Szymek skończył 4 miesiące - koniec promocji?!


No niestety, i na nas przyszedł czas... Zaczęło się wczoraj wieczorem. Po położeniu do łóżeczka zasnął jak zwykle, obudził się już po godzinie z łzami w oczach... Katar nas nawiedził "nie wiadomo skąd".


Jako, że dziś rano jeszcze stan podgorączkowy się zdarzył, to byliśmy u lekarza. Okazało się, że zaczynamy ząbkowanie. Już widzicie jak się cieszę... Dolne jedyneczki już wystają, choć brakuje im jeszcze trochę do przebicia. Ciekawe ile to potrwa (Zofia do tej pory walczy z trójeczkami)...




Ale to już początek kolejnego miesiąca a w poprzednim miesiącu?

Wybaczcie. W poście są aż 23 zdjęcia ;) za to tekst coś taki mi wyjść nie chciał, więc przeczytajcie z grubsza i oglądajcie śmiało  :)




Szymko ciekawski


Coraz bardziej ciekawski się zrobił, na wszystko zwraca uwagę. Zagląda, podgląda, uśmiecha się i czaruje...

Zauważył też swoje rączki, którymi coraz sprawniej operuje "w celu" i coraz częściej mu się to udaje. Zazwyczaj celem jest buzia. I teraz już wiemy, o co chodzi, bo chodzi o zęby. Z buzi niesamowita ilość śliny leci, i wszystko jest do niej ładowane, bo dziąsła swędzą...

Szymcio coraz lepiej radzi sobie z ogarnianiem zabawek i potrafi się coraz lepiej bawić dłuższą chwilę sam. Na macie, w leżaczku...

Aha! A taki jest ciekawski i wszędzie zagląda, że już raz się dziś kulnął :D

Trenujemy na brzuszku mięśnie

i "główkę" z kontrastowymi obrazkami

i co się dziwisz? odpaliliśmy puzzle

A i tak wszystko można zjeść

bardzo spokojny człowiek. Czyżby się na polityka szykował?

E... Zjem węża

zaraz zaraz... jak to było...

Uśmiech!



Brat


Zosia coraz częściej mówi na niego brat. :) Uwielbiam patrzeć, kiedy razem się bawią. Cieszy mnie, kiedy Szymek z zaciekawieniem wypatruje co tam Siostra robi :) Ona cwaniacko wymienia się z nim zabawkami ;)
i naprawdę tylko utwierdzam się w przekonaniu, że to idealna różnica wieku :D

Zauważam też, że naprawdę często wystarcza mu towarzystwo Zosi, a ja mogę sobie coś tam porobić :D

A co tutaj chciałaś?

i go zagaduje

A on już ją za włosy tarmosi

Naprawdę łapie WSZYSTKO :) i On Zosi zabawki podbiera



Chuściok


Synuś to pierwszorzędny Chuściok. Jeśli jadę z nim na zakupy, to już w foteliku szykuję chustę, wtedy mam go przygotowanego do motania :) (troszkę o chustach tutaj) i można go nawet na śpiocha wrzucić na plecy :)

A motamy się różnie. Obojętnie jak, byle blisko :)

Ostatnio był wielki bunt wózkowy. Ale już teraz, czasem uda się go wsadzić do wózka. Jednak nasz Pan Szymon to już raczej siostrę zdetronizował ;) I sam w górnym siedzisku wózkowym się rozgaszcza, a siostrę do parteru :D

Tu akurat po powrocie z zakupów...

i w plecaku myśliciel

I już widać paluchy w buzi



Mam nadzieję, że dzisiejsze problemy, to tylko sytuacja przejściowa, że ząbki przeszkadza nam przeszkadzać, a mój Synuś nadal będzie grzecznym cudownym maluszkiem :D Nie wątpię jednak w to, że w towarzystwie zawsze będzie pogodniakiem :D

no tak...

z tatą... To naprawdę mały przytulak <3

Szał :D

dziki szał :)

i kolejne z gryzakiem

Ale mam nadzieję, że jeszcze czasem na macie przyśnie :)

Udostępnij to:

Komentarze

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)