Zestaw pieluszek wielorazowtch dla dwójki dzieci rok po roku.

Zestaw pieluszek wielorazowych dla dwójki dzieci. Pieluszki kieszonki, otulacze, wełniane, pul

Jak obiecałam w poście o otulaczach wełnianych, pokażę Wam nasz skladzik pieluszkowy. Wszystkie pieluszki, które na chwilę obecną znajdują się w naszym domu i których używamy dla dwójki dzieci - dwulatki do spania i niemowlaka na dni.


Od razu zaznaczę - składzik jest za duży, ale wielorazówki wciągają ;-) możemy na wielorazówkach ogarnąć cały długi weekend poza domem z dwójką dzieci. Z tym, że Zośka używa ich tylko do spania. Ze spokojem mogłabym prać co 4, a czasem nawet co 6 dni :)



Pieluszki kieszonki


Całą przygodę z wielorazówkami zaczęłam od pieluszek kieszonek. Stan początkowy, który wystarczył mi dla Zosi od 4 tygodnia życia (i co spokojnie wystarczyło nam na pierwsze 9 miesięcy, a nawet wystarczyłoby na dłużej :) ) opisałam w poście o wielorazowych pieluszkach kieszonkach.

Pieluszki kieszonki z mikropolarem i coolmaxem
Pieluszki kieszonki z mikropolarem i coolmaxem


Dla nas już jednak tylko jako awaryjne, kiedy otulacze się piorą lub są w lanolinowaniu. Bo zdecydowanie bardziej przypadł mi do gusty inny "styl" pieluchowania. Kieszonek używamy też, kiedy Zosi zmieniamy czasem pieluchę w nocy po przebudzeniu (nie będziemy jej kazać zasypiać w osikanej, choć formowanka starcza Zosi na całą noc). Są one wygodne, bo nic już nie trzeba układać, tylko zapinamy i gotowe.

Aktualnie kieszonek mamy 4 sztuki, różnych firm. Niektóre można prać w 40 stopniach, inne w 60, z normalnym praniem w pralce bez użycia zmiękczacza do tkanin. Mamy takie z mikropolarem i coolmaxem. Na podwórku schną bardzo szybko. W domu schną w ciągu nocy.


Otulacze wełniane


Tych używamy codziennie i co noc :) Zośka śpi w otulaczu, Szymek natomiast spędza w nich całe dnie. Otulacze mamy aktualnie 4. Jeden dla Zosi, 3 dla Szymka. Szymek wiadomo, jeszcze kupę w pieluchę robi, więc czasem może się zdarzyć skumulowana akcja prania :)

Otulacze wełniane i wpinka kieszonka
Otulacze wełniane i wpinka kieszonka


Otulacze wełniane są bardzo miękkie i przewiewne. Całkowicie naturalny materiał daje ukojenie małym pupom. Otulacze piorę najchętniej ręcznie - os razu po zdarzeniu. W mydle marsylskim o zapachu lawendowym :) Schną w ciągu kilku godzin. Noc wystarcza. Lanolinuję co około miesiąc.


Otulacze pul


Mam 3 sztuki, choć jeden chcę sprzedać - Zosia już go nie lubi, a ma babskie kolory (ktoś chętny?). Aktualnie w tych 2 otulaczach nosi się tylko Szymek. Kiedy mam ochotę na coś bardziej kolorowego niż wełniaczki :) Nasze otulacze mają wszyskę z coolmaxu. Myślę, że będą świetne na lato, kiedy będą główną częścią ubioru - bez majteczek ;)

Otulacze pul Ecodidi
Otulacze pul Ecodidi

Otulacz pul Bobolider
Otulacz pul Bobolider


Otulacze pul piorę na 40 lub 60 stopni w pralce lub ręcznie. Są niemal suche od razu po wyciągnięciu z pralki, dlatego nawet 30 minut na podwórku (nie w pełnym słońcu) lub godzinka w domu zdecydowanie wystarczą na wyschnięcie.


Formowanki


Aktualnie z formowanek korzysta tylko Zosia i tylko na noc. (Szymek jeszcze śpi w pampersie) Jedna formowanka jest bawełniana z kieszonką z weluru, druga jest bambusowa z falbankami i wpinanymi wkładkami bambusowymi. Szczerze? Bardziej lubię tą bambusową :)


Pieluszka formowana z falbanką bambusowa
Pieluszka formowana z falbanką bambusowa

Formowanki piorę razem z wkładkami, więc raczej na 60 stopni (choć jak nie uzbieram prania, to dorzucam sobie do kolorowego prania na 40 stopni). Schną jednak na dworze pół dnia, a w domu trzeba liczyć prawie dobę. Bambusowa schnie krócej.


Wkładki


To było mi najtrudniej policzyć, bo zawsze coś tam jest w praniu, a coś na dupce, a jeszcze coś innego schnie. Ale udało się zliczyć. Wszystkie wkładki można prać w 60 stopniach, a wkładki z mikrofibry i tetrę można nawet gotować.

Podstawowe, te które zostały mi jeszcze z czasów pieluszek kieszonek, to wkładki z mikrofibry (białe). Te są dość chłonne, schną około 1 nocy, na dworze oczywiście szybciej. Nie mogą być jednak przy samej pupie, dlatego dedykowane są do kieszonek (wtedy są za mikropolarem). Mam 17 wkładek z mikrofiby

Wkładki z mikrofibry białe, grafitowe i tetra
Wkładki z mikrofibry białe, grafitowe i tetra


Bardziej chłonne od białych są wkładki grafitowe z bambusem. Ich też staram się, żeby nie były one bezpośrednio przy pupie. Mamy 4 takie wkładki.

wkładki sucha pupa
wkładki sucha pupa


Do tych wkładek, które nie powinny dotykać pupki używam wkładek "sucha pupa" z mikropolaru. Te schną właściwie od razu po wyciągnięciu z pralki. Można je też zrobić z taniego polaru ;) Tych wkładek naliczyłam 8 sztuk. i dodatkowe polar + bambus - malutkie pupusie 2.

Najbardziej uniwersalne są jednak pieluszki tetrowe. Schną szybciutko, można je złożyć na rozmiar, jaki aktualnie potrzebujemy, można je wygotować i używać jako dodatkowe wkładki oddzielające mikrofibrę od pupy. Nie są mega chłonne, ale właśnie połączenie tetry z mikrofibrą albo ręczniczkiem jest świetne :)

małe pupus, ręczniczki ikea, ręczniczek ecodidi i prefoldy z flaneli
małe pupus, ręczniczki ikea, ręczniczek ecodidi i prefoldy z flaneli


Znalazła się u nas też flanela w postaci 1 pieluszki i 2 prefoldów (czyli gotowych do złożenia wkładek). Flanela też się bardzo przyjemnie sprawdza się przy pupie.

wkładki bambusowe składane
wkładki bambusowe składane


Ostatnią moją zdobyczą stały się wkładki bambusowe, które pokochałam od pierwszego wejrzenia. Są mięciutkie i składane. Rozmiar można dopasować do aktualnie wymaganego rozmiaru. Można je prać w 60 stopniach, schną dość szybko (szybciej niż mikrofibra). Bambus dodatkowo ma właściwości antybakteryjne. Tych wkładek mamy tylko 6.

Są też ręczniczki. Jeden mamy taki z Ecodidi. A takim miłym dodatkiem, "w dodatku" bardzo tanim są ręczniczki z ikea - 1,5zł za sztukę, które mogą być przy pupie, a mogą być "gdzieś tam", tylko po to by zwiększyć chłonność pieluszki. U nas na razie 4.

wkładki czysta pielucha baby ono
wkładki czysta pielucha baby ono


Ostatecznie doszliśmy do jedynek produktu, który się zużywa - bibułki łapiące kupę "czysta pielucha". U nas najczęściej firmy Baby Ono. Dzięki nim, bardzo często udaje się nawet bez zapierania :)

Aha! Mamy też jedną wpinkę do otulacza wełnianego, do której wkładamy wkładki, np mikrofibrę :) Taka wpinka, z bambusową wkłdką i ręczniczkiem lub tetrą również wystarcza Zosi na noc.

Szymek w otulaczu PUL
Szymek w otulaczu PUL - piękna dupka


Udało się chyba pamiętać o wszystkim. Choć wydaje się to być skomplikowane, niczym kombajn kosmetyczny, to jest całkiem proste. Tak naprawdę wystarczy zacząć, żeby się wciągnąć i stać się mistrzem na swoim podwórku :)

Każdego, zawsze, i z całego serca będę przekonywać do spróbowania pieluszek wielorazowych w dowolnej formie :) Bo każdy znajdzie tą swoją ulubioną metodę na pieluchowanie wielorazowe :)

Tylko uważajcie - wielorazówki wciągają :)

Zestaw pieluszek wielorazowych dla dwójki dzieci. Pieluszki kieszonki, otulacze, wełniane, pul
wszystkie nasze wielorazówki w jednym miejscu ;) - no prawie wszystkie




Udostępnij to:

Komentarze

12 komentarze :

  1. Ło matko dużo tego i naprawde skomplikowane. To już wolę jednorazówki. Przynajmniej prać tyle nie trzeba :) Chociaż piękna, kolorowa pupa Szymka tak słodko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz cudną kolekcję! :D Ja mam 13 pieluszek z materiału: 1 bambusową, 2 śliczne formowane i 10 flanelowych wielowarstwowych, które normalnie są wkładką do otulaczy, a my ich używamy bez - wkładam do body (body musi być na styk, żeby się nie przesuwała pieluszka). Naszym celem jest nie używanie pieluszek w ogóle, więc nie ma sensu kupować więcej, ale jak widzę takie ładne pieluszeczki to się muszę powstrzymywać, żeby nie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie przekonalas i w domu stosuje wielorazowki, ale na noc i wypady na miasto wielorazowka- wygodniejsza.
    A jak często zmieniasz pieluszke? Zauwazylam ze pierwsze siuski ok ale juz drugie to mam do przebrania cala Marysię, może za malo chłonne mam wkłady? Naprawdę trzeba przewijac brzdaca po każdych siuskach?

    OdpowiedzUsuń
  4. A jakiej firmy najbardziej polecasz otulacze??

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nadal nie mogę zakumać czego ile potrzeba, na jak długo starczają itd. Za mało rozgarnięta chyba jestem. Ale na szczęście mam jeszcze trochę czasu, podpytam więc w szkole rodzenia. Zobaczymy na co się w końcu zdecyduję. Dupcia wygląda w nich super ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam! Ja wole jednorazówki :-) MOJA wygoda wygrywa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A co Ty... Jak się chce, to da radę szybciutko ogarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no ja nie ogarnę bez pieluch :) mój sikacz i Zofia razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Otulaczy nie polecam bobolidera. Mam pul ecodidi i są super, podobnie jak wełniaki :) Innych nie miałam. A wkłady białe z mikrofibry wkłądam dwa albo jedną grafitową (Zosi), a Szymek zawsze do otulacza ma mikrofibrę plus "coś" (bambus, tetra itp :) ). Otulacz starcza nam od kupy do kupy ;) Szymkowi zmieniam do 3 godziny około. Nie wiem ile to siuśków ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A to ja w następnym tygodniu zrobię wpis z moją propozycją na start, bo ostatnio dużo takich pytań dostaję :) Zainteresowana?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurde, a dla mnie wygodniejsze było odpieluchowanie Zofii :D Teraz to luksus :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)