Uśpić dwójkę...


Witajcie, dziś będzie o spaniu. A właściwie nie o spaniu, tylko o usypianiu dwójki dzieci. Dwójki dzieci z małą różnicą, gdzie starsza nie zasypia sama na raz dwa trzy, albo pięć sześć siedem... Ba! Nawet na 3-5-7 nie zasypia :P


Hmmm... Oczywiście metody nie ma. Bo Szymek jest nieobliczalny. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyśnie, a kiedy nie... Jeszcze nie wiadomo. Je na żądanie. Żąda różnie :D





Do tej pory


Dziś Szymek skończył 6 tygodni. Mamy za sobą 21 dni w trójkę. 21 usypiań. Prawie każde inne... Próbowaliśmy różnych rzeczy, zasypialiśmy w różnych pozycjach i o różnych godzinach... Po spacerze, bez spaceru... Czasem spokojnie, a czasem z mega złością i płaczem. Przez te 21 dni przeżyłam tyle nowych sytuacji, że hoho i dziś właśnie o tym :)


Zaczynamy spokojnie


Zawsze zaczynamy spokojnie. Zazwyczaj wracamy ze spaceru tuż przed Zośkową drzemką (Szymon śpi jak chce :P). Po spacerku obowiązkowy nocniczek i serek. Po serku Zosia idzie po pieluchę do szuflady, ubieramy i idziemy spać. A gdzie Szymcio?


Opcja nr 1 - wymarzona


Zdarzyła się kilka razy :) Jeśli nie idziemy na spacer, Szymek uśpiony przed całą akcją, spokojnie śpi w swoim koszu.
Jeśli byliśmy na spacerze, zostawiałam Szymka w gondoli w pomieszczeniu gospodarczym (przez który z garażu wchodzimy do domu), gdzie jest nieco chłodniej niż w domu. Szymko wyrozumiale przespał cały czas usypiania Zosi i czasem nawet jeszcze po :)


Kolejne opcje


Innych scenariuszy było mnóstwo...

  • Szymko zaczął kwękać już w trakcie jedzenia serka, bierzemy Szymka, karmię go piersią w trakcie podawania Zosi serka, potem ta oczywiście poczekać nie może, odstawiam małego, idziemy wszyscy spać z Zosią, głaszczę ją po główce i karmię Małego, ale Ona chce, żeby się położyła, kombinuję i?

  • 1) kładę Szymka na biodro do odbicia, ten robi kupę, zaczyna płakać, przebieram Szymka, znów karmię, w końcu odnoszę do jego łóżeczka - możemy zasnąć z Zosią...

  • 2) kładę Szymka w nogi łóżka i lekko swoją stopą go bujam, żeby był cicho, bo od chrząka, parska i podchrapuje... W kończu Zosia zasypia, wychodzimy

  • Szymek zostaje u siebie, po chwili zaczyna jęczeć, potem coraz bardziej się rozkręca, zaczyna płakać, kiedy Zosia jest tuż przed odlotem"... Masakra!

  • było też spokojne zasypianie i moje wychodzenie do Szymka (stwierdziłam, że Szymcio w Xosi pokoju to najgorsza opcja), podkarmianie, odkładanie i wracanie 

  • ale zdarzał się Zosi ostry sprzeciw i płacz, z powodu mojego wyjścia...

Wierzcie lub nie, to naprawdę najbardziej stresujący dla mnie moment dnia. Chcę dopieścić każdego z nich... Nie chcę zostawiać Zosi, kiedy tego nie rozumie, nie mogę zostawić Szymka na wypłakanie, nie mogę ich wartościować. Dlatego każdego dnia myślę o tym, co jeszcze poprawić i jak to załatwić...

Zosia i Szymek - w pajacykach

Jak zwykle Szymek zmienia Zośkowy nastrój



A dziś


Dziś, nie byliśmy na spacerze. Pójdziemy po południu, z Tatą, bo z rana wiało. Szymek miał problemy z brzuszkiem, był przyklejony bo mnie i piersi :P Wiedziałam, że jak zaśnie, to pośpi dłużej... W końcu odpłynął, okazało się, że zegarek pokazuję idealną porę na drzemkę :) Zosia zjadła spokojnie, poszłyśmy spać, Szymek nie zdążył się obudzić :) Dziś było pięknie <3

Zosia spała

I Szymek spał

I Zosia dalej spała

I Szymek dalej spał

A potem Zośka spała nadal

I Szymek nadal śpi :)


Oby więcej takich dni :)
A Wy macie swoje patenty? A może trafił Wam się przypadek - nie lubię rodzica przy zasypianiu?

Udostępnij to:

Komentarze

46 komentarze :

  1. Maskarada Rada11 marca 2015 17:06

    Nam się niestety rzadko zdarza taki cud jak podwójna drzemka..
    http://www.100pociech.com/2014/09/chwila-relaksu.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale słodziaki! :) Pięknie!
    Co do drzemek nie mam pojęcia, Alicja zasypia w chuście, nie wiem jak długo jeszcze tak będzie, ale gdyby pojawiło się rodzeństwo to myślę że sporo by mi to ułatwiło, bo na plecach też śpi jak suseł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też Ci niestety nic nie podpowiem bo Krzyś 1. jest jeden 2. żłobek wyregulował go idealnie. Czyli ok. 11 jemy zupę, potem mycie, a potem na hasło Krzysiu idziemy spać młody melduje się pod schodami. Samo zasypianie trwa kilka minut i polega na tuleniu się do pluszaka, krówki. Choć czasem zdarzają się gorsze dni, albo dwie drzemki w ciągu dnia jeśli Krzyś potrzebuje odespać emocjonujący tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przerabiałam.....i choc Gady "odrośnięte" to do dziś przerabiam. z tego okresu pamiętam że uśpienie młodszego zajmowało zaledwie pół sekundy bo młody zasypiał z pieluszką samodzielnie ja zaś w tym czasie mogłam ze dwie godziny "powalczyć" z histeryzującym starszym;) czasem jak na focie. kładłam jednego Gada obok grugiego Gada i przytuleni do mnie zasypiali. to było mega ekonomiczne i mało czasochłónne dla zapracowanej i zmęczonem mnie. dziś dzieci maja po 4.5 i 2.5 roku, i usypianie starszaków jest zupełnie inne niż usypianie maluchów. wystarczy mi opopwiedzieć lub przeczytać bajeczkę i już spią. częśto lubią spać razem przytuleni do siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też będę niedługo to przechodzic ;) mam pytanie nie na temat ale bardzo mnie intresuje spacer.. 2 dzieci -1 mama ile wózków?

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.budujacamama.pl/2015/02/pierwszy-spacer-szymka-wozek-rok-po.html jeden. Niedługo poważniejsza recenzja. Jak najbardziej pozytywna :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A Tato? Gdzie w tym wszystkim jest tato? Między moimi synami są dwa lata różnicy i naturalne dla nas było i jest że ja usypiam malucha - bo cycuś, a tata starszego. Kąpiemy chłopców razem a usypiamy oddzielnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magdalena Tomaska11 marca 2015 21:11

    Mój starszy ma 3 lata i już nie śpi w dzień, dzięki czemu wieczorem po kąpieli zasypia w 30 sekund :)) Córeczka - 7 miesięcy to już trudny przypadek bo zasypia tylko przy cycu, albo - uwaga - przy całowaniu :D dokładnie - leloch jeden uwielbia być całowana po buzi, szyi, policzkach, czole i podczas takich pieszczot zasypia szybko - ale śpi 2 razy dziennie po 30 minut i w nocy budzi się co 2 godziny do karmienia lub tylko do przytulenia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Magdalena Tomaska11 marca 2015 21:14

    3 latek chodzi na nóżkach a młodsza w gondoli :) gdy Małą przełożyłam do spacerówki Starszy jeździ na stojąco na stelażu wózka - ale tylko w razie kryzysu "bolą mnie nóżki" :) - i tak po 2 km dziennie robimy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Katarzyna Fleischer11 marca 2015 21:19

    Jezusicku! Skąd ja to znam:) u mnie dwójka - jedna 3 latka, a druga pół roczku... Usypianie wieczorne, kiedy jesteśmy same - masakra:) Agatka (młodsza) jest z tych nie - śpiących, więc gdy ją uśpię przy piersi, za 10 minut się budzi, Asia ( starsza) nauczona do czytania bajek i rozmowy przed snem ( oczywiście trzeba się obok niej położyć), więc usypianie obu na początku było prawie nie możliwe... Jedyny sposób jaki do tej pory podziałał to: agatka lulana na rekach i opowiadanie bajek na głos przy Asi łóżeczku. Aska zasypia, Agatka nie zawsze... Ale liczy się koncepcja - może z czasem odkryje coś lepszego;)m Pozdrawiam i życze wiecej takich pięknych dni:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niezly maraton...na szczescie Janek od zawsze zasypial sam odlozony do lozeczka wiec nie znam pomyslow na zasypianie..ale wam idzie calkiem niezle widze....a spiace maluchy...rozplywam sie za kazdym razem jak je widze...:-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Miedzy moimi córkami jest rok różnicy. Kiedy bylam w ciąży z druga córcią to ta starsza nauczyłam zasypiać samodzielnie i potem jak juz dolaczyla do nas mniejsza to nie miałam problemu. I z doświadczenia wiem ze nie da rady dogodzić dwójce na raz, zawsze ktores bedzie musiało poczekać lub chwile dluzej poplakac. Cudowalam wymyslalam z tym spaniem aż w końcu dzieci podrosly i zasypiają same a ja mogr tylko powiedziec: Uffff:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeden blizniaczy:) wyprobowalam i polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm... Najlepsza opcja to uśpić młodszego a później "powalczyć" ze starszym. Inna akceptowalna forma to usypianie starszego gdy młodszy jest w pokoju obok. Gdy tylko zaczynać marudzić to starszy każe mi do niego iść. Wychodzę, nie wracam i starszak zasypia sam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam okazję zajmować się bliźniaczkami i dla pocieszenia napiszę, że do tej pory (skończone 3 lata) nie zawsze zasypiają o tej samej porze... Nie zsynchronizowały się dziewczyny co do spania (tak było od małego) i to niestety jest uciążliwe :( Pozdrawiam i zyczę powodzenia!
    anielkowelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Yyyy także tego... to ja się jeszcze zastanowię... Że też nie ma odwrotu!? Sielanka dosłownie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A mnie zastanawia, kiedy Budująca Mama robiła te zdjęcia? I dlaczego? Bo JA to bym spała. I spała. I spała :D

    OdpowiedzUsuń
  18. To nie lada wyczyn ;) urocze z nich rodzeństwo!

    OdpowiedzUsuń
  19. :) dobry temat...My (3 latek i półroczny brzdąc) usypiamy na tzw. ukrzyżowanie. Mama w swoim łóżku ze starszakiem pod skrzydłem a druga ręka w przysuniętym łóżeczku u młodego (zasypia trzymając mamę za rączkę)! Trzeciego nie planujemy bo rąk już nie ma ;)! Hmmm, niestety tatuś ewakuował się na inne wyrko, bo wynoszony "do siebie" starszak wracał jak bumerang!!!To wersja na noc bo w dzień śpi tylko młodszy i to mobilnie w wózku :p. Najbardziej rozbrajające były początki...jeden na cycu drugi chce na nocnik....na szczęście edukacja samodzielnego "załatwiania się" poszła dość sprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Malgorzata Walkowiak12 marca 2015 22:29

    zapomnialam napisac jesli chodzi o wieczorne usypianie razem ida spac, czasem trzeba leciec bo malutka jeszcze nie spi a czasem starsza. ale jedna drugiej nie budzi, sama sie dziwie O_o

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiście, że wózek jeden, nie wyobrażam sobie innego rozwiązania, ja taki miałam i muszę przyznać, że uratował mi życie :) Oczywiście najgorsze było wyjście z domu i wyszykowanie szkrabów, ale dzięki spacerom można pięknie odreagować :) Takie wózki używane można dostać na allegro nawet za 400 zł i są fajne też do przewożenia, bo po złożeniu zajmują niewiele miejsca w samochodzie. A co do usypiania, to ja akurat starałam się przygotować do tego tematu jeszcze przed drugim porodem. Nauczyłam starszego synka samodzielnego zasypiania w łóżeczku, wymaga to czasu ale jest do zrobienia. Także moje dziecko zasypiało samodzielnie już przed pierwszymi urodzinkami :) Dostawał do rączki butelkę z mlekiem, wypijał potem trochę się kręcił i w końcu zasypiał, czasami w poprzek łóżeczka ale najważniejsze że spał :) Dlatego gorąco zachęcam żeby wcześniej przygotować się do tematu, zaoszczędzi to wiele stresu, który i tak pojawi się przy wielu innych okazjach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U nas podwójna drzemka jest możliwa tylko wtedy,kiedy obie panny są w wózku. Julce w zasadzie wszystko jedno gdzie śpi, ale Marysia za chiny nie chce spać w domu w ciągu dnia,więc muszę tak się zsynchronizować z karmieniem,żebym mogła położyć też starszą. Gorzej natomiast jest,kiedy pada i nie możemy iść na spacer,bo wtedy Marysia przez cały dzień nie śpi i przez to jest bardzo drażliwa i humorzasta,więc po całym dniu z nią jestem wykończona, ale ona na szczęście pada równie szybko. Natomiast wieczorne spanie jest mniej problematyczne, bo najpierw karmię młodszą, potem załatwiam wszystko przy starszej i po obejrzeniu bajki, Marysia sama mówi idziemy lulu :-)ale, żeby nie było zbyt różowo, to na łóżku też potrafi się z godzinę kokosić, a wtedy Julka czasami zaczyna marudzić. Ale najczęściej jest tak, że Marysia jest wyrozumiała i przytula się do mnie,kiedy ja siedzę na łóżku i karmię Julkę i zasypia.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zosia zasypiała po prostu do nas przytulona. Chusty już nie chce... A problem pojawia się, kiedy Szymek wymaga uwagi... Choć nie! Ostatnio coraz częściej zdarza sie, ze zasypia sama

    OdpowiedzUsuń
  24. Zosia na szczęście powoli zaczyna usypiać sama...

    OdpowiedzUsuń
  25. o tak... Właśnie u nas juzdochodzi do godziny histerii ;) Czekam aż Szymcio przestanie być bezbronny wobec Zośki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie przed porodem nie wyszło :) Zabraliśmy jej juzi tak pierś ;) Ale teraz ładnie się układa - Zosia nakazuje iść do Szymka jak ten zaczyna płakać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. a to pieszczotka :) Jeszcze trochę się pobudzi a potem tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. stale ewoluuje :) Sposoby juz nam się co chwilę zmieniają :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie jest tak źle... Choć bywało nieprzyjemnie... Zosia zaczyna zasypiać sama od kilku dni, na zasadzie - musze na chwilę wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  30. też nie mogę siędoczekać samodzielnego spania. Oby juz niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak robię właśnie. Dokładnie to samo :) A ostatnio nawet jak Szymek cichy, to mówię, że musze coś załatwić :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiesz, jest coraz lepiej :) Zosia toleruje to, że muszę wyjść do Szymka i udaje się, że zasypia sama. Teraz specjalnie mówię, że zaraz wrócę i się juz nie awanturuje.. .Każdego dnia uczymy się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uuuu... to nieciekawie :P Ja tam nie pozwalałam spać w wózku, żeby mieć odrobinę wolnego po spacerze :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj, jest :D czasem nieziemski :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Podziwiam Cię mamuśka. Starsze w żłobku/przedszkolu to luksus! (więc się nie wypowiadam ;P) Kiedyś pisałaś, że czasami starsze dziewczyny zabierają Zośkę na spacer/zabawy. Nie mogłyby zabierać Szymka na spacer na czas usypiania Zosi? Na pocieszenie mogę dodać, że jeszcze trochę i dzień Szymka zrobi się bardziej schematyczny, wtedy odsapniesz :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ty Mamuśka, ale One chodzą do szkoły, a Zofia śpi w południe :D Już jest coraz lepiej. Zosi mówię, że muszę wyjść, trochę marudzi, ale zasypia sama. Oby jak najczęściej wychodziło :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ukrzyżowana matka :) O tak! U nas to samo, Szymek na cycu, Zośka chce siku :P wcześniej chętnie siadała sama. Teraz "ee - mamom". Chce uwagi i zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ułożą się nasze starszaczki :) Zosia mnie za to puszcza do Szymka i wtedy udaje się, że zasypia sama

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeśli muszę dwójkę ogarnąć to zazwyczaj idziemy we trójkę do starszej do pokoju, czytamy bajeczkę, a potem siedzę przy starszej karmiąc młodszą. Jeśli starsza zaśnie i jest cicho to młoda też odpływa więc odkładam ją do jej wyra. Zazwyczaj się udaje, choć nie zawsze. Kiedyś zaliczałam bieganie od jednej do drugiej bo jak jedna zasypiała to druga się kręciła na pobudkę, więc w celu uniknięcia syreny musiałam interweniować ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. U nas dwóch w jednym pokoju nie daje rady. Ale udaje się już uśpić Zochę "na odległość", będąc z Szymkiem w drugim pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Tak patrzę na mojego śpiącego Przytulaka, na Twoje dzieciaki, znów na mojego Smyka i utwierdzam się w przekonaniu o planowaniu drugiego dziecka dopiero w sytuacji, gdy pierwsze zacznie zasypiać samo u siebie. ;D

    OdpowiedzUsuń
  42. Wiesz co... Jak ja zaszłam w ciążę, Zosia nawet nie chodziła ;) Myślę, że trochę nam to dało motywacji i dzięki temu jest taka samodzielna ;) Po dwóch miesiącach, mogę stwierdzić, że warto się przemęczyć te dwa tygodnie. Na razie ustabilizowało się wszystko. Czasem Zosia zasypia juz sama, a czasem grzecznie w łóżeczku (śpiewając) czeka, aż wrócę z karmienia Małego :) nie ma co czekać ;) Niektóre Maluchy do 5 lat potrzebują kogoś bliskiego niedaleko :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)