Wpadnij do nas na śniadanko! Serwujemy kolorowy omlet

Czasem warto troszkę śniadania pocelebrować. Zjeść coś innego niż kanapki z serem. U nas takie rodzinne śniadanka są w niedzielę, wtedy Tato nie idzie do pracy, więc mamy nieco czasu i możliwości na wymysły...

Które właściwie wcale nie są wielkimi wymysłami, jajko, kiełbaska czy jajecznica, to przecież nic trudnego i nie trwa o wiele dłużej... Podobnie jak nasz omlet, który dziś Wam zaproponuję.

Pewnie ile ludzi i Pań domu, tyle omletów. Nawet u nas jest ich kilka w opcjach :D Dzisiaj u nas?


Omlet z żywiecką i rukolą



Składniki (na nas - 3 głodomorów):


  • 5 jajek

  • około 10 plasterków kiełbasy - u nas żywiecka, może być krakowska lub jakaś inna wędlina

  • sól, pieprz, chilli

  • ketchup i rukola jako dodatek


Przygotowanie:


Zaczynamy od kiełbasy, którą kroimy w cienkie paseczki.

Potem jajka, ubijamy, żeby jak najbardziej puszyste było. Ale nie jest to omlet biszkoptowy, więc bardzo duży nie urośnie. Jednak warto trochę serca w ubijanie włożyć. jajka w trakcie ubijania, przyprawiamy.

Nagrzewamy dużą patelnię z odrobiną tłuszczu, wylewamy jajka, wrzucamy kiełbaskę na wierzch i przykrywamy pokrywką. Zmniejszamy ogień. Teraz jest czas na wolne smażenie.
Najlepiej, żeby udało się ściąć jajka z góry nie przypalając od dołu - o to nam chodzi.
Po ścięciu góry, obracamy. Ja wykorzystuję do tego pokrywkę, bo taki duży omlet łatwo porwać przy obracaniu.

Po smażeniu polewamy ketchupem i dodajemy umytą rukolę. Czego więcej trzeba?? :) kto się poczęstuje?

Omlet z kiełbasą żywiecką i rukolą

Zosia wybrała opcję bez dodatków

i zastanawiała się, czy nie zrezygnować ze sztućców

W końcu postanowiła zjeść rączką, ze smakiem oczywiście i widelcem w drugiej rączce


 Smacznego !!!


Udostępnij to:

Komentarze

9 komentarze :

  1. Maria Szydłowska19 lutego 2015 10:36

    No i narobiłaś apetytu - aż ślinka się zbiera od patrzenia na Zośkę, jak smakowicie podjada...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czemu ja nigdy nie zrobiłam omletu. No czemu ja się pytam. Muszę to zmienić! ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapachniało mi a ja już po szybkim śniadanku.W niedzielę omlet na śniadanie, muszę tylko rukolę znależć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to trzeba do nas wpaść na takie śniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  5. No czemu? Już próbowałaś? U mnie wyprzedza jajecznicę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochanie gdzie kupiłaś Zosi kaftanik?

    OdpowiedzUsuń
  7. w ikei dwupack jest niebieski i czerwony :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)