#5/52 w domu


 Czytaj opis do tego zdjęcia :)


Oczywiście, narodziny Szymka i to, ze się z nim oswajamy i tryskamy miłością. To najważniejsze wydarzenie tygodnia... Jednak o tym już wiecie i zdjęć było "że ho ho" (głównie na FB), dlatego dziś kolejna ważna rzecz - przybycie Szymka do domu.

Zosia razem z Tatą przyjechali po nas niedługo po otrzymanym wypisie, potem czekała na piątkowa podróż przez miasto o 15:30 o.O... I już byliśmy w domu.

Szymko siedzi, Zośka nie chciała odejść

Wyczekiwała, aż się obudzi


To popołudnie było magiczne... Po wejściu do domu zobaczyłam pięknie posprzątane mieszkanie, przygotowane łóżeczko z koszem, obiadek gotowy do wykończenia... Rozglądnęłam się za kwiatkami, nie było, pomyślałam, ze nie miał nawet gdzie kupić... Ogarnęłam się z grubsza, a On wyciąga bukiet nie-wiadomo-skąd :-)

Uwielbiam bukiety wielokwiatowe. Tym razem tulipan, storczyk, goździk, róża i dąbki :)



Odpuściliśmy Szymkowi kąpiel i postępowaliśmy zgodnie z zasadą, że Starsze dziecko wymaga teraz najwięcej uwagi, czego efektem są te zdjęcia... Jeśli Brat był w pobliżu, Zosia też. Zapatrzona, zdziwiona, troskliwie mówiąca nam, że płacze.

I tak patrzyła, a on spał...

Potem trochę pogłaskała

podała rączkę


Do brzucha nie chciała, teraz już mówi Szimek albo Simko :-) głaszcze, podaje rączkę i mówi cześć :-) oby udało nam się bez większych zazdrości i paniki.

No i stale obserwowała i oczywiście w pobliżu była

Dumny Tatuś :)

Wszędzie razem :)

Wszystkie zdjęcia projektu 52

Udostępnij to:

Komentarze

26 komentarze :

  1. Piękna rodzinka :)) i dzielna Zośka! SUPER starsza siostra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz nie zdążyłam z wpisem, ale obiecuję, że będzie :) Widzę, że radzicie sobie świetnie. My, jak urodziła się Kubuś, jeszcze w szpitalu włożyliśmy pod łózko duży zestaw wymarzonych klocków dla Zuzi od niego. Była zachwycona, głaskała go i mówiła "ciekuje, ciekuje". Do dziś gdy wyciągają te klocki do zabawy, tłumaczy Kubusiowi "dostałam je od Ciebie, jak wyszedłeś z mamusi brzuszka :)", i całuje go w główkę, a Kuba zdziwiony mówi "taaak?". Nawet nie myślałam, że ten prezent będzie przywoływał tyle pozytywnych emocji. Może i Wy spróbujecie :) Buziaki dla całej, cudnej rodzinki .

    OdpowiedzUsuń
  3. ALE SIE ROZCZULIŁAM.... KOCHANA JAK TY SIE CZUJESZ??? KTORY POROD LATWIEJSZY??? POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. szczypiorki.pl1 lutego 2015 18:27

    Najbardziej rozczuliło mnie zdjęcie dumnego taty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością się patrzy na takie zdjęcia.
    I bardzo zazdroszczę Ci "powitania" w domu. U mnie nic nie było jak powinno :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne powitanie. I wspaniale, że Zośka tak pozytywnie przyjęła brata do domu :) To życzę Wam spokoju i oby tak dalej dobrze szło.
    A Szymek ma powalającą czuprynę

    OdpowiedzUsuń
  7. Monika Dętkoś1 lutego 2015 23:38

    słodko <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie, że już jesteście w komplecie, a Zosia dzielnie opiekuje się bratem. Tak jak napisałaś musicie skupić się na starszym dziecku, żeby nie poczuło się odrzucone ale jak widać na zdjęciach miłość kwitnie i trzymam kciuki za całą rodzinkę. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwykła Matka2 lutego 2015 13:27

    Super :) GRATULUJĘ pięknej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie! Te chwile, zaraz po powrocie, są magiczne. Pamiętam te nasze pierwsze... w czwórkę. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słodziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwsze podanie rączki - boskie! wracaj szybko "do siebie" Weroniko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super dzielna :) Codziennie starcza jej sił do 19 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dostała układankę drewnianą na razie :) Ale nie za bardzo ją interesuje, że to od Szymka :) na razie jest nieźle. Przed południem bez zastrzeżeń, po południu troszkę świruje, ale zdecydowanie nie umie sobie poradzić z emocjami, niekoniecznie tymi z powodu Szymka, bo ten ciągle śpi, ale dwulatkowe poznawanie emocji też trochę widać

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczywiście drugi, choć miałam GBSa i kazali mi czekać z parciem. Nie jest najgorzej, wracam do sił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze wszystko przed Tobą. Najważniejsze, żeby wszystko dobrze ułożyć... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, Tato korzysta z każdej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest moc :) Zośka też miała, i wszystko jej wypadło. Ciekawe, jak będzie u Szymka :D Oby pozytywny czas trwał :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękujemy za dobre słowa. Mam wiarę, że się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki, rzeczywiście... Zosi pierwsze skłanianie się ku Szymkowi jest cudne :D

    OdpowiedzUsuń
  21. się staram. Jest dużo lepiej niż za pierwszym razem, ale lepiej się nie przeforsować ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Alina Dobrawa3 lutego 2015 12:37

    Powrót do domu to takie ukoronowanie wszystkiego :) Super, że tak szybciutko wróciliście.
    A na Zosię nie mogę się napatrzeć jak jest przy braciszku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zośce to chyba obca zazdrość o brata?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)