Mała łazienka dla całej rodziny



Projektując dom, nie wiedzieliśmy, jak potoczą się nasze losy. Nie przewidywaliśmy wykonawcy, który nas oszuka i tego, że budowę będziemy kończyć samodzielnie. Nie wiecie o co chodziło? Wszystko możecie przeczytać w TYM poście.


W związku z tym, że jednak wszystko tak się poskładało, postanowiliśmy zamieszkać tylko na dole, powoli kończąc górę. Wiedzieliśmy jednak, że nie nastąpi to w ekspresowym tempie i nasza malutka łazienka "dla gości" zmieniła się w pomieszczenie dla całej rodziny. I to z dzieckiem. Chcieliśmy zatem, żeby była w pełni funkcjonalna, pomimo małych gabarytów.






Mała łazienka - nasze wymiary


Nasza łazieneczka ma wymiary 188x140cm, minus płytki, zostaje 184x136cm, czyli 2,5m^2. Wiem, że to nawet niemało, ale ogromna nie jest. Poza tym przyłącza były przygotowane pod początkowo braną łazienkę dodatkową, a nie kąpielową... Miał być prysznic, ubikacja i umywalka. Koniec.

Plan parteru razem z zaznaczoną łazienką



Mała łazienka - czego unikamy, na czym nam zależy


Unikamy bardzo ciemnych kolorów (niestety, nasze dolne płytki mogłyby być jaśniejsze), a także płytek matowych. Nasze na szczęście są błyszczące i naprawdę świetnie sobie "radzą" w tak małym pomieszczeniu. Oczywiście górne, białe są znacznie lepszym rozwiązaniem, ale za to na górze już będzie duuużo jaśniej :)

W dolnej łazience jednak, pomimo malutkiego pomieszczenia mamy okno. Nie lubię pomieszczeń bez okien. Latem sprawdza się bardzo dobrze jako wentylacja. A przez cały rok? Choć trochę doświetla pomieszczenie.

Widać odbicie wanny na płytkach?



Łazienka dla rodziny z dzieckiem


Szczerze? Nie wyobrażam sobie kąpać malucha stale w małej wanience, albo pod prysznicem. Pewnie można... Może nawet jest wygodne, ale... Nie! Ja chciałam mieć możliwość wykąpania dziecka, a nie tylko umycia. Przecież to taka świetna zabawa :D


Łazienka po taniości


W grę wchodził głęboki brodzik do prysznica lub wanna. Sami częściej wybieramy prysznic, więc kusiła nas ta opcja, ale ceny głębokich brodzików bas powaliły, a trzeba jeszcze mieć całą kabinę... No ale znów wanna, to bardzo nieekonomiczne kąpiele...

Uchwyt na słuchawkę, jak w "pełnowartościowym" prysznicu



Kompromis


Wybraliśmy wannę, małą, ale największą, którą moglibyśmy tam zmieścić. Do tego prysznicową zasłonę i możliwość zamocowania słuchawki podczas prysznicowania. Jak mawia mój Menżu - "i wilk syty i wilk syty" :D

Nasza wanna w pełnej krasie - razem z Zośkowym antypoślizgowym smokiem



Rozwiązanie idealne


Szczerze? Cieszę się, że mamy taką małą wannę na dole, bo dopóki dzieci są małe, to kąpiel w takiej małej wannie jest dużo tańsza niż w takiej 180cm... Poza tym dopóki łazienka na górze nie gotowa, sama czasem relaksuję się w tej maleńkiej wannie :) Wystarczy, żeby oprzeć plecy i poczuć trochę ukojenia dzięki wodzie :) Menżu zadowolony, bo może brać prysznic nie obawiając się zalania całej łazienki. To nasze rozwiązanie idealne.


WC


Tu poszliśmy w opcje nie najtańszą, za to wygodną. Toaleta podwieszana i spłuczka w ścianie, to duża oszczędność miejsca. Tym bardziej w domu szkieletowym, gdzie spłuczkę można włożyć w ścianę bez kłucia :D.

Podwieszana toaleta oszczędza bardzo dużo miejsca



Umywalka


Wybraliśmy dość płytką, ale taką, która maksymalnie wykorzysta przestrzeń, która była na nią przeznaczona. Do umywalki standardowa szafka i ostatnio koniecznie stopień dla Zosi. Przecież trzeba dobre nawyki wprowadzać od małego :)

Mała umywalka i nasz stopień do mycia rączek



Szafka


Ze względu na to, że ta mała łazieneczka musiała jeszcze pomieścić jakieś kosmetyki, to potrzebna była jakaś szafka. Stwierdziliśmy, że taka z lustrem będzie wystarczająca. Wybraliśmy najprostszą z Ikea - niestety, rdzewieją okucia, a my nie mamy paragonu:/

Poza tym na środki higieniczne mamy tymczasowy szafko-kosz, tak naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy z tej łazienki wyleci ;)

Druga strona łazienki - ta, która niedługo wyjedzie :D



Dodatkowe wyposażenie


Oczywiście są też wieszaki, drabinka, kosz na śmieci. Część wieszaków na przyssawki, żeby zrezygnować z nich, jak będziemy już mieli tą drugą łazienkę.


Ostateczny wygląd łazienki


Tymczasem przez ostatnie 1,5 roku dajemy sobie radę z łazienką w takim stanie i naprawdę jesteśmy zadowoleni. Myślę, że nawet jako jedyna łazienka, sprawdza się ona bardzo dobrze i każdemu polecam takie rozwiązania :D

Cała łazienka - wanna, zasłonka i pozostałe sprzęty

A Zośce nic nie przeszkadza - nic a nic :D


Nie mogę się doczekać, kiedy pokażę Wam skończoną górną łazienkę :D Jestem baaardzo ciekawa jak wyjdzie! Dodam, że zarówno łazienkę na dole, jak i tą na górze, robi Menżu. To jedyne płytki w życiu które położył :D Moim zdaniem, jest super :D

Udostępnij to:

Komentarze

25 komentarze :

  1. bardzo ładna łazieneczka i powiem Ci, że prysznico-wanną strzał w dziesiątkę. My postawiliśmy na prysznic, ale teraz wiele bym dała za wannę od czasu do czasu, więc pewnie kiedyś wymienimy. Ale za to toaletę też mamy biało czarną :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Menżu zdolniacha :-)my mamy też mikroskopijna lazienkę i też był dylemat nad wanna i prysznicem...wybraliśmy wanne ze względu na Jaśka z podobnymi odczuciami do Twoich..tylko zamiast zasłonki mamy szklany parawan lamany na 3 czesci wiec praiwe jak prysznic i idealnie zdaje egzamin...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesli macie karte ikea family to podobno ni potrzeba paragonu przy reklamacji, ale nie wiem na ile jest to prawda bo nie reklamowalam na razie niczego;) pozdrawiam, Zuza

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładna łazieneczka :)
    Widzisz jak Wam fajnie wyszło z tą wanną :) Może być i kąpiel i prysznic i dla dzieciaczków to też rzeczywiście lepsze rozwiązanie.
    U nas największym minusem jest brak okna :( A tak mi się marzy mieć kilka kwiatów w łazience :/
    Ale mamy trochę nie typowo, bo łazienka ma jakby dwa pomieszczenia :) Główne i za ścianą jest skos, tam mam kosze na pranie, kocią kuwetę i inne duperele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No muszę przyznać, że nie spodziewałabym się takiej relacji ze zwykłej, małej łazienki. Dzięki Twoim komentarzom i zdjęciom mam wrażenie, że ta łazienka wcale nie jest mała, wręcz przeciwnie :)) Zdolny mężu to jest zajebiaszcza sprawa, wiem coś o tym :) U nas wszystko robi też mężu, ja mu pomagam (jakiś majtek na pokładzie musi być) choć ostatnio Młody mnie wypiera :D

    OdpowiedzUsuń
  6. bernadetta bolek8 listopada 2014 07:38

    Super wygląda nawet taka mała mozna wykorzystać rozsądnie. Tu gdzie wynajmujemy mamy malutka z brodzikiem i wszystko jest na środku ani to ustawne ani praktyczne

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się zielone dodatki! A córka od razu dodała: ale fajny krokodyl! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja się na wannie wychowałam i we wszystkich wynajmowanych mieszkaniach mi tego brakowało... Nasze dolne płytki są czekoladowe, a braliśmy pod uwagę też popielate, i te pewnie sprawdziłyby się lepiej, ale nie mogliśmy skompletować podłogi, stąd ta czekolada :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A no u nas zasłonka wygrała cenowo :D ale początkowo miał być parawan ;) i być może jeszcze będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o! dzięki za info! Rzeczywiście coś takiego gdzieś słyszałam. Może się uda, bo strasznie mnie to drażni...

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas na parapecie widzisz - Zośkowe zabawki, więc go wykorzystujemy w taki sposób :)
    A ciekawie z tym skosem. Nasza górna łazienka jest cała pod skosem, ale ma dwa duże okna. Naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy będzie gotowa :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jest bardzo użyteczna i ma wszystko czego potrzeba :D ja dużo robiłam z Mężem, ale teraz Zofia nas trochę ogranicza :D Sama panele położyłam, jak on kładł płytki na dole ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to jest najgorsze, jak ktoś się uprze i zrobi bez myślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi też ;) Fajnie, że podeszło. Z założenia ma być kiedyś zielony pojemnik na mydło i tylko zielone ręczniki, a na razie wiadomo jak jest :P Szczegóły, ale troszkę zmieniają pomieszczenie :D Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. No, jesteś Mistrzyni :)) Ale śmiało możemy sobie podać ręce :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajnie wyszła, choć ja odkąd mam nową łazienkę jestem wielką fanką szafki na głębokość całej umywalki, a nie jej połowy. Tak naprawdę jest 2 razy więcej miejsca. Chowam tam zapasy chemii, kosmetyków, suszarkę, maszynkę do włosów i całe opakowanie papieru toaletowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. tez budująca mama Zosi:)11 listopada 2014 15:38

    Nie obraź się, ale Twoja łazienka jest bez polotu. Zero dekorów, wanna z plastikowym wykończeniem. Może przy górnej łazience powinniście skorzystać z darmowej wizualizacji - jest ona dostępna praktycznie w każdym sklepie przy zakupie płytek. Teraz można zdziałać cuda - półki obłożone płytkami, szafki pod umywalkę niekoniecznie w białym kolorze,podwieszane sufity.
    Naprawdę nie jest to złośliwie napisany komentarz - ale ta łazienka jest jak z innej epoki, a dom ma Wam służyć latami. ( a koszt nie jest duzo większy)
    I żeby nie było- bardzo lubię Twój blog. Jeśli chcesz mogę wysłać ci zdjęcia z wizualizacji mojej łazienki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tutaj nie ma zbyt wiele miejsca ;) Więc raczej by się nie zmieściło. Za to całe pomieszczenie gospodarcze będzie właśnie na takie rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  19. Oczywiście każdy komentarz jest wartościowy. W tej łazience dekory są, choć wytłaczane i na zdjęciach tak byle jakiej jakości niewidoczne, jeśli ktoś nie wie, że mają być. Poza tym koszt "nie dużo większy" to dla nas zbyt dużo, bo to już było na granicy wypłacalności :P

    Dla mnie mimo wszystko jest ponadczasowa i właśnie na lata. Zawsze można dodać akcenty w odpowiednim kolorze. Miało być prosto.

    Na górze będzie nieco inaczej, bo chociażby wiemy już jak kłaść płytki. Zaznaczam, że wszystko jest robione naszymi rękoma, bez doświadczenia. Znajomi też robili własnymi siłami "polecieli" w półeczki, mozaiki itp i nie mogli sobie poradzić z fugami. No i nasza łazienka wyszła znacznie korzystniej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj my wiemy co to znaczy nie mieć wanny i to jest tragedia kiedy ma się dziecko. Wynajmujemy mieszkanie i w naszej mikro łazience jest tylko prysznic, mała jest za dużo na plastikową łazienkę, więc albo prysznic albo pomysły. Mąż czasem zatyka reklamówkami odpływ i robi córze pseudo kąpiel. Dramat :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej, a ja jestem zdania ze im mniej, tym lepiej ze względu właśnie na ponadczasowosc! Półeczki, mozaiki, dekory, to się tak zmienia, ze jeśli planujemy coś na lata to moim zdaniem lepiej takich rzeczy unikać. No, ale co człowiek to opinia :) byłam widziałam osobiście i na prawdę jestem pod wrażeniem połączenia funkcjonalności i małej przestrzeni! Jest bardzo ładnie, a każdy kąt świetnie zagospodarowany.
    Pozdrawiam!



    OdpowiedzUsuń
  22. O kurcze, ale jakiś macie brodzik bez możliwości włożenia korka? To już kompletna dolina... A może udałoby się coś dopasować? U nas na górze też będzie wanna, ale większa, ta natomiast idealnie pasuje dla dzieciaków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No właśnie nie mamy niestety jak ;( Na szczęście (z tego punktu widzenia) tylko wynajmujemy to mieszkanie, kiedyś jak dorobimy się własnych czterech kątów (miejmy nadzieję) na pewno zainwestujemy w taką wanno-prysznic. A jak będzie na tyle miejsca to marzy mi się wanna wolnostojąca, na pięknych nóżkach... Ach...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)