#26/52 Po prostu urlop

Czytaj opis do tego zdjęcia :)



Nie kolaż, jedno zdjęcie - chyba takie, które najbardziej przypadło mi do gustu od bardzo dawna... Taka proza życia... Bo właśnie...

Ostatni tydzień łatwy nie był... Choroby, jelitówki, odłożenie większości planów "na potem"... Tak właściwie ani się pozytywnie nie zmęczyliśmy, ani nie odpoczęliśmy... Taki ten tydzień był dziwny, rozwalony... Pewnie i po postach zauważyliście... Wyzwanie blogowe było dla mnie dobre, choć tematy niekoniecznie moje ;-)
Mam nadzieję, że wrócimy do normalności... Mam sporo obowiązków do nadrobienia i postów do napisania :-)

A dla Was mam kilka fotel na znak, że nie było tak beznadziejnie ;-) Byliśmy razem, a to przecież najważniejsze :D (więc łapcie misz-masz zdjęciowy :) )

Jak dobrze, że to fotelik do 15 kg :)

Bo Zosia ciągle za nim tęskni :)

Tato - pozowane z Szymkiem, kiedyś Wam pokażę dlaczego

A Zosia - też tak chce :D

Nasza ślicznotka :) <3

Szymko podróżnik - mama gwiżdże

Wygłupiasy

Oreo na dzień taty :)

No i wspólne z dziećmi gotowanie :)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)