Dwusmakowa lasagne budującej

lasagne ze szpinakiem i mięsem
Bardzo lubimy wszelkiego typu zapiekanki - robimy je prawie ze wszystkiego, najbardziej kultową została jednak lasagne. To tą potrawą zaszczyciliśmy naszych gości na obiedzie z okazji Chrztu Zośki...

Jest to potrawa, która udaje mi sie prawie zawsze, ale trzeba było trochę wprawy... Co jest zasługa mojej Mamy, która od kiedy pierwszy raz pokazałam, że chętnie zrobię lasagne, to już przyjęła to za standard i zawsze tą potrawę robiłam ja :) Czyli jakieś 10 lat, albo dłużej :P



Z czym lasagne?


Tak naprawdę można ją zrobić ze wszystkim. Na Chrzcinach mieliśmy 3 smaki. Można dodać pieczarki, szpinak, mięso... Co komu pasuje... Lasagne to po prostu płaski makaron, a z czym go zrobimy zależy od naszej ochoty.

Tym razem nasza lasagne była z podwójnym farszem - bolońskim i szpinakowym, oczywiście zapieczona pod serem.

jaki farsz do lasagne
Jaki farsz do lasagne? Jeśli trudno się zdecydować, można wybrać dwa



Lasagna - makaron


Ja nie zawsze kupuję makaron. W porównaniu z każdym innym makaronem jest on przeciętnie dwukrotnie droższy. A przecież wystarcza mąka, jajka, trochę wody i krzepa do zagniatania, a potem wałkowania i mamy makaron gotowy ;)

Jeśli jednak nie chce nam się wyrabiać domowego makaronu, kupujemy dowolny makaron lasagne. I tak naprawdę nie ma różnicy jaki wybierzecie, czy będzie miał falkę na brzegu, czy będzie miał napisane, że można bez gotowania... Każdy można bez gotowania... Ale o tym później :)


Lasagna farsz 1 - boloński


Nie wiem, ile ma z prawdziwego bolońskiego. Tak się jednak nazywa u nas. Jest to farsz z mięsa mielonego, podsmażonego na cebulce, uduszonego w sosie pomidorowym z przyprawami.

Składniki:

  • 2 cebule
  • 300g mięsa mielonego
    3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • sól, pieprz, chilli
  • koncentrat pomidorowy / pomidory z puszki zblendowane

Przygotowanie:

Zaczynamy od delikatnego podsmażenia pokrojonej w kostkę cebulki, a następnie obsmażeniu i rozdzieleniu mięsa. Następnie całość przyprawiamy, chwilkę dusimy pod przykryciem i dodajemy pomidory. Całość chwilkę (około 15 minut) dusimy pod przykryciem tak, żeby wszystko przeszło swoim smakiem. Jeśli robimy zapiekankę tylko z tym farszem, można dodać kukurydzę, groszek, albo mieszankę 3w1 (marchewka+groszek+kukurydza).


Lasagna farsz 2 - szpinakowy


Można go przygotować ze szpinaku świeżego lub mrożonego, można dodać śmietankę, cebulkę, w zależności od upodobań. U mnie dziś wersja podstawowa (bo to farsz z duetu ;))

Składniki:

  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 500g szpinaku baby
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

Cebulkę pokrojoną w kostkę podsmażamy, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i po chwili wrzucamy umyty szpinak. Ja lubię go czuć w kawałku, więc nie rozdrabniam go w żaden sposób.
Całość chwilę podsmażamy i doprawiamy do smaku.


Sos beszamelowy


To dzięki niemu nasza lasagne będzie miękka, nawet bez uprzedniego gotowania. I tu zonk, bo to można zrobić tylko na wyczucie. Wszystko zależy od ilości makaronu, typu naczynia, wilgotności pozostałych składników... Podam jednak przepis, który mi wystarczył. Ale czasem i pod koniec układania dorabiam sosu, albo pozostałości wylizuję z garnuszka ;)

Składniki:

  • masło - 2 łyżki
  • mąka - 2 łyżki
  • mleko - około 500ml
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa 

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania zasmażki, ale takiej niezbyt przypieczonej. Ja najpierw delikatnie prażę mąkę na suchej patelni, potem dodaję trochę tłuszczu tak, żeby ją rozprowadzić, a następnie dolewam mleka i powoli mieszając podgrzewam. Sos przyprawiam w trakcie podgrzewania. Doprowadzamy go do stanu - "tuż przed zagotowaniem".

sos beszamelowy do lasagne z gałką muszkatołową
sos beszamelowy do lasagne z gałką muszkatołową



Składanie lasagne


Czyli warstwowe układanie składników. Ja zawsze smaruję naczynie masłem, następnie oblewam sosem beszamelowym, potem układam makaron, znów sos, farsz, sos, makaron, sos, farsz, sos, makaron... itd. Ostatnią warstwą powinien być makaron. Na to wrzucam ser (żółty lub mozzarella, albo najlepiej obydwa :D) i jeszcze raz zalewam sosem.

składanie lasagne - warstwy
Zapiekanka gotowa do pieczenia


Sos beszamelowy zawsze powinien znajdować się w okolicy makaronu, żeby wpił on sos i ugotował się w nim.


Pieczenie


W temperaturze około 200 stopni z grzałką górną i dolną + ewentualny termoobieg. Kontrolujemy, żeby ser nie był zbyt przypieczony i w razie potrzeby wyłączamy górna grzałkę. Czas pieczenia - około 40 minut. Makaron potrzebuje czasu na zmięknięcie. Najlepiej obserwować, kiedy składniki zaczną wrzeć, a następnie piec jeszcze 20 minut. Można sprawdzać poziom ugotowania górnego makaronu.

Lasagne po upieczeniu - lekko zarumieniona, ale nie spalona
Lasagne po upieczeniu - lekko zarumieniona, ale nie spalona



Ja pisałam już na naszym FP - zawsze szykuję porcje na dwa dni, ale zazwyczaj nie udaje się dwa dni wytrzymać :)

Mam nadzieję, że Wam posmakuje i znajdziecie swój idealny przepis na tą potrawę, bo warto :D Warto sięczasem pobabrać w tym makaronie, kilku sosach itd. :)

Smacznego :)

Udostępnij to:

Komentarze

23 komentarze :

  1. My też często robimy lasanię ale raczej bez sosu beszamelowego - no chyba, że akurat jest dzień rozpusty. Natomiast makaron zawsze kupujemy - mąż kiedyś upolował w Lidlu podczas tygodnia włoskiego tani makaron i mamy go, i mamy, kupił jakąś hurtową ilość :) A robisz czasem musakę?

    OdpowiedzUsuń
  2. momenty z życia3 listopada 2014 23:51

    kocham takie potrawy i nie kłamiąc w piątek również zajadaliśmy się tym specjałem tylko, że w klasycznym wydaniu

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam! Jutro u nas na obiad lasagne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. My też lubimy wszelkiego rodzaju zapiekanki, ale że to danie- nie oszukujmy się- dość kaloryczne, staram się ich jednak często nie robić :) Choć pokusa tego smaku jest wielka... Lasagne też bardzo lubimy, niestety ja wprawy nie mam i raz wychodzi, a raz nie :) To znaczy wychodzi zawsze- gorzej z tym jak prezentuje się na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bernadetta bolek4 listopada 2014 09:59

    Pysnoscir

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzadko jem lazanie ale nawet mi smakuje... Tyle że sama nie robiłam :-P. Muszę podsunąć ten wpis Narzeczonemu jak wróci, bo On lubi takie rzeczy pichcić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam makaron w takiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie dania :-))) Gdyby nie to, że właśnie zjadłam własnoręcznie zrobioną pizzę, to pewnie bym już była barrrdzo głodna :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas lasagne = dzień rozpusty :D My teraz dawno już mieliśmy makaron właśnie z zapasów po Chrzcinach, ale wyobraź sobie, że po ostatnich przebojach z wołkami w makaronie, nie kupuję juz dużo na zapas...

    OdpowiedzUsuń
  10. :D Każde wydanie jest wspaniałe :d

    OdpowiedzUsuń
  11. oczywiście, najlepsze zawsze są kaloryczne :P I właśnie ta prezentacja zależy od sosu :) My za to odpuszczamy ze słodkim - lasagne ze zdjęć była z okazji urodzin Menża - zażyczył sobie zamiast tortu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O! to zdecydowanie bardzo dobry pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda cudownie..ja zazwyczaj robię zapiekanki ziemniaczane bo uwielbiamy ziemniaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Domowa pizza - to chyba nasze danie numer jeden :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam pyry :D Ale jakoś w formie zapiekankowej preferujemy makaron lub ryż. A ziemniaki do zapiekanek obgotowujesz?

    OdpowiedzUsuń
  16. Gotuje w mundurkach na półtwardo potem kroje w talarki układam tak by jeden tararek zachodził na drugi potem farsz, plasterki szynki ziemniaczki farsz ziemniaczki beszamel i seeerrr...:-) pyrowe zapiekanki są lux...

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja ostatnio jadłam lasagne marchewkową - zaskakująco pyszna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ziemniaki w ogóle są najlepsze :D Ja jestem typowa pyra :P

    OdpowiedzUsuń
  19. no ja tez z tych ziemniaczanych..coś mi z pyrorza zostało...
    PS ja nadal czekam na przepis pizzowy produkcji małżonka budującego :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)