#31-32/52 Upały, jedzenie i przygotowania przedszkolaka


Czytaj opis do tego zdjęcia :)



W te dwa tygodnie pogoda nas rozpieszczała :) Ja nie narzekałam, bo jakoś udało nam się upały ogarnąć :) W basenie, w ogródku, w klimatyzowanym sklepie :) Teraz zdarzył nam się nawet "długi weekend", czyli wolna sobota :)

Te dwa tygodnie to była praca w ogródku, bo i fasolka, i plewienie. W te dwa tygodnie zmieniliśmy strój kąpielowy pierdylion razy i kolejny raz z powodu burzy nie mieliśmy prądu...

Nie istotne! Wszystko przestaje być ważne, bo już niedługo zaczynamy przedszkole. Matka się obawia, czy wyposażenie będzie odpowiednie i czy przedszkole przypadnie do gustu Zośce. Powoli zbieram akcesoria - kocyk, podusię i kaftanik do malowania już mamy :)

Staramy się przybliżyć jej, co tam się w przedszkolu dzieje i zawsze mówimy o nim w kategorii czegoś fajnego :) Bo tam dzieci i Pani i zabawa i wspólne jedzenie nawet ;)

No, to koniec prywaty. Jutro zapraszam Was na post budowlany z aktualnym stanem prac :) i planami na najbliższy czas :)

Obie chyba działam na baterie słoneczne :)

choć czasem ukrywamy się w basenie pod parasolem

Basenowe świrostwo

No, ale i tak najlepiej z Tatą :)

Kilka dni nawet spanie było w minimalistycznym ubraniu

I zaczęliśmy jeść... Tu brokuł w ikea :)


a ziemniak taki śmieszny

My zaopatrujemy się w ikea, a przedszkole w http://akma-niedomice.pl/informacje/15-wyposazenie

Dzięki zakupom, mamy za sobą już pierwsze wspólne posiłki :)



Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)