Śnieżne szaleństwo




W tym sezonie Zosia nie miała jeszcze okazji na zabawę w śniegu... kilka płatków spadło przy okazji Świąt, potem udało się wykorzystać odrobinę na sanki, zanim stopniał...

 
Tym razem jednak udało się, i śnieg nawet przykrył trawę na podwórku. Więc, pamiętając o wcześniejszych szybkich topnieniach, Tato wyskoczył z Zosią na podwórko z zamiarem zrobienia bałwana.



I to tyle. Nie ma co więcej pisać. Ubraliśmy pełne zimowe ubranko i poszli. My z Szymkiem w tym czasie odkurzyliśmy i z otwartego okna fotografowaliśmy ich zabawy :-)

Mam nadzieję, że pod koniec tygodnia dojdziemy już do odpowiedniej formy spacerowej i pójdziemy wszyscy razem :-) bo ostatnio wszystko co fajne, to z Tatą o.O












A w zeszłym roku? Zośka ze śniegu korzystała TAK.

Udostępnij to:

Komentarze

12 komentarze :

  1. Ja i tak jestem pełna podziwu dla Ciebie. Jak sobie przypomnę jak się czułam po porodzie.. to wolę sobie nie przypominać. Momentami wydawało mi się, że w 41 tygodniu ciąży czułam się lepiej niż 3 m-ce po porodzie. Oby słonko świeciło codziennie jak zacznie wychodzić na spacery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już śmigasz na spacery?
    My też dzisiaj wyszłyśmy na śnieg i sanki, pomimo tego, że Polka miała wymiotującą noc. Ale przecież nie mogłyśmy go przegapić.

    OdpowiedzUsuń
  3. No w zeszłym roku to miała profesjonalną furę! A w tym roku ma śliczną czapeczkę :) Mam nadzieję, że jeszcze tam u was poprószy, to się wyhasacie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zazdroszczę Ci humoru i energii. Kiedy będę potrzebowała prześlij choć trochę ;-) Zosia wygląda prześlicznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, a ja stwierdziłam, ze w ciąży byłam stale zmęczona, i teraz jakoś tak dziwnie, dobrze :) Wiadomo, że nie cudownie... Tam kłuje, a tam ciągnie, ale do miesiąca powinno być ok :) Poprzednio tyle potrzebowałam. No dwa, żeby było tak całkiem idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam wczoraj, a zdjęcia robiłam stojąc w oknie, dzień wcześniej :) Ostatnie dni robiliśmy werandowanie w łóżeczku, jutro planuję w gondolce, troszkę "mocniejsze", a w niedzielę lub poniedziałek na spacerek, ale najwyżej poczekam na słoneczny dzień - w deszczu nie wyjdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A w tym roku fura też jest używana :D Teraz jest tak, że sanki tylko na drodze, bo w trawę już wsiąkło o.O

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana! Uśmiech na twarzy przyciąga inne uśmiechy i poprawia nastrój wszystkim, też Tobie :) A jak będziesz potrzebować czegoś specjalnego - pisz <3 Dziękuję w imieniu Zosi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. aż miło popatrzeć na zatroskanego tatę z córa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tato sam bawił się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze poczuć się dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A pewnie. I udało im się złożyć takiego bałwanka 30cm i codziennie go doglądają <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)