dobry rok, bo tak zakładam i Wam również życzę pozytywnego nastawienia i dobrego roku :*





Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)