Zmiana perspektywy? Mama się pakuje!

Może nie uwierzycie, ale nigdy nie miałam problemów z pakowaniem. Ani ze spontanicznymi wyjazdami. Od liceum byłam "na walizkach" - trochę mieszkałam w akademiku, potem pomieszkiwałam u znajomych, dojeżdżałam do liceum pociągiem... Czasem wyjeżdżałam na weekendy. Potem studia, akademik i miejsce dość ograniczone... A! No i rozjazdy - Menżu studiował w Szczecinie, ja w Poznaniu - PKP to był nasz przyjaciel :P Znaliśmy rozkłady, wiedzieliśmy, kiedy i gdzie pociąg postoi...

Zdarzały się nawet wyjazdy niespodzianki... Takie wiecie - "nie mam dziś wielu zajęć, to jadę do Szczecina - za 3 godziny będę na miejscu". Tak! Przy takich wyjazdach nie ma mowy o długim pakowaniu. Wystarczy plecak, albo wygodna torba.




Wygodna torba


I właśnie o takiej torbie dzisiejszy wpis. Takiej torbie, do której spakujemy się na weekend. Takiej torbie, którą weźmiemy jako bagaż podręczny do samolotu, czy? No właśnie... Kto ma dzieci ten wie, że przy wyjeździe taka torba wystarczy na wyjazd jednodniowy, względnie weekend :) Ale spakujemy wszystko razem :)

Pamiętacie, już kiedyś pisałam, jak w dalszą podróż wybieraliśmy się z Zośką. Ileż to rzeczy trzeba było zabrać... Jedzenie, pieluchy, zabawki... Nie wspominając już o dwóch zestawach ubrań na każdą pogodę, bo to przecież przez ostatnią dobę u nas już wszystkie pory roku były... I jak tu jechać bez zapasu ubrań? O Mamie na 6 przeczytacie TUTAJ.

Teraz mamy już dwójkę, na szczęście Szymkowi jeszcze niewiele potrzeba, bo cycuś pomoże na wszystko, ale... Pieluchy, chusteczki, ubranka - jak przy każdym dziecku potrzebne są, więc potrzebna jest i wygodna torba. Ostatnio przetestowaliśmy pakowanie z nową torbą Marbo.

Zośka od razu chciała się do niej pakować :)


 





Siatki, siateczki...


Mam taka znajomą Mamę (Natka, to o Tobie ;) ), która zawsze jak gdzieś się wybierała, to zabierała wszystko - co potrzebne i co może się przydać, ale zazwyczaj zabierała to w wielu "pojemnikach", trochę w torbie, trochę w reklamówce... Sama z Zosią to zauważyłam. A teraz? Nie ma problemu. I nawet Tato jakiś chętniejszy do pakowania, kiedy wie, że wszystko zmieści się razem :) Poza tym woli nosić torbę sportową niż taką w misie :P




Na wyjazdy "zakupowe" nadal jestem jednak wierna plecakowi :)

A co bierzemy na wyjazd z dziećmi? Oczywiście pieluchy, ubranka na różną pogodę (przynajmniej 2 zmiany), zabawki, jedzenie i książeczki zdrowia - biorę zawsze, gdy wyjeżdżamy "w trasę". Przeczytacie o tym TUTAJ.



Torba Marbo S - opinia

Wybrany przeze mnie model to wersja S - moim zdaniem idealna na małe wypady, lub właśnie wyjazdy z dziećmi. Pakujemy wszystko w jedno miejsce, torba zmieści się pod wózkiem a nie waży tyle ile wielka waliza. Poza tym, łatwiej zmieścić ją w przepełnionym bagażniku.

Moja opinia? Torba jest lekka, ale widać, że jest wykonana solidnie, z dbałością o szczegóły (wygodna rączka, staranne zabezpieczenie zamków i szwów). Podoba i się to, że ma zewnętrzną kieszonkę na np. dokumenty i wewnętrzną, np. akcesoria do przewijania. Z pewnością nie raz bardzo nam się przyda :)







Dziękuję firmie Marbo za przekazanie torby do testów.

Udostępnij to:

Komentarze

6 komentarze :

  1. mala-rzecz-a-cieszy.blogspot.c3 marca 2015 17:35

    Też nigdy nie miałąm problemu z szybkim pakowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz ze i ja pisałam ostatnio o torbie dla mamy? Tyle że raczej to taka torba na codzień. Chociaz moja znajoma mieszkała w akademiku w opolu i ubrania na caly tydzien przewozila w torebce:) byla naprawde spora:) Co do walizek i bagaży to mamy jedna naprawde super pojemna przy czym wale nie wyglada na to zebysmy wiezli w niej pol domu. Maz zrobil w kartonu przegródki i mozna ubrania kazdego z nas ladowac w taka jedna przegrodke. Zawszr staramy sie pakowac tak żeby zmieścić sie w jedna walizke bo śmiesznie wygląda ale zaladowane auto na dwa dni wyjazdu:) No ale teraz bedzie trzeba wymyślić cos nowego bo tamta walizka jest na cztery osoby, a przecież jest nas juz pięć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie muszę zajrzeć... U nas kartony odpadają, bo nawet w kombi z wózkiem już słabo, a taką miękką, to się zawsze gdzieś wciśnie :) ale pomysł - rewelacja :) Wiesz, ze mój Menżu jest Piotruś najmłodszy z 3 braci :P i juz30 i dalej jest Piotrusiem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie się zapowiada, ale daj jeszcze znać za miesiąc, jak się sprawuje, bo mi niemal tyle czasu zajmuje zamordowanie każdej sportowej torby. Serio. ;D (No dobra, torebki też zresztą nie mają dużo większej przeżywalności przy mnie, bo w mojej torebce musi być wszystko, swojego czasu nosiłam w niej nawet na stałe podręcznik "Wampir: Mroczne Wieki" (taki RPG, gra wyobraźni z tych "bez prądu") - gruba książka A4 w twardej oprawie. ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam taką czerwoną typu "worek" nosiła nawet laptopa na uczelnię :) Teraz przerzuciłam isę na plecak :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)