#12/52 Być matką w teorii i w praktyce


W tym tygodniu nie tylko zdjęcie z krótkim opisem. Opis będzie nieco dłuższy, bo i temat nie taki błahy ;)




Być matką w teorii?


Matka ma dzieci. Matka opiekuje się dziećmi i je wychowuje. Matka, która na dodatek "siedzi" w domu, ma dla dzieci bardzo dużo czasu i z przyjemnością zajmuje się domem, co jest dla niej tylko radością... Matka ma wszystko poukładane, ma przekochane i cudowne dzieci. Matka żywi się buziakami i pięknymi buziami maluchów. <3


Zanim byłam matką


Tak właśnie myślałam. No bo co musi zrobić mama, żeby dzieci czuły się dobrze? Wystarczy, że się z nimi pobawi, nakarmi i tyle... Nikt nie myśli o tym wszystkim, jak o wyzwaniu. Przecież każdy lubi dzieci, bo dzieci są urocze. Jak jesteś przyjezdną ciocią, to dzieciaki Cię uwielbiają, całują, nie mają humorów...

Taki obiadek dla rodzinki to pryszcz, przecież dziecko i tak nie zje bardzo dużo ;)


Być matką w praktyce


Okazało się trudniejsze niż sądziłam... Pomimo tego, że byłam dość dobrze przygotowana, nawet praktycznie i nie przeszkadzały mi nieprzespane noce (choć czasem brak snu dokuczał).

Bycie matką w praktyce jest dużym wyzwaniem :) Piękną przygodą i szalenie ciężką harówką jednocześnie. Jest niesamowitym wyzwaniem, ale i rolą mojego życia.

Za takie uśmiechy, warto być Mamą

Moje dzieci, które na pewno kiedyś mnie docenią


Bycie matką wymaga wiele pracy ze sobą i otoczeniem. Bo bycie matką nie wyklucza bycia kobietą, żoną, koleżanką i super babką :) Nie zawsze musi mi się chcieć, nie zawsze muszę wszystko, ale zawsze jestem Mamą.


Będąc Mamą


Mamą, nie matką, Mamą, bywam niesamowicie zmęczona, ale również przeszczęśliwa. Uczę się robić pierdylion rzeczy na raz, choć czasem wygląda, jakbym nie robiła nic. Uczę się, że moje dziecko nie lubi budować z lego domków, ale schody. Dowiaduję się każdego dnia, co lubią moje dzieci, a o czym mogę zapomnieć. Podejmuję walkę z samą sobą, aby nie musieć walczyć z Nimi...


Mama wielozadaniowa - pracuje, karmi i zajmuje się starszą

Mama dla dwojga - nie może się dzielić



Pomimo skończonego budownictwa, douczam się z pediatrii, dietetyki i psychologii. Jestem specem od sprzątania jedną ręką, noszenia dwóch maluchów na raz i śpiewania myśląc... Robię certyfikaty z wyczynowego gotowania, połączonego z karmieniem, dopieszczaniem i podjadaniem jednocześnie. Potrafię czytać dziecku, jednocześnie karmiąc drugie i pisząc na fejsie ;) Trenuję spacery z opowiadaniem, bujaniem i rozmawianiem przez telefon. Sprawdzam nośność elementów placu zabaw, zaglądając do wózka z maluchem i łapiąc w locie starszaka...

Będąc Mamą, staję się "Supermenką" :)

Bawmy się razem

I kochajmy się mocno <3

I to jest moje macierzyństwo bez ściemy :)

Udostępnij to:

Komentarze

12 komentarze :

  1. Agata Filewicz22 marca 2015 21:22

    Prawdziwe macierzyństwo i prawdziwa mama :)
    Dziękuję za to, że dzięki Tobie poznałam Foch.pl. Dobra sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, supermamo! Czasami, żeby być supermamą trzeba wrzucić na luz i czuć się z tym dobrze ;) P.S. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. No i czy nie pisałam, że umiesz o wszystkim tak ciepło i z miłością napisać? Niepotrzebnie się różowiłaś, kiedy to pisałam. To jest cała prawda! Nie zmieniaj nic, bądź taka, jaką jesteś. Wychowasz cudowne dzieci! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przerażaj, jak ja dam radę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję jeszcze raz :) Oj tak... Jak sie wyluzuje, to wszystko samo się układa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, tego bardzo pragnę :) bo to One będą moją wizytówką za kilka lat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno dasz radę :) To się dzieje samo ;) Jak pisała @Ach ta mama - czasem trzeba wyluzować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy wszystko było tylko teorią jakoś łatwiej się do tego podchodziło, teraz kiedy czas przybliża mnie do wykonywania roli mamy razy dwa coraz bardziej się boję ;-p

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero początek. Zaczęliśmy czwarty miesiąc. Termin na drugą połowę września - tak, że Paweł będzie miał wtedy 4,5 roku.

    OdpowiedzUsuń
  10. No, to już będzie duży chłopak, to można dużo wytłumaczyć ;) Zdrówka życzę i nie myśl o najgorszym :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)