Cyfrowo czy analogowo?

Przyszło nam żyć na przełomie świata analogowego i cyfrowego. Ale to od nas zależy, w jakim świecie będą żyć nasze dzieci...


Cyfryzacja


Nowość, rozwój, trwałość, jakość. Wow! Po prostu. Pamiętam szał pierwszych w naszym domu płyt cd, pamiętam przeskakiwanie po piosenkach i radochę z tego, że nie trzeba przewijać :D

Pamiętam pierwsze DVD, telefon komórkowy i płaski telewizor.

Wszystko idzie do przodu. A właściwie pędzi...


Kiedy zaczynałam studia miałam wielki komputer, z ogromnym monitorem, choć miał on 14", to ważył ze 4 kg :D Dysk mojego komputera został "skokszony" do 30GB! No szał ogólnie :) Dziś mój mąż kupił Dysk 1TB który zajmuje tyle miejsca co telefon komórkowy.

Wszystko pędzi do przodu, więc my musimy nadążyć. Korzystamy z dobrodziejstw cywilizacyjnych. Cieszymy się z nowości, ale...


Kocham być analogową


Trochę mi szkoda, że moje dziecko nigdy nie wykręci numeru na kręconej tarczy telefonicznej i trochę szkoda, że raczej nie zazna tych emocji, co my przy kasetach magnetofonowych i video. Trochę mi głupio, że nasze dzieci żyją z telefonami, laptopami i innymi sprzętami zupełnie normalnie i nie ma w tym żadnego wow. Trochę im zazdroszczę, bo wiem, że i oni będą kiedyś miały okazję poznać coś nowego...

Ale cieszę się, że miałam okazję uczyć się z książek, wertować półki biblioteki w poszukiwaniu odpowiednich komentarzy do referatu. Choć wtedy irytowało przepisywanie tego wszystkiego ręcznie na pracę zaliczeniową, "kopiuj wklej" nie zostawiłoby tego w mojej pamięci...


Pokażę to moim dzieciom


Chciałabym, żeby i one mogły być choć trochę analogowi. Żeby kochali i szanowali książki i mogli zachwycić się kiedyś ich zapachem, zupełnie normalnie :) dlatego też do naszej biblioteczki ciągle trafiają nowe książeczki :)

Ostatnio zajrzałam na stronę antykwariatu http://tezeusz.pl/, zupełnie "przy okazji". Weszłam w dział budownictwo i po prostu się zachwyciłam! Chciałabym mieć pewnie połowę pozycji, jakie tam zobaczyłam! Książki, o których wspominali nam wykładowcy, książki z których się uczyłam kilka lat... Inne działy również obfitują w pozycje "chętnie przygarnę" :)

Choć często wykorzystuję internet, czy cyfrowe wersje książek, dla mnie te papierowe mają niesamowitą wartość... Jakoś zupełnie inaczej pracuje mi się z kartką.


Chciałabym tą miłość do druku, do książek, do analogowej wiedzy, przekazać moim dzieciom. Dlatego w naszym domu, książki są zawsze wysoko na liście prezentowej. Dlatego tłumaczymy, że książek się nie niszczy, a nawet te uszkodzone są naprawiane, a nie wyrzucane. O! takie zboczenie!

A Wy? Jesteście bardziej już cyfrowi, czy jeszcze macie w swoim sercu miejsce na kawałek analogowych tworów :) ?

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)