#23/52 Rodzinne lenistwo


Czytaj opis do tego zdjęcia :)




Nie uwierzycie, ale przez ten weekend, nie zrobiliśmy nic... Tzn nic "pożytecznego", takiego, dla domu itd. Nie plewiłam chwastów, nie odkurzałam, nie sprzątałam i nie wypełniałam w ogóle harmonogramu sprzątania :) Gotowałam byle co (choć śniadania starałam się jeść zgodnie z dietą), byle szybko ;)
P. nie kosił, nie wiercił, nie robił nic związanego z budową... Po prostu - w tym tygodniu postawiliśmy na reset całkowity od pracy ;) I powiem Wam, że było super :D poczułam takie odetchnięcie, jakbyśmy nie byli przywiązani do polisy, do kredytu, do tego, że co chwilę trzeba "coś tam zrobić". Po prostu cieszyliśmy się sobą <3

Pomimo tego, że Tato pracował normalnie, tylko w czwartek i niedzielę miał wolne, to pobyliśmy ze sobą znacznie więcej niż w zwykły weekend... A nawet więcej niż w zwykłe wolne popołudnia! Byliśmy w Powidzu nad jeziorem, widzieliśmy jeżdżącą drezynę i łabędzie z młodymi (bardzo agresywne, więc tylko "z dalsza"). Spędziliśmy też miły dzień z babcią, korzystając z pięknej pogody i wykorzystując podwórko (piaskownica i meble z palet - oblegane :D)

A poza tym po prostu nacieszyliśmy się wspólnymi popołudniami i rodzinną niedzielą <3

"popać Simuś"

A On patrzy, bo zapatrzony w tą siostrę jest :D

Zosia z Mamą zrobiła muffinki :) na słono :D

A potem karmiłyśmy nimi łabędzie ;)

Tak leniliśmy się na plaży

Choć Zośka głównie pomost chciała zwiedzać

A Szymkowi wystarcza chusta - może z nią po prostu leżeć :D

A z Zochą spacerowaliśmy na zmianę

Potem znalazła się koleżanka, więc i ją mieliśmy z głowy :D

A to już Brat zaczepia siostrę

Jaką On ma radochę na widok Zosi

No, ale jak to młodszy brat, musi się trochę ponaprzykrzać ;)

A Wy? Jak spędziliście ten weekend? Pracowicie, czy leniuszkowo? W domu, czy na wyjeździe? Odpoczęliście nieco?





Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)