W kwietniu nad polskim Morzem?


Ktoś by pomyślał - skandal! Przecież w lipcu czy w sierpniu czasem pogoda okropna, a my się w kwietniu nad Morze wybieramy? I to z dziećmi?

No tak, Mama Menża nie wybierała, kiedy się urodzi, a wyjazd był zorganizowany z okazji Jej Urodzin. Urodziny wypadały w sobotę, i wiecie co? Dobrze, że byliśmy tam z Mamą ;) Załapaliśmy się na świetną pogodę, którą chyba dostała w prezencie ekstra :)




Plan wyjazdu


Mieliśmy zarezerwowane dwie noce w hotelu, od piątku do niedzieli ze śniadaniami i obiadokolacjami. Planem był odpoczynek i oderwanie od rutyny. Spędzenie razem czasu bez konieczności gotowania i szykowania czegokolwiek przez kogokolwiek :)

Dla nas najważniejsze było dodatkowo spędzenie czasu na plaży, nad samym Morzem. Wykorzystanie świeżego powietrza i możliwości bycia razem :) Dlatego też wybraliśmy się w piątek dość wcześnie, bo o 9:30, a wracaliśmy w niedzielę po 12.


Hotel


Nasze dzieci - jak stali bywalcy, bawili się świetnie, pomimo tego, że nad ranem wszyscy lądowaliśmy w jednym łóżku :)

dzieci w hotelu Aurora Międzyzdroje, łóżko
Pierwsze chwile na miejscu :)

dzieci w hotelu Aurora Międzyzdroje. w czwórkę w jednym łóżku
Szymek, Zosia i ukryty Tato <3


W hotelu mieliśmy śniadania i obiadokolacje bufetowe, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem przy dzieciach - duży wybór i dość ruchome godziny posiłków - rewelacja.


Jaka pogoda?


Pogoda w piątek była w porządku. Delikatny wietrzyk - szczególnie na molo, temperatura wiosenna, akurat na bluzę czy wiatrówkę. Piątkowe popołudnie spędziliśmy na spacerach i w piachu - ulubione miejsce Zosi :D

molo w międzyzdrojach w kwietniu
Zosia z Babcią na molo

dwulatka na rowerku biegowym
Nawet kuzyn pożyczył rowerek na "spróbę"

dwulatka na rowerku biegowym
i z dziadkiem też próbowała :) "nawet nie" dwulatka na rowerku biegowym


Sobota to był Nasz Dzień - było super!!! aż żal było wracać do hotelu na jedzenie, aż szkoda było marnować czas na drzemkę ;) Naprawdę rewelacyjna pogoda. około 19 stopni, a w słońcu jeszcze cieplej. Szymek wytulił się w chuście za wszystkie czasy, a potem wyleżał się na piasku <3

na plaży, chusta, dwójka dzieci
Zosia była w szoku z powodu ilości piasku :)

na plaży, chusta, dwójka dzieci, na bosaka
Oczywiście ściągałyśmy butki, żeby wymasować nóżki


W sobotę wieczorkiem - oberwanie chmury, przez co w niedzielę już plażowania nie było, ale plac zabaw się znalazł :) Niedaleko od hotelu był plac zabaw dla dzieci po 4 rż - rzeczywiście, był dość "trudny", ale huśtawka się znalazła :)

Plac zabaw - Międzyzdroje i oczywiście najważniejsza huśtawka ;) drewniany
Plac zabaw - Międzyzdroje i oczywiście najważniejsza huśtawka ;)



W Międzyzdrojach


Ja mam sentyment do tej miejscowości - moja rodzina jest związana z Wolinem, a stamtąd już nad morze żabi skok. Całe dzieciństwo o nich wysłuchiwałam, a w czasach studenckich kilka razy wyskakiwaliśmy z Menżem na jednodniowe wypady z bochenkiem chleba, puszką paprykarza i zgrzewką piwa ;) (kiedy to było o.O). Tym razem zupełnie inaczej, ale i tak lubię to miejsce.

wiązanie i tobołek
zamotaliśmy się na plecach

dziecko w chuście dwulatka na nogach w międzyzdrojach aurora
Wtedy mama cała dla Zosi ;)

Ale w kwietniu nad Morze?


Cieszę się, że z moimi maluchami wybraliśmy się nad morze jednak w kwietniu. Nie było bardzo dużo ludzi. Zosia mogła biec kawałek przed nami i nie martwiłam się, że za pół sekundy stracę ją z oczu. JUŻ były zapełnione stragany, nie chcę nawet myśleć, co by było w pełni lata. W upale i pełnym słońcu takie maleństwa też nie odpoczęły by specjalnie. A tak? Po plaży Zośka biegała jakby była sama, siedzieliśmy gdzie chcieliśmy i nie musieliśmy "rezerwować" miejsca z samego rana parawanem ;) Na placu zabaw pięknie bawiła się i miała miejsce, żeby spokojnie przejść :D i nie musiała czekać na miejsce na huśtawce ;)


I naprawdę "mała" fotorelacja



dziecko na boso w kwietniu nad morzem na bosaka
W sobotę już Zośka bawiła się jak u siebie

dziecko na boso w kwietniu nad morzem na bosaka
A mama gadała ;)

dziecko na boso w kwietniu nad morzem na bosaka
buty służyły Zośce do zabawy. Wolała biegać na boso <3

rodzina nad morzem
Najlepszy dla mnie odpoczynek

dziecko pod chustą :)
gdzie jest Szymek?

dziecko przykryte chustą nad morzem
a kuku :)

chłopiec 2 3 4 miesiące
nie będę się śmiał

uśmiechnięte nomowle 2 3 4 miesiace
no dobra - żartowałem :)

karmienie na plaży niemewle 2 3 4 miesiące
no i Szymuś musiał coś zjeść

niemowlak na plaży 2 3 4 miesiące
potem odpoczywaliśmy

Szymko na tle morza

stópki maucha niemowlaka nad morzem na bosaka

stópki maucha stópki maucha niemowlaka nad morzem na bosaka

stópki maucha niemowlaka
Kocham te stópki <3


Weekend naprawdę nam się udał. Podróż nad morze przesympatyczna, z powrotem z przygodami, ale o tym jutro w poście o podróżach z dziećmi. Mamy ich trochę za sobą, to opowiem Wam, jak to jest u nas :D

Udostępnij to:

Komentarze

24 komentarze :

  1. Monika Dętkoś13 kwietnia 2015 14:00

    Zazdroszczę! Widać, że wszyscy zadowoleni ;) Super! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacja. Solidnie naładowaliście baterie :)) Swoją drogą mogę się założyć, że mijaliście się gdzieś z moimi teściami, bo też w Międzyzdrojach byli. A teść to też Szymon :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Justyna Krzysztof Majcher13 kwietnia 2015 17:37

    Wszyscy mają uśmiech na buziach, więc widać, że weekend się udał. Podziwiam Cię za to, że bez problemu wyciągnęłaś cyca na plaży gdzie pełno ludzi. Ja bym się krępowała, musiałabym się czymś zasłonić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Extra Zazdroszcze!!! Mi sie marzy wyjazd na jakis tydz w maju Ale zobaczymy jak wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, a pogodam Wam cudnie dopisała.
    Aż mi się przypomniał nasz zeszłoroczny, majówkowy wypad do Międzyzdrojów. Lubię je, pamiętam jak jeździłam z rodzicami w marcu na targi fotograficzne, daaawno temu. i jak miasto się przez 15 lat zmieniło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super ze wypoczęliście noo i ten czas razem BEZCENNE :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam takie zdjecie jak rozpakowałam Antka po dwóch godzinach w chuscie bez przerw. Leżał w bezruchu jeszcze 10 minut z nogami rozdziabionymi na boki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mama2plus1.blogspot.com13 kwietnia 2015 21:50

    Jaaaacie! Zazdroszczę! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aga z www.makeonewish.pl13 kwietnia 2015 22:10

    cudnie!! bardzo sie ciesze, że pogoda Wam dopisała :) ewidentnie taki wyjazd jest potrezbny. my w 2011 bylismy ostatni raz na wakacjach. potem budowa, ciaza, przeprowadzka, Maja, chrzest, roczek. Ciagle cos. W tym roku jedziemy i tez na weekend i tez prawdopodobnie w kwietniu. Mam nadzieje ze i nam pogoda dopisze. Mamy juz na gruponie wybrany hotel tez na 2 noclegi z sniadaniami i obiadokolacjami

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny wypoczynek aż wam zazdroszczę.Widać że pogoda jest super.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ bym chciała nad morze, ale niestety my do sierpnia czekać musimy ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. matko kochana, to jak u nas bylo okolo 20 stopni to wciaz chodzilismy w kombinezoniku zimowym, niby nie chcę dzidziula przegrzewać ale aż tak odważna jak Ty nie jestem, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już dawno w sezonie nie byłam... pewnie bym się zdziwiła

    OdpowiedzUsuń
  14. A no widzisz :-) jakoś wydaje mi się, że to było taaaak dawno...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przez 8 lat się zmieniło :-) a moja mama jeździła 40lat temu :-)

    A teraz? Było naprawdę pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. A tak, też mu się zdarza taki bezruch :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. A to my się wybieramy co roku w Świętokrzyskie do rodzimy. Choćby skały srały :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A w domu ile masz? My mamy 20 stopni i chodzimy w koszulkach :-) a zimą nosimy kombinezon. Jak jest porządnie na minusie.

    OdpowiedzUsuń
  19. w domu to waha się między 23 a 25 (kaloryfery zakręcone lub na 2,3 ale rury idą gorące i od sąsiadów, więc ciepło bardzo, rozszczelniam okna ale średnio to wygląda- dolem ciągnie a wyżej ciepło).. ale mi i często zimno ;) a dzidziul w bodziaku i pajacu.. będę musiała to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)