#30/52 - Tydzień w biegu


Czytaj opis do tego zdjęcia :)




W tym tygodniu wiele nam się udało załatwić. Ja skończyłam projekt, załatwiliśmy nareszcie Zosi bilans dwulatka i kolejne Szymkowe szczepienie, potem jeszcze trochę spraw organizacyjno - domowych jak delikatne szpachlowanie przy wejściu na strych i stworzenie dostawki z Szymkowego łóżeczka...

Poza tym dzięki pogodzie, trochę mieliśmy zawirowań domowych - kilkakrotne braki prądu, zdecydowanie zmieniały nasze plany, włącznie ze zwykłym domowym "ogarnięciem", kiedy to brak prądu skutecznie wykluczył funkcjonowanie na dole - bez prądu nie podniesiemy rolet... (tak tak... To jest kolejny pomysł na posta :P)

Zauważyłam, że im bardziej my, rodzice "w biegu", tym mniej "biegu" mają dzieci... Zośka siedzi i ogląda książeczki, Szymek siedzi w chuście i patrzy na gary, nawet nie wdychając świeżego powietrza...

Kiedy jednak mamy więcej czasu, spędzamy go wspólnie. Zośka może pobiegać, skacze na trampolinie, a Szymcio na macie czy dywaniku, coraz skuteczniej się przemieszcza :) (te go to aż się boję, ale o tym później :) ) Jakby nie patrzeć - dzieci nasze "biegają", jakby doskonaliły swoje umiejętności zgodnie z Lean Maufacturing :) (o tym tu http://www.e-opex.pl/). Pomimo tego, że spacery nasz Szymek spędza głównie w chuście - przy czym bardzo się ekscytuje wszystkim wkoło ;), to nie przeszkadza mu to w rozwoju fizycznym :) Nawet powiedziałabym, że pędzi i wyrywa się do przodu :)

Zatem dziś zdjęcia z "biegu" naszych dzieci <3 A w najbliższym tygodniu milion pomysłów na posty - oby tylko czas pozwolił :D

Piękne ten czas, kiedy dziecko niemal na każde spojrzenie reaguje uśmiechem :)

Udało się jeszcze w rozjechanym basenie trochę radośncie pochlapać :)

I miłość siostrzaną okazać w podziękowaniu za wspólną zabawę

Zosia wreszcie się przełamała do basenu - wszyscy byliśmy mokrzy :D

A potem razem kombinują :)

Szymek - kombinator... Już się podnosi z leżaczka

Śliczna moja

Tylko na wsi takie atrakcje ;)

A my, biegaliśmy za Zośką

Kózka nasza się wyskakała

i wybiegała na lepszy sen

a my razem z nią <3

Całą rodziną <3

Tata nadal uparcie nosi tylko "ręcznie" :P

A Zośka szalała :P

Uwielbiam ten uśmiech. Ruch daje nam radość <3

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)