22 miesiące Zosi - ostatnie 2 miesiace do 2 lat. WOW!

No, nie wiem jak Wy, ale ja dopiero się zorientowałam, że zaraz będę mieć w domu dwulatkę. No zaraz, bo przecież Szymek też dopiero co się urodził, a już ma ponad dwa miesiące...

Na szczęście Zosia coraz lepiej sobie radzi zarówno z samą sobą jak i z sytuacją i szczerze, ten miesiąc mogę zaliczyć do tych z pozytywną tendencją :) Pierwszy szok po narodzinach Szymona minął i wraca nasza stara, dobra, uśmiechnięta Zofia :D Choć zdarzają się jeszcze napady "buntu" przeciwko światu, to jest dużo dużo lepiej :)



Starsza siostra


Jak na niespełna dwulatkę, Zosia świetnie sprawdza się w roli siostry ;) Bardzo chętnie bawi się z Szymkiem, choć nie zawsze mu się to podoba ;) Ale jeśli zdarzyło się, że wychodziłyśmy na dwór bez Szymka, to stała pod drzwiami i płakała, że chce do Szymka ;) Radochę ma dużą, kiedy ten się na nią spojrzy, czy uśmiechnie :)

dzieci, rodzeństwo, wspólna zabawa, rok po roku, książeczki
Zośka ostatnio bardzo lubi Szymkowi "czytać"

dzieci, rodzeństwo, wspólna zabawa, rok po roku, mata edukacyjna
i całuje, i włazi na niego :)

dzieci, rodzeństwo, wspólna zabawa, rok po roku, chusta, hotel aurora
i kładzie się obok... Widzicie te rączki?

dzieci, rodzeństwo, wspólna zabawa, rok po roku, chusta, hotel aurora
i fikołki fika, Szalona Zośka



Zabawa


Zosia coraz ładniej się bawi. Układa puzzle, bawi się figurkami, rysuje i układa lego :) Uwielbia te zabawy, choć najważniejsze w lego i tak są figurki i kwiatki :)

dziecko, zabawa, lego duplo, 2 latka
W tym miesiącu królowały duplo i schody z klocków

dziecko z popisanymi rączkami, długopisem
i rysuje - po rączkach, i karze naprawić :)


Na placu zabaw najważniejsza jest huśtawka, ale i tak wszystko zawsze musi być "zaliczone".

Właśnie! Bo od kiedy pogoda coraz częściej dopisuje, można iść na plac zabaw, skończyły się akcje pt: "nie chcę spaceru". Poza tym staram się na spacerach oddać jej w 100%. Rzadko wychodzimy tylko na przejażdżkę wózkiem. Albo idziemy na plac zabaw, albo za rączkę na spacer...

dziewczynka na chuśtawce
Chyba bujanie ją relaksuje

A potem szaleje na placu zabaw

dziecko na placu zabaw, na ławce, uśmiechnięta dziewczynka
Skacze po ławkach

dziecko na placu zabaw, na ławce, uśmiechnięta dziewczynka
i uśmiechy sprzedaje :D

dziewczynka z kanką na mleko, 2 latka, deszczowo
Kankę uwielbia nosić, a potem walka, jak ja chcę nieść pełną ;)

dziewczynka z kanką na mleko, 2 latka, deszczowo
Skoczek - Zośka ostatnio trenuje skoki wszędzie :)

dziewczynka z kanką na mleko, 2 latka, deszczowo
idę po mleko!!!

zosia biega po molo w międzyzdrojach w kwietniu
i bieganie po molo w Międzyzdrojach

dwulatka na rowerku biegowym milly mally
i pierwszy raz na rowerku biegowym
 


Rozumie


Coraz więcej rozumie, i można jej wytłumaczyć. Że jest mokro, i na plac zabaw nie możemy iść... Że musimy najpierw Szymciowi coś tam zrobić, a potem jej... Że trzeba zrobić kitki :)

Dzięki temu nasze życie staje się łatwiejsze. Niestety nie wszystko jeszcze da sobie przetłumaczyć. Ostatnio zaczęła fazę "na apa" (bo Szymka nosimy, kiedy ego wymaga, a poza tym chusta) i teraz stale chciałaby być noszona...

zmartwiona Zośka
no mamo, nie może być tak pięknie :)


Kitki


Za to udało nam ją przekonać do czesania. Nareszcie od kilku dni, moja córeczka wygląda jak dziewczynka :D Oczywiście, jeszcze jej to nie weszło w krew, ale idzie nam coraz lepiej. Mamy odpowiednie gumki. Szczotkę do zabawy i taką wygodnie rozczesującą. Znalazłam nareszcie spineczki żabki i Zosia nie wyrywa się już tak, jak wcześniej :)

dziewczynka, dwulatka w kitktach, kucykach
kitki nad morzem

dziewczynka, dwulatka w kitktach, kucykach
i sprawdzając odbicie w lustrze

dziewczynka, dwulatka w kitktach, kucykach
i nawet jedna kitka się udała

uśmiech
"uśmiech" - tak krzyczy jak widzi aparat :D

dziewczynka, dwulatka w kitktach, kucykach
i znów coraz więcej się do nas uśmiecha <3

budująca mama z Zosią
i chyba jednak do mnie podobna jest - pozdrawiamy <3


Jestem jednak bardo zadowolona, bo po poprzednich miesiącach, cały czas widzę, że idziemy w dobrą stronę, w stronę światła :) Mam nadzieję, że nadal będzie coraz lepiej. Będziemy się dogadywać i budować naszą relację nadal :)

Udostępnij to:

Komentarze

13 komentarze :

  1. Jeżeli chodzi o podobieństwo, to stwierdzam, że jest Twoim małym klonem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas mowy nie ma o zrobieniu czegokolwiek na głowie, a szkoda bo zakupiłam fajne gumeczki i spineczki. Chyba muszą poczekać na swoją kolej w szafce. Maryśka z kolei wciąż jest zbuntowaną dwulatką, ale stała się bardziej ugodowa, chyba z racji tego, że dużo rzeczy daje sobie wytłumaczyć i koniec końców przyznaje nam rację i dodaje no dobzie. Za to trzeba uważać z każdym słowem, bo każde jest momentalnie powtarzane a potem wyskakują jak królik z kapelusza w różnych momentach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. dorota sosrodzice.pl16 kwietnia 2015 21:07

    My też już szykujemy się do świętowania roczku - 30 maja ;) Już bardzo niedługo...
    Ale na szczęście etap z wyciąganiem spinek mamy dawno za sobą :) Chociaz czasami luz na głowie musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Monika Dętkoś16 kwietnia 2015 23:13

    ojej, ale za Wami tęsknie! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudności Zosia. Odnośnie kitek. Moja trzylatka do tej pory nie przepada za kucykami. Znaczy wróć - ciągle prosi by zrobić, ale po 5 minutach ściąga. I codziennie rano raport od taty, że kucyki zrobione w domu nie przetrwały jazdy do żłobka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, zdecydowanie do Ciebie podobna :). Piękne są Wasze relacje, pełne miłości nie tylko w słowach ale w czynach - a to w wychowaniu najważniejsze i daje rewelacyjne efekty! Buziaki dla Waszej wesołej czwórki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas udało się dzięki temu, że mówiliśmy, ze jedziemy do babci i babcia powie, że Zosia śliczna. Potem, ze idziemy do dzieci i trzeba się uczesać :D nasza też powtarza :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha! U nas na szczęście udało się już przeforsować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No Mamcia, chyba musimy powoli myśleć o urodzinkach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Zosię obserwuję, to czuję się, jakby była ten miesiąc starsza od mojego smyka, a nie młodsza. ;D Już jakiś czas temu go "odstawiła" i trzyma dystans. Co prawda nie przejmuje się takimi drobiazgami, zwłaszcza, że młody w widełkach się mieści, ale czasem takie oczekiwanie jest. Chociaż ostatnio to praktycznie co dzień, to nowe zaskoczenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam już umyślone :D Bo Chrzest Szymka wtedy machniemy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No co Ty. Pewnie dlatego, że się chwalę :P I że za dużo rozumiem z Zośki gadania :D My aktualnie błagamy o rowerek, a uparta jest... że szok!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)