Nasze puzzle - nie tylko dla maluchów

Dziś kilka słów o czymś banalnym, choć niekoniecznie. Puzzli już trochę mamy. Drogich, tanich, papierowych i drewnianych. Dziś mały porównanie - plusy i minusy każdych naszych puzzli.

Dlaczego puzzle?


to chyba jedna z nielicznych prawdziwie ponadczasowych zabawek. Zosia bawi się puzzlami od około 16 miesiąca życia, a i niektórzy dorośli chętnie je układają. Ja w pewnym momencie byłam fanatyczką niemal, ale udało się bez leczenia uzależnienia :D (http://www.mandalawroc.pl/).


Puzzle drewniane


To nasze pierwsze puzzle. Kupione w Inter Marche za 12 zł.

Puzzle bardzo grube, malowane a nie obklejane (co doceniam szczególnie teraz, kiedy Szymek już jedne klocki dosłownie objadł z papieru o.O ). Troszkę niewygodne, zanim się rozruszały, bo dość ciężko wchodziły. Bardzo fajna drewniana podkładka do układania. Minus za brak obrazka do podejrzenia, choć nie było to nam bardzo potrzebne.




Na początku Zośka uczyła się je układać na pamięć. Najpierw pani, potem dzidzia na obrazku, itp. :) Teraz już czai, że zaczynamy od narożników i po kolei układa je coraz sprawniej. Zabawka stale w użyciu już rok!


Puzzle na podkładce - trefl


Takich mamy 3 komplety, kupione za jednym razem. Po 7 zł za sztukę. Średnio grube, Dały jednak radę już też prawie rok. Jak w poprzednich puzzlach, brak pudełka i obrazka do ściągnięcia, za to wygodna podkładka. Tutaj pod obrazkiem jest kolorowanka, która u nas w ogóle się nie sprawdziła. Szkoda, że kolorowanka nie ma tego samego obrazka, co na puzzlach ;)





Grube kartonowe puzzle - trefl


To jedne z moich ulubionych puzzli. Pomimo tego, że składają się z kilku elementów, układa się zwierzątka z 2, 3, 4 lub 5 elementów. Obrazki są bardzo ładne, puzzle grube, odpowiednie rozmiarem i bardzo dobre jakościowo, aż się błyszczą.

Jest obrazek do ściągnięcia i wygodny kartonik - walizeczka do schowania zabawki. To zdecydowanie nasze numer 1 :)








Puzzle - układanka domino


To zabawka dla nieco większych dzieci, ale wspólnie udaje nam się policzyć zwierzątka z obrazków i dopasować drugą część domina, z cyferką. Dzięki temu dziecko oswaja się z wyglądem cyfr i zapamiętuje, choć "się nie uczy". Puzzle cieńsze, bo zdecydowanie dla starszych dzieci.





Puzzle maxi - alexander


To nasz najnowszy nabytek. Kosztowały 15 (lub 20) zł. Starannie wykonane, bardzo duże - przed układaniem zawsze muszę najpierw sprzątnąć stół, co ma też swoje plusy :D

Wygodny rozmiar, bo rzeczywiście łatwo trafić puzzlem w obrazek, jest też duży obrazek "podpowiadający" i kartonik do przechowywania. Mogłyby być grubsze, skoro są przystosowane dla mniejszych dzieci, ale... Reksio broni wszystko :D





A jakie są Wasze ulubione puzzle? Takie w kartonikach, a może "tackowe"? Jakie firmy królują?

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)