Zakochany Kundel na talerzu, czyli makaron z klopsikami dla całej rodziny (BLW)

Na początku przepraszam, że robię Wam smaka na facebooku i instagramie, a potem nie mam czasu przygotować wpisu, ale siła wyższa nas przycisnęła do muru. 

Ale o makaronie. Pamiętacie tą scenę z bajki Disneya? Któż nie pamięta :) Pieski wcinały spaghetti z klopsikami i miłość tryskała wkoło :D 

Właśnie ten obrazek był inspiracją do powstania tego przepisu.



Składniki :


  • 500g mięsa mielonego - ja użyłam mielonego indyka

  • pół cebuli pokrojonej w drobną kostkę

  • suszona bazylia 

  • czosnek

  • 1 jajko (opcjonalnie)


na sos:

  • 1 koncentrat pomidorowy

  • około 200ml wody

  • chilli, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy


Przygotowanie:


Zaczynamy od przygotowania klopsików. Kroimy cebulę i odstawiamy na chwilę do zeszklenia. Jeśli używamy soli, to można trochę posolić cebulę. Potem dodajemy mięso i przyprawy oraz czosnek i mieszamy razem z jajkiem. Jajko jest po to by mięso skleić, ale nie jest konieczne. W tych klopsikach ze zdjęć nie ma jajka.



W międzyczasie gotujemy makaron.

Następnie przygotowujemy sos, łącząc koncentrat z wodą i przyprawami. Można też użyć soku pomidorowego albo przetartych pomidorów. Opcja z koncentratem jest po prostu najszybsza :) a ta z pomidorów najzdrowsza :)

Kiedy sos nam się zagotowuje formujemy klopsiki, rozmiarowo na około łyżeczkę. Po zagotowaniu dodajemy klopsy do sosu, przykrywamy i gotujemy mięso w sosie.




Danie jest gotowe po około 15 minutach. 

Z racji tego, że jedliśmy wszyscy razem, nie soliłam pulpetów i gotowałam bez soli. Po ugotowaniu pulpetów, odłożyłam porcję dla Szymka, następnie delikatnie dosoliłam (bardzo ograniczamy sól) i wymieszałam z makaronem.

Nasza wersja nie jest taka dokładnie jak ta filmowa, bo zazwyczaj wybieramy makaron łatwiejszy do poskromienia :)



SMACZNEGO!

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)