To na czym można zaoszczędzić w trakcie budowy? 3 typy na szybko

Budowa, to zawsze niekończąca się opowieść. Niestety, nie znam osoby, która w 100% zmieściłaby się w założonym kosztorysie, czy też budowy, w której coś nie wypadło.

Ponieważ jest ona zależna od dużej ilości osób, dostawców, zmieniających się cen materiałów. A przy okazji i w trakcie budowy mogą zmienić się nasze oczekiwania czy zamysły. Warto więc pomyśleć wcześniej i zacząć odkładać na te nieprzewidziane sytuacje. Na czym na przykład?


1) Dojazdy na budowę


Pamiętacie "ukryte koszty"? Dojazdy były znaczącym obciążeniem, bo nikt, zwracając się po kredyt nie bierze tego pod uwagę... A nawet jeśli bierze, to może myśli, że zajedzie na budowę raz na tydzień i tyle... Tymczasem okazuje się, że jechać trzeba codziennie, a czasem nawet kilka razy dziennie...

A jak nie trzeba jechać, to jesteś tak przyzwyczajona, że i tak pojedziesz, żeby zajrzeć, co tam słychać :D

Jaka jest więc moja propozycja? Auto na gaz :D Nawet takie byle jakie za 800zł, które po budowie zezłomujecie ;) Koszty dojazdu spadają o połowę :)


2) Mieszkanie


No super, się wybudujemy, ale podczas budowy gdzieś mieszkać trzeba. My zaczynaliśmy właśnie szukać jakieś taniej opcji lokum na czas budowy (http://kwaterydlafirm.pl/), ale nasza kochana Pani Marylka zaoferowała nam tymczasowe miejsce u siebie, dzięki czemu nie musieliśmy chociaż płacić za wynajem :) A i nawet było bliżej na działkę...

Jeśli znajdziecie nawet jakieś słabe, ale tańsze mieszkanie do wynajęcia - warto, i tak nie będziecie w nim przebywać, bo każda wolną chwilę spędzicie na działce.

Jest też opcja zamieszkania z rodziną. U nas niemożliwa ze względu na odległości. Nie wiem więc, czy dobra. Sami nigdy nie mieszkaliśmy z rodzicami, wyprowadziliśmy się już na studia. Chyba lepiej nam osobno :D


3) Jedzenie


Kolejny ukryty koszt, którego nie da się wyeliminować. No, może da się jeść znacznie mniej, bo czasu szkoda, ale nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę. Jak wszyscy wiemy, podczas budowy łatwo o wszelkiego typu fastfoody. Nie jest to jednak ani dobre, ani zdrowe, więc? Nie wstydź się poprosić o pomoc.

Na pewno Mama, Ciocia czy Teściowa będą chciały "jakoś" pomóc. Poproś o gołąbki czy pierogi do zamrażarki. Jak mają ochotę wpaść zobaczyć co nowego na budowie, nie wpuszczaj bez fantów w postać słoika z zupa, albo ciasta :D - jeśli jeszcze nie masz dzieci - to dobry trening na czas po ich urodzeniu. Wtedy również pobieranie fantów w postaci wałówy za wejście do domu sprawdza się świetnie :D


A Wy? Na czym próbujecie oszczędzić i w jaki sposób?

 PS. Na ciuchach też oszczędzicie ;)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)