Pięknie żyć, znaczy kochać świat...

Kto lepiej zachwyci się nad pięknem świata, przyrody jak nie dziecko? Dziecko nie skażone jeszcze opiniami i tym co wypada, a co nie... Dziecka nie obchodzi co jest modne... Dziecko zachwycić się potrafi zwykłymi rzeczami.

Tak zwykłymi, że sami często nie zwracamy uwagi na to piękno... Od kiedy jestem Mamą, Mamą dziecka, które już reaguje na otoczenie, widzę, że nie są potrzebne ekstra zabawki, czy inne historie. Czasem wystarczy trochę piasku, czasem zachwycić się można lecącym samolotem, a czasem ptakami...


Zachwyt nad zjawiskami


No takimi zwykłymi, że deszczyk pada, że słońce świeci i że trawa z rana jest mokra ;) Że piasek przykleja się do paluszków, a na krzaczku raz owoce są, raz ich nie ma ;)

Patrz Mamo! Ptaszki lecą :)

Znalazłam poziomkę!



Zachwyt nad roślinami


Wierzcie lub nie, ale Zośka naprawdę za każdym razem robiła przegląd ogródka. Interesuje się kwiatkami, warzywkami, owocami i krzewami. Nigdy nie wiadomo, co ją zainteresuje. Nigdy nie wiadomo, na co zwróci uwagę. Ale z dziećmi chyba "zawsze nigdy nie wiadomo" ;)

o! Tuja kłuje, ale tylko troszkę

Słoneczniki mi siepodobają

no Mamo, z tej dyni nic nie będzie, ale kwiatki są ładne



Zachwyt nad... czymkolwiek


No właśnie. Naprawdę wszystko może ją zainteresować. Stara paleta i ta odświeżona. Ba! Nawet klamerki, czy sznurek od suszarki do prania. A wspinanie się na betonowe bloczki? Rewelacja :)

Zośka potrafi też zainteresować się tym, kiedy my pracujemy, pomagała Tacie zbierać kamienie, a ze mną często wiesza pranie i dzielnie podaje po jednej klamerce, za każdym razem mówiąc "kuje" (dziękuję :D).

Popracować mogę, byle w dobrym towarzystwie

Klamerki też są świetna zabawką

i ten sznurek... ho ho ho...

A to zielone po czym można się wspinać - rewelacja :D




A Wy miewacie czas na zbieranie kasztanów, macanie krzaczków i inne dziecięce pierdoły? Bawicie się ze swoimi dziećmi bez zabawek, tylko tym, co akurat jest pod ręką?

A mlecz? Kto powiedział, że to chwast :) Zosia lubi mlecze

Udostępnij to:

Komentarze

23 komentarze :

  1. oj tak... w tej chwili to MOJE ulubione zabawy, bo samochodzików mam po uszy :)

    patyki, kamienie, trawa, liście, żołędzie, kasztany idą w ruch jak nigdy

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak i to jest najpiękniejsze. Powinniśmy uczyć się od naszych Szkrabów i cieszyć się zwykłymi rzeczami. Ja będąc teraz w 37 tc nie moge doczekać się porządnego spaceru, który nie jest przerwany biegiem do toalety bo siku po 5 minutach od wyjścia z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znamy to znamy :)
    Teraz spacery bardzo nam się wydłużyły :) Wszystko dookoła trzeba dotknąć.
    No i ja dzięki temu też na nowo to wszystko odkrywam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kamperki.blogspot.com22 października 2014 01:08

    uwielbiam gdy moja corcia zachwyca sie każdym listkiem, kasztanem, brokatem na paznokciu ... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak dzieci są świetne :) Latem robiliśmy drenaż wokół domu i mieliśmy żwir na placu - rozrywka dla dzieci od 1 do 5 r.ż. zapewniona :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauważanie świata na nowo dzęki dzieciom jest fantastyczne i uwielbiam to. Z zabawami też jest tak, że w gruncie rzeczy to my uczymy tego, że musi mieć tyyyyle zabawek, a zauważyłam, że jak małe dziecko otrzymuje prezent to bardziej jest zainteresowane opakowaniem i wstążeczką niż zawartością. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna ta Zosia ;-) jaka duża , ile ona ma już wzrostu ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak tak patrzę, to Wam tego ogródka zazdroszczę. My co prawda mamy sporo zieleni w okolicy, tylko mało kto odczuwa potrzebę sprzątania po swoim psie. O sprzątaniu po swoim koniu już nawet nie wspominam...

    OdpowiedzUsuń
  9. W pobliżu naszego domku nie ma kasztanowców :( Ale za to lubimy się bawić w gotowanie :) Do tego potrzebne są miseczki, pudełka, butelki po czymkolwiek, łyżeczki... Normalnie Masterchef nam rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzieci mają taki cudowny dar dostrzegania i cieszenia sią z najdrobniejszej rzeczy... Niestety z wiekiem gdzieś to zanika...

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe... U nas nie ma takiego jednego "konika". Wszystkiego po troszku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o kurcze, to nieźle ;) Ale potem będzie zupełnie inaczej - zobaczysz :) Odliczamy razem z Tobą :D Ja po porodzie długo spacerować nie mogłam, bo myślałam, że mi zaraz coś wypadnie, ale po jakimś czasie urzędowałyśmy po kilka godzin :D

    OdpowiedzUsuń
  13. oczywiście :) i będzie tylko gorzej... Zośka już kieruje gdzie ma zamiar iść :P więc i aferki się zdarzają :/

    OdpowiedzUsuń
  14. o tak... Pamiętam jak Chrześniaczka zachwycała się obrączką moją - dodam, że mamy obrączki 3mm gładkie bez bajerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. hehe... Oczywiście... My w tym roku jeszcze obyliśmy się bez piasku swojego. Piaskownica jednak już gotowa - następny sezon koniecznie na swoim podwórku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zośka lubi zabawki, ale czasem zupełnie nie te, które wydawałyby się najfajniejsze ;) Myślę, że i tutaj trzeba dać dziecku wybór i zachować umiar :D

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurcze... Nasze podwórko jeszcze jest bardzo nieatrakcyjne dla Zosi. Na następny sezon musimy się postarać, żeby mogła się swobodnie pobawić, jak w przedłużeniu pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. no i każda zabawa się nada :) Zośka aktualnie lubi miski wkładać na głowę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. myślę, że dorośli to tłamszą ;) Nawet ostatnio jakiś naukowiec mówił, że naukowcy to dzieci, które nie dorosły i nadal są ciekawe świata :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie jest obserwować jak dziecko poznaje świat i zachwyca się każdym, nawet najmniejszym i najdziwniejszym elementem czegoś. Mój trzylatek jak zaczął mówić to skończyła się spontaniczność, teraz to już zaplanowane miny, słowa i już "gościu duzi jestem"- tak mówi. Jednak są rzeczy i sytuacje, które zaskoczą nas lub nasze dzieci. Zawiozłam pociechy na obiecane wakacje nad morze i córka (7 lat) po pierwszym spacerze ( były pierwszy raz nad bałtykiem), wieczorem w pokoju na kwaterze powiedziała mi wspaniałą rzecz, czym wzruszyła mnie niesamowicie: " świat jest taki piękny, kocham Cię mamo". Najpiękniejsze uznanie od dziecka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki, uświadamiam to sobie każdego dnia :D. Wszystkie dzieci, są cudowne. Trzeba ich nakierować tylko na właściwą drogę życiową. Tym, które mają kochających rodziców jest w tym łatwiej.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, like, plusik czy udostępnienie, to dla mnie motor do dalszej pracy nad blogiem i postami. Więc? Udostępnij, skomentuj, polub, jeśli uważasz, ze warto było tu zajrzeć :-)