9 miesięcy? To już 9 miesięcy?


Chyba każda mama chciałaby, żeby czas nie uciekał aż tak szybko. Nie wiem, jak Wy, ale ja się nie potrafię nacieszyć czasem, który mija tak szybko... Zdecydowanie ZA szybko.


Jeszcze niedawno sukcesem Szymkowym był delikatny uśmiech, który był odpowiedzią na nasz uśmiech. Teraz mamy już małego chłopczyka, który? No właśnie!




Bardzo ruchliwy chłopczyk!


Szymcio nasz, mimo że malutki i słodziutki, to istny diabeł tasmański. Ruchliwy, to bardzo delikatne określenie. On rusza się właściwie non stop!

Naprawdę szybciutko rozwija się ruchowo, dużo szybciej niż jego siostra. Szymek porusza się tempem błyskawicy, zaczyna wstawać i powoli chodzić przy meblach.







Chuścioch


Właściwie tylko w chuście się uspokaja. Nawet usypianie w chuście idzie najłatwiej. Tam rzeczywiście potrafi się wyciszyć i uspokoić :)

Chustowanie uwielbia. W chuście nie robi afer i właściwie zgadza się na wszystko :)

Nie pamiętam już, kiedy używałam wózka. Szymek po prostu wózek wyparł ze swojej świadomości, i ja też :) W chuście, jak już kiedyś pisałam, jest znacznie wygodniej, więc w ogóle mnie to nie martwi. Podejrzewam, że po prostu z chusty przejdziemy do biegania :)












Jedzenie


Jego temperament widać też przy stole. Zdecydowanie wie, co lubi i czego chce. Nie przepada za karmieniem łyżeczką, wszystko woli pomemłać sam, sprawdzić konsystencję i... Rozwalić z impetem po całej kuchni :D

Zdecydowanie nie należy on do smakoszy, choć widać (tutaj też) ogromne różnice z upodobaniami siostry. Uwielbia mięsko i warzywa. I oby mu tak zostało.

Idą zęby. Są już dwa, kolejne "zaraz" będą... 







Kolejny miesiąc za nami. 9 miesięcy od porodu. Moje ciało właściwie nie pamięta już porodu i trudów ciąży. Czuję się dobrze, ogarniam rzeczywistość i jestem szczęśliwą mamą :)

AAA! Dodam tylko, że i Szymek sam z siebie zaczął w tym miesiącu bić brawo! Jednak są podobni? 9 miesięcy Zosi





 

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)