Jaka chusta do noszenia jest najlepsza dla Ciebie? Czy warto nosić w chuście?

Chustonoszenie jest znany od wieków. Z tego co się dowiedziałam, i nasze babcie i prababcie na pole zabierały dzieci w chustach... Nie używały materiałów skośnokrzyżowych, czy żakardowych, ale kawał bawełny, żeby "to to po grządkach nie biegało i nie marudziło"

Teraz natomiast można kupić chusty z przeróżnych materiałów, z domieszkami lnu, jedwabiu, wełny czy bambusa. Tak naprawdę jest w czym wybierać, i to chyba ten problem, ponieważ często przez zbyt duży wybór, nie wiemy co wybrać...

Ja ekspertem nie jestem, większość wiedzy mam z forum i własnych źródeł. Pierwsze informacje o chustach miałam od mojej chustomamy - LogoMagdy - LogoMatki. To Ona pomogła mi wybrać moją pierwszą chustę tkaną i poradziła, na co zwracać uwagę, a nawet! Pomagała zdalnie przy pierwszych motaniach <3

Zacznijmy jednak od postaw, czyli pytania... Czy warto w ogóle nosić w chuście?



Czy warto nosić w chuście?


Chyba każdy śmiało powie, że warto! Moje dzieci po chustowaniu są spokojniejsze, bardziej wyciszone, wcale nie wymuszają... Potrzebują uwagi, oczywiście, ale w trakcie noszenia ładują sobie akumulatory bliskości :)

Nawet ludzie, którzy nie noszą, uważają to za przemiłe rozwiązanie, choć są i tacy, któzy potrafią niemal matkę chustującą na ulicy przeklnąć za okaleczanie dziecka, ale o fanatyka nie będziemy tu pisać :)

W większości jednak, chusty wzbudzają pozytywne emocje, zarówno u dzieci, jak i mam i tatusiów noszących oraz ludzi podziwiających :)

Chusta dobrze zawiązana nie zrobi dziecku krzywdy, daje potrzebną mu bliskość z rodzicem oraz wspomaga prawidłowy rozwój. Chusta to jedyne bezpieczne nosidło dla dziecka, które jeszcze nie usiadło! Pamiętajcie - niezależnie od tego, co pisze producent - nosidła są dla dzieci siadających.

Szymko na piersi śpiący Natibaby malta
Szymko na piersi śpiący

Pierwszy pp plecak prosty natibaby malta
Pierwszy raz w plecaku - wybaczcie niedociągnięcia

Pierwszy pp plecak prosty natibaby malta
I od razu zasnął :D Natibaby Malta



Czy chusta jest bezpieczna?


Już do legend chuściarskich przeszło, jak to na chuście holowano malucha (auto takie, stare ;) ). Każda chusta tkana skośnokrzyżowo powinna wytrzymać ciężar dorosłego człowieka. Nie ma prawa nic się zerwać.

Chusta elastyczna jest cieńsza i mniej wytrzymała, dlatego wiązanie chusty elastycznej jest jedno i za każdym razem na dziecku powinny znajdować się trzy warstwy materiału.

Niezależnie od tego, czy wybierzemy chustę tkaną, czy elastyczną, są one bezpieczne dla zdrowych dzieci. Zapewniają bezpieczną pozycję - początkowo w pozycji w delikatnym rozkroku, później fizjologicznej żabki. Całe plecki dziecka są ściśle "owinięte", dzięki czemu ciężar ciała nie spoczywa na kręgosłupie, bo dziecko w chuście nie siedzi! (m. in. dlatego dziecko niesiedzące MUSI mieć schowane rączki - żeby podparty był cały kręgosłup aż do szyjki)

plecak prosty natibaby borneo
Szymko w ogóle upodobał sobie plecak :) - Natibaby Borneo

A dla Zośki plecak to zabawa :D

Dzięki chuście mogę być dla Zosi nadal fajną mamą :)



Jaka chusta do noszenia jest najlepsza? Tkana czy elastyczna?


Dużo osób zaczyna przygodę z chustą od chusty elastycznej. W tym ja. Zosia była noszona jako niemowlę tylko w chuście elastycznej. Z perspektywy czasu - żałuję, że nie kupiłam tkanej, pewnie chustowałybyśmy się dłużej i lepiej wykorzystały ten czas. Chusta elastyczna jest bardzo prosta w zawiązaniu, ma jedno wiązanie i jest przyjemna w dotyku, co nie jest bez znaczenia przy maluszku. Dobrze nosić w niej lekkie dziecko, bo z czasem może sprężynować i być niewygodna w noszeniu.

Chusta elastyczna ma też zasadniczą wadę (oprócz ograniczeń nośności) - na dziecku są 3 warstwy materiału, przez co noszenie latem zdecydowanie nie należy do przyjemności. To są dodatkowe 3 warstwy na maluszku, i dwie na Twoich plecach.

8śmio miesięczna Zosia w chuście elastycznej

Całą pierwszą zimę śmigałyśmy w elastyku


Jednak my nosiliśmy nawet w upałach :) Bo to Zośki pierwsze lato było :) Ale niewiele...


Chusta tkana wiązana ma większą możliwość wiązań. Można maluszka nosić z przodu oraz z tyłu. Są wiązania dla dzieci siedzących i takie dla najmniejszych brzdąców. Są wiązania szybkie i te bardziej pracochłonne. Jedne dla dzieci znacznie lżejszych, inne, które pozwolą nam ponieść "klocka". :)

Chusta tkana powinna być wykonana z bawełny tkanej szlachetnym splotem, np.: skośno-krzyżowo, żakardowo, czy splotem diamentowym. Właśnie takie sploty zapewniają pracę w każdym kierunku chusty. Są też chusty - bardzo tanie - tkane splotem prostym, tzw pościelówy, które jednak nie są tak bezpieczne, ani tak wygodne w motaniu. Można ją zawiązać dobrze, ale i tak zazwyczaj się luzuje - mi przynajmniej się nie udało...

Można też wybrać chustę tkaną kółkową, z którą jeszcze zbyt wiele wspólnego nie miałam :) Miałam w wypożyczkach chustę Pellicano baby skrzydła i ostatnio Vombatti :) Coraz bardziej się przekonuję, ale na razie dajemy radę z tym co mamy :)

Nasze pierwsze motanie w chuście kółkowej i to od razu Pellicano skrzydła

A ostatnio była u nas lniana Vombatti

Szymek też coraz lepiej reaguję na "kółka"

Chusta, mama, dziecko, miłość...



Więc jaka chusta do noszenia jest najlepsza? Jak kupić pierwszą chustę?


Chustę elastyczną warto kupić nową. Tutaj nie ma raczej większych różnic. Ja miałam chustę AlMelle, którą szczerze polecam, jeśli ktoś chce po prostu "czasem ponosić".

Jeśli kupujemy chustę tkaną dla maluszka, warto kupić chustę używaną skośnokrzyżową. Chusty nie tracą na wartości, więc nie zdziw się, że używka kosztuje tyle, co nowa. Czasem są nawet droższe, bo już "wykochane" :) Taka chusta jest bardziej miękka i nie trzeba jej poddawać "złamaniu", czyli rozpracowaniu włókien.

Niezależnie od tego, czy chusta nowa, czy używana (z nową też można sobie poradzić, ale trzeba popracować - o czym też napiszę :) innym razem), powinniśmy zwrócić uwagę na 3 podstawowe rzeczy:

1) Dla maluszka wybierzmy chustę miękką. Na początek najbardziej uniwersalna (może nam posłużyć na całe chustowanie) będzie chusta bawełniana, tkana splotem skośno-krzyżowym. Miękkie są też chusty z domieszkami np. jedwabiu, ale możemy trafić też na super-miękką używaną chustę z domieszką lnu czy konopi.

2) Jeśli będziemy się uczyć razem z dzieckiem motania, wybierzmy chustę w pasy. Niezbyt drobne pasy. Moja pierwsza chusta miała 3 odcienie niebieskiego, dzięki czemu widziałam na dziecku, który kolor muszę dociągnąć, bo jest luźny na dziecku. Jeśli chusta ma nieco węższe pasy - najlepiej po 3-5 cm, wtedy dociągając, możemy do robić pasmo po paśmie.

3) Jeśli mówimy o pasach i kolorach - wybierzmy chustę, której górna i dolna krawędź mają różne kolory. W niektórych wiązaniach można się pogubić przy dociąganiu :)

Nasza pierwsza chusta, która jest u nas od nowości - Little frogg lniany agat choco II
Nasza pierwsza chusta, która jest u nas od nowości - Little frogg lniany agat choco II

Uwielbiam ten tęczowy zestaw kolorystyczny



Jaka chusta do noszenia jest najlepsza? Jaką firmę wybrać na początek?


Firm jest mnóstwo, i na pewno nie ma jednej słusznej. W mojej wiedzy, chusty, które polecane są na początek, to:

Little Frog - żabki (LF). Piękne chusty, w większości w pasy. Szczerze polecam, sama posiadam mój wymarzony Lniany Agat Choco II i niejednokrotnie już namówiłam kogoś na chustę z ich oferty. Mają miano miękkich od nowości - te bawełniane, ja z lnem troszkę się pomęczyłam. Ostatnio chciwym okiem patrzę na fluoryt czy żurawinowe echo (ale to już chusta żakardowa, bez pasów).

Lniany agat choco II - widać tutaj, że wątek (nitka) jest brązowy - dzięki temu kolory są intensywne

Zośka w plecaku z lnu - wydaje się znacznie lżejsza


Natibaby - natki. Mają w swojej ofercie również cały przekrój chust. Moja pierwsza chusta, to stara natka - Malta. Wiele z modeli można ze spokojem i bez łamania używać przy maluszkach, podobnie jak LF.

LennyLamb - LL. Chusty bardzo znane, często wybierane jako te pierwsze. Nie mam do nich sentymentu, ponieważ nie miałam u siebie jeszcze chusty tej firmy, choć niektóre mogłyby zostać przeze mnie pokochane :) Ta firma jednak nie ma chust z lnem czy konopiami, przynajmniej w aktualnej sprzedaży, a te teraz już najbardziej za mną chodzą :)


A jaka chusta na później?


Powiem szczerze - chusty wciągają, podobnie jak pieluszki wielorazowe. Wielce prawdopodobne jest, że na jednej chuście się nie skończy ;) Chusty dlatego krążą, bo tak samo, jak z jedną torebką nie chodzimy pół roku, tak samo chusty chciałoby się zmienić :)

Aktualnie u mnie, oprócz Agatu jest miłość moja wielka - Yolka Yaro Slings. Yaro w ogóle ma piękne chusty - niepasiaki :) z lnem, z konopiami... Takie chusty, które się zna, bo tak :)

Yaro Yolka różowo biała white rose
Yaro Yolka różowo biała
Różowa Yolka i jakże męski Szymek



Poza tym moje serce skradł jeszcze Leo bordowy - kto śledzi nasz instagram, ten wie :) A i tu na blogu pokazywałam Wam chustę z jeszcze wyższej półki, która była u nas na testach - Pellicano Nazka Kluer.

Leo Bordowy - piękny, prawda?


Właściwie później, można wybierać wśród tylu wzorów i kolorów, że aż głowa boli czasem :) Później oprócz wzoru, liczy się też gramatura (im większa, tym cięższe dziecko poniesie), liczy się skład (bo i wełna, i len i konopie wspomagają noszenie cięższych dzieciaczków), no i historia (niektórzy szukają np chusty wyprodukowanej w dniu narodzin dziecka).

Tak czy inaczej nosić warto :) Jeśli nosicie, pokażcie w komentarzach swoje chusty, ulubione wiązania :) Jeśli ktoś nosi się z zamiarem noszenia, polecajcie - udostępniajcie ten most. Może komuś się przyda. Jeśli czegoś nie dopowiedziałam, śmiało, dopisujcie w komentarzach.


Zosia, lniany agat i ten spokój w oczach...

I zdjęcie z cyklu widzę przód - widzę tył

Szymek i Leo beżowy

Gotowanie - głównie w chuście :)

Mama i dzieci - uwielbiam takie zdjęcia :)

No i proza życia :)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)