#2/52/2016 - balik, projekt i choróbsko


Tak sobie myślę, że te 3 słowa najlepiej charakteryzują miniony tydzień. Czytaj cały opis :)




Matka. W tym tygodniu Matka skończyła jeden projekt i już od razu zaczęła kolejny. I wiecie co? Ten moment lubię najbardziej... Chwila oddechu, wieczór bez kompa i zabieram się ponownie do pracy... 

Wychodzą godziny spędzone na oglądaniu http://www.homesquare.pl/ - projekty, wizje, zdjęcia ciekawych aranżacji... Ja większość rzeczy po prostu widzę. Choć nie zajmuję się wystrojem, a konstrukcją, to czuję, jak to powinno wyglądać :). Uwielbiam to! Choć moje miejsce do pracy nie jest idealne, to i tak praca w moim zawodzie jest dla mnie naprawdę satysfakcjonująca :)

Z racji skończonego projektu (no dobra, nie tylko przez to, ale i dzięki składce na roczek Szymka), wzbogaciliśmy się o nosidło i chustę :D





Jednak główną atrakcją tego tygodnia okazał się balik. Zosia - moja pszczółka kochana, świetnie się bawiła, a ja pobawiłam się w paparazzi (oczywiście zdjęcia dzieci nie będą publikowane, ale pokażę wyciętą Zośkę :) ).





Niestety końcówka tygodnia przyniosła choróbsko, rozłożyli się oboje, choć teraz po weekendowym leczeniu jest już o niebo lepiej :) Jednak oboje się pokładają, smarkają i churchlają... Mam nadzieję, że szybko im przejdzie, bo kolejny projekt czeka :D





Pomimo glutów, mamy jeszcze kilka pozytywnych zdjęć, chcecie?









A co Wam przyniósł ten tydzień?

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)