5 rzeczy o których musimy pamiętać w upały

Kolejny rzut upałów i wysokich temperatur przed nami. Warto wykorzystać ten czas jak najlepiej, bo przecież lato mamy tylko kilka tygodni w roku. Ja np potrzebuję naładować sobie akumulatory, skorzystać ze słońca, wody i świeżego powietrza, jednak, kiedy na termometrze pojawiają się temperatury ponad 30 stopni, trzeba już troszeczkę odpuścić... Szczególnie z małymi dziećmi, trzeba rozsądnie podchodzić do upałów i skorzystać z 5 drobnych rad :)



1. Ubiór


Sami najchętniej nie ubieralibyśmy niczego? Nie ubierajmy dzieciom dodatkowych warstw. Wybierzmy naturalne, przewiewne materiały... Postawmy na wygodę. Niech ubranka będą luźne, nie opięte, a materiały przyjemne w dotyku.

Nie przykrywajmy maluszków kolejnymi warstwami... Ja sama ograniczyłam nawet noszenie w chuście do minimum, żeby się dodatkowo nie grzać...




2. Czapka potrzebna i niepotrzebna


Dlaczego? Czapkę/chustkę/kapelusz uważam za niezbędną na słońce i tam nawet marudzenie nie zmusi mnie do uniknięcia nakrycia głowy... Ale w cieniu? Ściągnijmy maluszkom czapeczki, przez głowę bardzo szybko mogą wytracić temperaturę, która może im zaszkodzić.

Poza tym postarajmy się poszukać nakrycia głowy jak najcieńszego i najbardziej przewiewnego. Dziecko, nawet malutkie nie musi mieć przykrytych uszek. Nam w tym sezonie Babcia upatrzyła chustki z daszkiem - szczerze polecam - super rozwiązanie :)






3. Picie/woda


To coś, o czym często zapominamy. Warto pamiętać, że i dziecko pić musi. Najlepiej wodę! Dzieciom do 6 miesiąca życia, karmionym piersią, wystarczy mleko mamy, jednak wsłuchajmy się w potrzeby dziecka i karmy częściej, tak na "popicie".

Jak zachęcić dziecko do picia wody? Traktować to jako coś normalnego. Jeśli Ty rodzicu będziesz pił wodę, to i dziecko będzie ją pić. Zosia do roku piła tylko wodę, teraz w ramach nagrody dostaje czasem soczek z kartonika 100% - nie napój.

Dla starszych, choćby siedzących dzieci, świetne będzie też chłodzenie w wodzie. Jezioro/basen/ choćby większa miska :-) pamiętajmy jednak o tym, że absolutnie nie można dziecka w wodzie opuścić! Dobrze też, żeby dziecko do wody przyzwyczaić, i żeby nie była ona dużo zimniejsza niż powietrze.





4. Ochrona przed słońcem


Nasz pediatra zalecał, żeby dzieci do 3 miesiąca nie smarować wcale, po prostu W OGÓLE nie wystawiać na słońce. Tak stosowaliśmy się właśnie przy Zosi, urodzonej w czerwcu.

Szymka (5 miesięcy) również na pełne słońce nie wystawiamy, a nawet w płócieniu smarujemy blokerem.
Jak widzicie, budujące dzieciaczki pomimo cienia i blokera, bladziochami nie są. :-)

Oprócz smarowania wybieramy zacienione miejsca - zawsze da się takie znaleźć... A jeśli się nie da, skorzystajmy np. z plażowego, przewiewnego namiotu. W wózku możemy wykorzystać budkę, ale najlepiej zadbać o przewiew, nie zakrywać dodatkowo budki pieluchami czy kocykami...

Niektóre dzieci się nie pocą, nie zauważymy więc też potówek. Pot jest obroną organizmu przed temperaturą. Mały człowiek nie ma jeszcze wykształconej zdolności termoregulacji i po prostu może się ugotować! Jeśli współodczuwanie nie wystarcza, to warto użyć termometru.


5. Organizacja dnia


Warto i o tym pomyśleć, i jeśli wybieramy się w słoneczne miejsce z maluszkami, zaopatrzmy się w parasole, czy plażowe namioty. Wykorzystajmy parasolkę przy wózku zamiast blokować dostęp powietrza budkami.

Poza tym warto przesunąć wyjazd/wyjście i w pełnym słońcu nie przebywać z dziećmi między 10 a 17. Jeśli nie masz klimy, pomyśl o wyjeździe nocnym, jeśli musisz coś załatwić, chociażby przejdź na mniej słoneczną stronę ulicy.

U nas w domu od wschodu i południa są duże okna - cudowne rozwiązanie zimą - latem jednak okna te zasłaniamy roletami, dlatego większość dnia spędzamy na podwórku, zmieniając tylko lokalizację od cienia do cienia :-) Od rana do 12 jesteśmy w cieniu, trochę w basenie. Potem drzemka, dzieci śpią :) (zazwyczaj) do 14-15, a potem już mamy duży cień za domem :) i znów chętnie wybieramy się na podwórko :)







Korzystacie z podobnych rozwiązań? Co u Was jest Waszym pomysłem na upały?

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)